Ziobro żąda dyscyplinarki dla sędziów z Krakowa za powieszenie plakatów w obronie wolnych sądów

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Dwóch sędziów z Krakowa dostanie zarzuty dyscyplinarne za rozwieszenie w sądzie plakatów dotyczących niezależności sądów i broniących sędziego Pawła Juszczyszyna. Sędziowie dostaną zarzuty, bo tak chce minister Ziobro i prezes krakowskiego sądu, znajoma ministra ze szkolnej ławy



Zarzuty dyscyplinarne w najbliższych dniach dostaną sędziowie Dariusz Mazur i Maciej Czajka z Sądu Okręgowego w Krakowie. Obaj są znani z zaangażowania w obronę wolnych sądów.

 

Sędziowie usłyszą najpewniej zarzut uchybienia godności urzędu sędziego za czyn chuligański, czyli za powieszenie plakatów w gmachu krakowskiego sądu bez zgody zarządcy budynku.

 

Zarzuty postawi im zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie Tomasz Szymański. Zrobi to wbrew swojej woli, bo wcześniej odmówił ścigania za to sędziów. Zarzuty musi jednak postawić, bo sprzeciw od jego decyzji złożył minister sprawiedliwości i zgodnie z przepisami jeszcze raz ma zająć się tą sprawą.

 

Jak nominaci resortu Ziobry donieśli na własnych sędziów

 

Minister sprawiedliwości chce dyscyplinarnego ścigania sędziów Mazura i Czajki za akcję w obronie wolnych sądów, którą krakowscy sędziowie zorganizowali w grudniu 2019 roku.

 

Sędziowie wywiesili wtedy w budynku krakowskiego sądu – na drzwiach do pokojów sędziów i na korytarzach – blisko 100 plakatów z postulatami dotyczącymi praworządności. Sędziowie domagali się m.in. przywrócenia do pracy sędziego Pawła Juszczyszyna z Olsztyna, likwidacji nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej, czy szanowania wyroków TSUE. Pod postulatami podpisane były stowarzyszenia sędziowskie Themis, Iustitia, Pro Familia i Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce.

 

Plakaty nie spodobały się członkini nowej KRS i prezes sądu z nominacji resortu Ziobry, Dagmarze Pawełczyk-Woickiej. Ponad 50 plakatów kazał zdjąć ochronie dyrektor sądu Piotr Słaby, też z nominacji ministra Ziobry. Po tej akcji sędziowie zażądali zwrotu zdjętych plakatów, ale okazało się, że zostały one przekazane na policję.

 

Zawiadomienie w tej sprawie na sędziów za akcję z plakatami złożył dyrektor sądu, bo prezes sądu uznała, że sędziowie wieszając plakaty bez jej zgody popełnili wykroczenie.

 

Policja początkowo prowadziła postępowanie ws. wykroczenia – wieszania plakatów bez zgody zarządcy budynku. Chodzi o artykuł 63a prf 1 kodeksu wykroczeń, których mówi „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.

 

Policja sprawę przekazała jednak prokuraturze. Ale ta też się jej pozbyła przekazując akta i zaaresztowane plakaty zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Bo prezes sądu Dagmara Pawełczyk – Woicka wystąpiła do niego z wnioskiem o postępowanie dyscyplinarne.

 

Prokuratura uznała więc, że to sprawa dyscyplinarna, a nie o wykroczenie i nie będzie się nią zajmować. Ponadto sędziów co do zasady nie można ścigać za wykroczenie, jedynie mogą ponieść za to właśnie odpowiedzialność dyscyplinarną.

 

Takie plakaty niepokorni sędziowie rozwiesili w krakowskim sądzie w grudniu 2019 roku.

 

Jak 73 sędziów złożyło na siebie auto donos do prezeski

 

Prezes Pawełczyk-Woicka zażądała jednak ścigania dyscyplinarnego tylko dwóch sędziów, którzy brali udział w akcji wieszania plakatów. Właśnie sędziego Dariusza Mazura i Macieja Czajkę.

