Władza i sądy: domykanie kontroli nad Sądem Najwyższym

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

W cieniu innych wydarzeń życia publicznego w Polsce ginie ostatnia faza podporządkowywania sobie przez "dobrą zmianę" najwyższego organu władzy sądowniczej - pisze prof. Krzysztof Rączka



25 lutego 2021 r. Sejm RP uchwalił kolejną już nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Choć dotychczasowe zmiany odnosiły się do różnych aspektów funkcjonowania najwyższego organu wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz statusu jego sędziów, to jednak wspólnym ich mianownikiem było dążenie do ubezwłasnowolnienia Sądu i przejęcie nad nim pełnej kontroli przez obóz sprawujący władzę w Polsce.

 

Nie miejsce tu, by opisywać wszystkie kolejne zmiany normatywne, swoją drogą w swym całokształcie zasługujące na odrębną monografię, jednak należy podkreślić, iż kwintesencją tych zmian była próba usunięcia z urzędu znacznej grupy sędziów pod pretekstem przeniesienia ich w stan spoczynku w związku z obniżeniem wieku przejścia w ten stan (ustawa z 8 grudnia 2017 r.). Ten zabieg nie powiódł się i władze, pod presją orzeczenia TSUE, musiały się z niego wycofać, po raz kolejny nowelizując ustawę o SN (ustawa z 21 listopada 2017 r.).

 

Usuwanie sędziów ze względu na wiek emerytalny umożliwiłoby w efekcie przerwanie kadencji I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf. Warto w tym miejscu przypomnieć listy słane z Kancelarii Prezydenta RP informujące panią I prezes o tym, że przeszła już w stan spoczynku, mimo że ciągle brak było oficjalnej decyzji prezydenta RP o przeniesieniu jej w ten stan. Wypowiedzi niektórych ministrów w tej materii formułowane były w sposób kompromitujący reprezentowany przez nich urząd.

 

Kolejne działania wobec Sądu Najwyższego podjęto w związku z upływem pełnej kadencji prezes Gersdorf i wyłanianiem nowego I prezesa SN. Tym razem znów posłużono się specunormowaniami (ustawa z 20 grudnia 2019 r.). Podstawowym instrumentem zapewniającym organom rządowym bezpośredni wpływ na wybór I prezesa i powierzenie tej funkcji kandydatowi wyznaczonemu przez obóz rządzący było powołanie przez prezydenta RP sędziego komisarza, którego zadaniem było doprowadzenie do przedstawienia prezydentowi właściwego, z punktu widzenia władzy politycznej, kandydata.

 

W wyniku burzliwych obrad Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN (8-23 maja 2020 r.), co do których organizacji i przebiegu zgłaszano liczne zastrzeżenia natury prawnej (zob. oświadczenie 50 sędziów SN z 23 maja 2021 r.), prezydent RP powołał na stanowisko I prezesa SN bliską obozowi rządzącemu panią prof. Małgorzatę Manowską, wcześniej powołaną przez prezydenta RP do Sądu Najwyższego z rekomendacji neo-KRS, której status prawny oraz faktyczny status ustrojowy jest w świetle Konstytucji RP kwestionowany.

 

Charakterystyczne w tym kontekście jest to, że w ostatecznym głosowaniu w sprawie wyboru kandydatów na I prezesa SN przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego prof. Manowska uzyskała dwa razy mniej głosów niż jej kontrkandydat prof. Włodzimierz Wróbel.

 

Kolejnym aktem prawnym, którego skutkiem będzie ograniczenie swobody działania i niezależności Sądu Najwyższego, ma być najnowsza nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym z 25 lutego 2021 r. Początkowo zapowiadano, że ma ona dotyczyć tylko wydłużenia z 3 do 5 lat terminu wniesienia skargi nadzwyczajnej od prawomocnych orzeczeń kończących postępowanie w sprawach, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Szybko jednak się okazało, że proponowane zmiany są o wiele szersze i istotniejsze, albowiem w projektowanej ustawie znalazły się unormowania fundamentalne z punktu widzenia modelu funkcjonowania Sądu Najwyższego. Wiążą się one z wyborem kandydatów na prezesów Sądu Najwyższego kierujących Izbą Cywilną oraz Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w związku z upływem kadencji ich dotychczasowych prezesów.