 

Władze sądu wytypowały ich na „sprawców” po przejrzeniu sądowego monitoringu. Tyle że w marcu 2020 roku do udziału w akcji wieszania plakatów w sądzie przyznało się aż 73 krakowskich sędziów. Złożyli ono na siebie auto donos do prezes Pawełczyk-Woickiej.

 

Sędziowie byli „oburzeni” działaniami prezeski. Zarzucili jej, że do rzecznika dyscyplinarnego doniosła tylko na dwóch wybranych sędziów. Co ma związek z tym, że angażują się oni w obronę wolnych sądów. „Znani są oni z niezależnego sposobu myślenia i jednoznacznie reprezentujący w ostatnich latach swój sprzeciw wobec sprzecznych z Konstytucją działań zmierzających do naruszenia niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Zawiadomienie dotyczące wskazanej dwójki sędziów traktujemy jako szykanę wobec nich i próbę wywołania efektu mrożącego wobec nas wszystkich. W tej sytuacji nie boimy się ujawnić naszych nazwisk” – pisali do prezeski krakowscy sędziowie.

 

Przypominali Dagmarze Pawełczyk-Woickiej, że nie popełnili żadnego wykroczenia, bo plakaty wywiesili w stanie wyższej konieczności. Zawierają one postulaty, pod którymi podpisują się sędziowie w całej Polsce. I są one wyrazem troski sędziów o stan praworządności i o zachowanie niezawisłości sądów.

 

Dlatego wywieszenie plakatów w obronie Konstytucji nie było szkodliwe społecznie, a więc nie jest też czynem zabronionym. Tym bardziej, że nie były to plakaty reklamowe. Sędziowie apelowali do prezeski, że powinna wspierać te postulaty, tym bardziej, że jest członkinią nowej KRS.

 

Wieszanie plakatów i krytyka władzy nie jest szkodliwa społecznie

 

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie Tomasz Szymański wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, ale umorzył je 20 kwietnia 2020.

 

Nie stwierdził, by sędziowie Mazur i Czajka popełnili delikt dyscyplinarny. Potwierdził, że monitoring sądu nagrał jak wieszali plakaty. Nie mieli też na to zgody ani prezes sądu, ani dyrektora sądu.

 

Rzecznik dyscyplinarny uznał jednak, że ich czyn nie był szkodliwy społecznie oraz nie uchybił godności urzędu sędziego. Bo treść plakatów jest związana z wyrażaniem przez część środowiska sędziowskiego – w tym sędziowskie stowarzyszenia – ocen aktualnej sytuacji sądownictwa. I nie ma w tych plakatach żadnych obraźliwych ani niestosownych informacji.

 

Rzecznik Tomasz Szymański przypomniał orzecznictwo Sądu Najwyższego, który oceniał wydane w PRL-u wyroki na opozycjonistów za podobne akcje wieszania nie miłych władzy plakatów. Bo co ważne artykuł 63 kodeksu wykroczeń wprowadzono do przepisów w 1983 roku, po stanie wojennym. Właśnie po to, by ścigać opozycjonistów za krytyczne plakaty. Po 1989 r. przepis ten stosowano wobec tych, którzy niszczyli elewację budynków. Ale za obecnej władzy policja sięga po ten przepis, by represjonować uczestników ulicznych protestów. I po ten przepis sięgnęła też przeciwko własnym sędziom prezes krakowskiego sądu.

 

Tymczasem Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie napiętnował wyroki wobec opozycjonistów w PRL-u, które zapadały na podstawie tego przepisu. Przypomniał, że prawo do protestu i wyrażania poglądów jest fundamentem praw człowieka. SN podkreślał, że krytyka systemu PRL mająca na celu naprawę rzeczywistości nie jest przestępstwem, bo brak w tym elementu niebezpiecznego społecznie. SN zaznaczał, że na ochronę zasługuje wyrażanie poglądów odmiennych od tego, co mówi władza.

 

To na te wyroki SN powoływał się również sędzia Łukasz Biliński, który oczyszczał z podobnych zarzutów uczestników ulicznych protestów w Warszawie.