 

Prezydent powoła „właściwego” kandydata

 

Po pierwsze, wprowadzono stopniowe obniżanie, z 2/3 do 1/3, wymaganego do wyboru kandydatów kworum na posiedzeniu zgromadzenia ogólnego danej izby. Jednocześnie, na wypadek nieosiągnięcia założonych celów przy zwoływaniu zebrania ogólnego izby i wskazania kandydatów na prezesa SN kierującego daną izbą, podobnie jak we wprowadzonym do ustawy o Sądzie Najwyższym procesie wyłaniania kandydata na stanowisko I prezesa SN, najpierw projektodawca – prezydent RP, a następnie ustawodawca – Sejm RP, przewidzieli powołanie przez prezydenta RP analogicznego komisarza na poziomie izb SN. Jego zadaniem ma być zapewnienie, że prezydentowi RP zostaną wskazani „odpowiedni” kandydaci na prezesów izb. Spośród nich prezydent, niezależnie od wyników wyborów przeprowadzonych przez zgromadzenia ogólne, dokona ostatecznego wyboru, a więc znów wcale nie będzie to musiała być osoba, która uzyskała najwięcej wskazań na zgromadzeniu ogólnym danej izby.

 

Aby zrozumieć prawdziwy sens tych nowych rozwiązań prawnych, trzeba je połączyć z art. 35 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym, w myśl którego sędzia, za jego zgodą, może zostać przeniesiony przez I prezesa SN na stanowisko w innej izbie. W ten sposób może dojść do istotnej zmiany składu osobowego danej izby. Prześledźmy to na przykładzie Izby Cywilnej. Na 28 jej członków 7 zostało powołanych bezpośrednio do tej izby przez prezydenta RP z rekomendacji obecnie funkcjonującej KRS, a kolejnych 3 zostało ostatnio przeniesionych w trybie ww. przepisu z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz z Izby Dyscyplinarnej (sic!). W efekcie tych „przesunięć” o charakterze wyłącznie personalno-administracyjnym w składzie dotychczasowej Izby Cywilnej zapewniono udział 10 „nowych” członków. W tej liczbie osoby przeniesione do Izby Cywilnej są w stanie zapewnić minimalne kworum i wskazać odpowiednio kandydatów na funkcję prezesa SN kierującego tą izbą, konkurujących z kandydatami zgłoszonymi przez sędziów powołanych na poprzednio obowiązujących zasadach (przed 2018 r.). Ostatecznie nad „efektywnym” wskazaniem kandydata stać ma sędzia komisarz.

 

W ten sposób powielony zostanie scenariusz mechanizmu wdrożonego już przy wyborze I prezesa SN. Ale może się zdarzyć i tak, że w konsekwencji wyroku TSUE z 2 marca br. NSA podważy sędziowski status osób nowo powołanych jako sędziowie SN; doświadczenie pozwala przypuszczać, że na tym tle może dojść do ostrego sporu, który może zakłócić ustawową procedurę wyłaniania kandydatów na prezesów Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN.

 

Sytuacja taka spowoduje, iż zgodnie z najnowszą nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym prezydent RP będzie mógł również powołać sędziego komisarza, który zgodnie z zapisami znowelizowanej ustawy „wykonuje obowiązki i uprawnienia Prezesa Sądu Najwyższego określone w ustawie”. Znamienne jest, że w kwestii sędziego komisarza kierującego pracami izby odwołano się tylko do art. 13a § 1 ustawy o SN, a pominięto § 2 i § 3, które ograniczają zadania sędziego komisarza tylko do procedury wyboru kandydatów na I prezesa. Rodzi to podejrzenie, że taki sędzia komisarz kierujący pracami danej izby może pełnić swoją funkcję przez trudny do zweryfikowania okres i w znacznie szerszym zakresie.

 

Kolejna ważna zmiana polega na przyznaniu I prezesowi SN prawa przejęcia obowiązków i uprawnień prezesa SN kierującego daną izbą w zakresie podziału spraw i wyznaczania składu orzekającego przy rozpatrywaniu tzw. zagadnień prawnych rozpatrywanych przez SN w rozszerzonym składzie. Unormowanie takie powoduje, że I prezes SN tego rodzaju decyzjami może wpływać na ustalanie kierunku wykładni prawa i dalej oddziaływać na orzecznictwo sądów powszechnych. Przyjęte przez Sejm RP unormowania zmierzają więc z jednej strony do zapewnienia „dobrej” obsady funkcji prezesów IC oraz IPiUS Sądu Najwyższego, z drugiej zaś do zapewnienia I prezesowi SN istotnego wpływu na kierunek wykładni prawa.

 

Już pobieżna analiza nowych rozwiązań prawnych dotyczących SN wskazuje na ich fundamentalny charakter w procesie przejmowania całkowitej kontroli nad najwyższym organem władzy sądowniczej. Jesteśmy świadkami domykania tego procesu. Zmiany legislacyjne przebiegają niemal niezauważone, w cieniu innych wydarzeń. Czy wszyscy posłowie głosujący nad omówionymi wyżej zmianami ustawowymi mieli świadomość ich konsekwencji?

 

Do świadomości społecznej nie przebija się groźna istota wprowadzanych zmian. Wypada żywić nadzieję, że w tej kwestii jeszcze Senat podejmie merytoryczną debatę w ramach właściwego mu etapu legislacyjnego.

 

Artykuł ukazał się pierwotnie w „Gazecie Wyborczej”. Archiwum Osiatyńskiego dziękuje za możliwość przedruku.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

19 marca 2021







Inne artykuły tego autora

23.07.2021

Marcin Wiącek złożył ślubowanie w Sejmie jako nowy RPO

22.07.2021

Trybunał Konstytucyjny ocenia zgodność z Konstytucją wybranych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej (K 3/21). Przerwa w rozprawie – tym razem do 31 sierpnia

22.07.2021

Oświadczenie organizacji pozarządowych i środowisk prawniczych w sprawie konsekwencji orzeczeń TSUE dotyczących systemu dyscyplinarnego wobec sędziów w Polsce

22.07.2021

25 sędziów niezależnego TK: Nie możemy milczeć. Polska jest w krytycznym punkcie historii

19.07.2021

Stanowisko Zespołu Ekspertów Prawnych w związku z rozstrzygnięciem Trybunału Konstytucyjnego o środkach tymczasowych nałożonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

16.07.2021

Wszyscy Jesteśmy Rzecznikami – akcja obywatelska wspierająca RPO Adama Bodnara

15.07.2021

KE wszczęła procedurę przeciwko Polsce w sprawie „stref wolnych od ideologii LGBT”

15.07.2021

Zakończenie pełnienia funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich przez dr hab. Adama Bodnara.  Podziękowania od autorów i twórców Archiwum Osiatyńskiego

05.07.2021

Rząd do RPO: rusza procedura wyłaniania kandydata na polskiego sędziego TSUE

07.04.2021

Konferencja Ambasadorów RP: Komentarz do „spotkania w Budapeszcie”

31.03.2021

Łukasz Woźnicki: Nowelizacja ustawy o SN przyjęta. „Domknie kontrolę nad tym sądem”

29.03.2021

Prof. Jędrzej Skrzypczak: SLAPP narasta. Czas wyznaczyć granicę nękania pozwami

27.03.2021

Hulaj władzo, piekła nie ma. I Prezes SN przeciw jawności i społeczeństwu obywatelskiemu

27.03.2021

„Chybione, trudne do obrony”. Ekspertka rozbraja zarzuty Polski i Węgier ws. „pieniędzy za praworządność”

24.03.2021

NGO do Manowskiej: Prosimy o wycofanie wniosku do TK. Obywatele chcą wiedzieć

23.03.2021

Prof. Zachariasz o korupcji w samorządach. Dlaczego tak trudno jej zapobiegać?

21.03.2021

Włodzimierz Wróbel (na Facebooku): Chyba warto znowu przypomnieć. Po co politykom przejęcie Sądu Najwyższego?

21.03.2021

571 sędziów do 19 ministrów, prokuratorów, policjantów i osób z Sądu Najwyższego w oświadczeniu pisze: Tuleya jest sędzią!

21.03.2021

Jarosław Kaczyński, komisarz ds. bezpieczeństwa władzy. Tekst prof. Kuźniara

21.03.2021

Naukowcy-prawnicy protestują przeciwko zapowiedzi złożenia przez Orlen powództwa typu SLAPP przeciwko prof. Romanowskiemu



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200