 

Dlatego rzecznik dyscyplinarny Tomasz Szymański uznał, że prezentowanie poglądów w sposób pokojowy i bez niszczenia mienia nie jest szkodliwe społecznie. Tym bardziej, że dawniej krakowscy sędziowie mogli wywieszać podobne plakaty w sądzie. Zakaz ich wywieszania wprowadziła obecna prezes.

 

Rzecznik w odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego podkreślił też, że sędziowie mogą brać udział w debatach publicznych, zwłaszcza tych, które dotyczą wymiaru sprawiedliwości. A plakaty były właśnie zabraniem głosu w takiej debacie. Dlatego obaj sędziowie nie uchybili również godności urzędu sędziego.

 

Na koniec swojej decyzji rzecznik dyscyplinarny zaznacza, że można mieć różne poglądy na wymiar sprawiedliwości, ale istotą demokracji jest to, by te poglądy można było wyrażać i prezentować na zewnątrz. I nie powinno się tego utrudniać lub „używać aparatu represji dla zablokowania ich prezentacji”.

 

Nominatka Ziobry pisze do ministra sprawiedliwości, a ten składa sprzeciw

 

Takie uzasadnienie odmowy ścigania sędziów Mazura i Czajki nie spodobało się prezes sądu Dagmarze Pawełczyk – Woickiej. Jak wynika z informacji prorządowego portalu wPolityce zwróciła się ona do ministra sprawiedliwości by rozważył wniesienie sprzeciwu od tej decyzji, na co pozwala mu ustawa o sądach. I minister 29 maja taki sprzeciw wniósł. Co oznacza, że krakowski rzecznik dyscyplinarny choć odmówił wszczęcia postępowania dyscyplinarnego musi je teraz jednak wszcząć i postawić obu sędziom taki zarzut za akcję plakatową.

 

Minister zobowiązał też rzecznika dyscyplinarnego do przeprowadzenia dodatkowych czynności. Ma przesłuchać dyrektora i prezeską sądu oraz ustalić szkodliwość czynu i jego społeczny odbiór.

 

Sprzeciw ministra nie oznacza jednak, że sędziowie finalnie będą mieli proces dyscyplinarny. Choć na początek dostaną oni zarzuty, to po przeprowadzeniu całego postępowania rzecznik dyscyplinarny może skierować przeciwko im sprawę do sądu dyscyplinarnego lub ją umorzyć.

 

Jeśli sprawa zostanie umorzona to zażalenie na to będzie mogła złożyć do sądu dyscyplinarnego prezes Dagmara Pawełczyk-Woicka. OKO.press zapytało ministerstwo sprawiedliwości dlaczego złożyło sprzeciw w sprawie sędziów Dariusza Mazura i Macieja Czajki. Nie dostaliśmy odpowiedzi.

 

To nie pierwszy raz gdy prezeska Pawełczyk-Woicka chce ścigania własnych sędziów

 

To, że prezes Dagmara Pawełczyk-Woicka ściga sędziów za wieszanie plakatów, nie dziwi. Od początku, gdy została ona w 2018 roku prezesem sądu z nominacji Ziobry, weszła w ostry spór z sędziami.

 

Wprowadzała kolejne zakazy w sądzie, blokowała zwoływanie zebrań sędziów. Odwołała sędziego Waldemara Żurka – zasłużonego dla obrony praworządności – z funkcji rzecznika prasowego do spraw cywilnych, a potem wbrew jego woli przeniosła go do innego wydziału. Co odebrano jako szykanę wobec Żurka za obronę wolnych sądów.

 

W 2019 roku Pawełczyk-Woicka doniosła też do rzecznika dyscyplinarnego na trzech krakowskich sędziów za to, że chcieli oni zbadać legalność nowej KRS, w której ona zasiada. Sędziowie mają postawione za to zarzuty dyscyplinarne.

 

Krakowscy sędziowie nie boją się jednak ani prezes sądu, ani Ziobry i jego rzeczników dyscyplinarnych.

 

Znani są w całej Polsce z obrony niezależności wymiaru sprawiedliwości. Dlatego Pawełczyk – Woicka chce ich ścigać za akcję plakatową. I nie przypadkiem prezes złożyła zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego na Dariusza Mazura i Macieja Czajkę. Jest on bowiem znany z obrony wolnych sądów i krytyki ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Mazur jest też rzecznikiem prasowym stowarzyszenia sędziów Themis i często wypowiada się w mediach. Ma już jedną dyscyplinarkę za wypowiedzi w mediach.

 

Sędzia Czajka był wcześniej w zarządzie Themis, przemawia na wiecach w obronie sądów. Obecnie Pawełczyk – Woicka, która jest sędzią rejonowym stara się o awans do sądu okręgowego. Czeka na decyzję nowej KRS, której jest członkiem.

 

Awansować chciał też jej partner życiowy Dariusz Pawłyszcze, który pracuje na delegacji w resorcie ministra Ziobry. On ma status sędziego okręgowego i dostał od nowej KRS awans do Izby Cywilnej w Sądzie Najwyższym. Ale prezydent nie wręczył mu nominacji, bo jego awans uchyliła niedawno Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

 

Według mediów Pawłyszcze ma teraz zostać dyrektorem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Jeśli powoła go minister sprawiedliwości zajmie zwolnione miejsce przez Małgorzatą Manowską, która została prezesem SN.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

17 czerwca 2020







Inne artykuły tego autora

27.02.2021

PiS przyśpiesza przejęcie kontroli nad legalnym Sądem Najwyższym. Czeka go los TK Przyłębskiej

26.02.2021

Sąd apelacyjny: Sędzia Tuleya nie został zawieszony. Izba Dyscyplinarna nie jest legalnym sądem

25.02.2021

Człowiek Ziobry cenzuruje sędziego Igora Tuleyę. Zakazał mu felietonów o sądach w radiu

25.02.2021

Prokuratura Krajowa straszy zesłaną w Polskę prokurator. Pozwie ją za krytykę Bogdana Święczkowskiego

25.02.2021

Prezydent hurtowo awansuje współpracowników resortu Ziobry. Zastępczyni ministra trafiła aż do NSA

23.02.2021

Ścigana sędzia Beata Morawiec nadal z immunitetem. Izba Dyscyplinarna odkłada sprawę

22.02.2021

Żurek kontra maszyna Ziobry. Prokuratura robi wszystko, żeby dopaść niewygodnego sędziego

22.02.2021

Adam Bodnar broni sędzi, której grozi dymisja za orzeczenie i postawienie się prokuraturze

22.02.2021

Drajewicz, sędzia „dobrej zmiany”, chce kolejnego wysokiego awansu w sądach

20.02.2021

Szykany wobec zesłanych w Polskę prokuratorów. Ewie Wrzosek zabroniono spotkania ze studentami

20.02.2021

Prezydent Duda chce nowych „komisarzy” w SN. By zablokować ważną sprawę w TSUE?

18.02.2021

Warszawscy sędziowie murem za sędzią Gąciarkiem, na którego spadły represje za obronę Igora Tulei

17.02.2021

Zastępczyni Ziobry chce dymisji sędzi, która nie dała aresztu za Strajk Kobiet i uderzenie księdza

16.02.2021

Ścigają sędziego Gąciarka za pikietę pod Prokuraturą Krajową w obronie Igora Tulei

14.02.2021

Obywatel wygrał z TVP. Telewizja publiczna musi przeprosić za zmanipulowany materiał

09.02.2021

Będzie siłowe zatrzymanie sędziego Igora Tulei? Prokuratura Krajowa zapowiada, że mu nie odpuści

08.02.2021

Prokuratura Ziobry idzie na wojnę z firmami otwierającymi się wbrew zakazom w czasie epidemii

08.02.2021

Karne zsyłki prokuratorów to za mało dla ekipy Ziobry. Ścigają śledczych, którzy bronią kolegów

06.02.2021

Sędzia Nawacki, symbol „dobrej zmiany” w sądach, bez kary za podarcie uchwał sędziów z Olsztyna

03.02.2021

Pierwszy wyrok skazujący za udział w zgromadzeniu w czasie epidemii. Dlaczego zapadł?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200