Warszawscy sędziowie chcą dyscyplinarek dla Piebiaka i Iwańca za aferę hejterską

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Postępowań dyscyplinarnych wobec obu współpracowników ministra Zbigniewa Ziobry chce Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie. Kolegium wystąpiło do rzecznika dyscyplinarnego, by zbadał, czy sędziowie Piebiak i Iwaniec brali udział w akcjach hejtowania niezależnych sędziów, które prowadziła i sama ujawniła Mała Emi



Jak ustaliło OKO.press, Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie sędziów Łukasza Piebiaka i Jakuba Iwańca, którzy jeszcze nie tak dawno pracowali w ministerstwie sprawiedliwości, zwróciło się do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego w środę 4 września.

 

Kolegium nie wystąpiło jednak do zastępców głównego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba, którzy ścigają niezależnych sędziów, tylko do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego działającego przy Sądzie Okręgowym w Warszawie.

 

Kolegium chce, by rozważył on wszczęcie postępowania wyjaśniającego, w ramach którego mógłby sprawdzić medialne doniesienia dotyczące udziału Piebiaka (jako wiceministra sprawiedliwości) i Iwańca (który był na delegacji w ministerstwie sprawiedliwości) w akcjach oczerniania niepokornych sędziów.

 

Tego samego dnia Kolegium przyjęło też drugą uchwałę, w której zwróciło się do prezesa Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, by nie dopuścił do orzekania Łukasza Piebiaka.

 

Gdy Piebiak został zdymisjonowany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, wrócił do pracy w wydziale gospodarczym tego sądu, bo wcześniej był z nim związany.

 

Piebiak nie będzie jednak na razie wydawał wyroków, bo okazało się, że do końca listopada jest na urlopie. Togi sędziowskiej nie założy też na razie sędzia Jakub Iwaniec związany z Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Minister sprawiedliwości odwołał mu delegację do pracy w tym resorcie, ale przepisy gwarantują mu trzymiesięczny okres tzw. uprzedzenia.

 

Jak odsunąć od orzekania Radzika i Lasotę

 

Uchwały Kolegium, w skład którego wchodzą reprezentanci Sądu Okręgowego w Warszawie oraz sędziowie z podległych mu sądów rejonowych, to ważny sygnał sędziowskiego środowiska, że sędziowie, których nazwiska pojawiają się w kontekście afery hejterskiej, nie powinni sądzić do czasu wyjaśnienia sprawy.

 

Podobne stanowisko zajęła tydzień temu sędzia Anna Bator-Ciesielska z Sądu Okręgowego w Warszawie. Jako przewodnicząca składu sędziowskiego odmówiła sądzenia z zastępcą głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów Przemysława Radzika.

 

Bo jego nazwisko, podobnie jak drugiego zastępcy głównego rzecznika Michała Lasoty było w publikacjach dotyczących grupy dyskusyjnej Kasta na jednym z komunikatorów. Obaj sędziowie według mediów mieli do tej grupy należeć, podobnie jak sędziowie z nowej KRS i z ministerstwa sprawiedliwości.

 

Radzik i Lasota orzekają na delegacji w największym sądzie w Polsce dzięki decyzji resortu Ziobry, z którym poszli na współpracę. Ich delegowanie spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem stołecznych sędziów, którzy w ubiegłym roku apelowali do ministerstwa o wycofanie się z ich delegowania. Ministerstwo wtedy decyzji nie zmieniło.

 

Teraz sędzia Anna Bator-Ciesielska nie chce jednak z nimi orzekać, bo nie spełniają kryterium nieskazitelnego charakteru, który powinien mieć sędzia.

 

Za tę odważną decyzję wobec sędzi Anny Bator-Ciesielskiej główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab – szef Radzika i Lasoty – wszczął już postępowanie wyjaśniające, które może zakończyć się dyscyplinarką. A sam Radzik poczuł się dotknięty decyzją sędzi. Zapowiada też pozwy przeciwko mediom.

 

W czwartek udzielił krótkiego wywiadu TVN, w którym wypowiedział słowa pod adresem stacji, które zabrzmiały jak groźba: „Tego wam nigdy nie zapomnę. Nigdy. Jako człowiek i jako sędzia” – mówił.

 

Radzik wyraził potem „ubolewanie” z powodu swojego zachowania wobec dziennikarzy TVN.

 

Postępowania wobec innych sędziów w związku z aferą hejterską

 

Orzekać na razie nie będzie też kolejny sędzia, którego nazwisko pojawia się w kontekście afery hejterskiej. To sędzia Tomasz Szmydt z wojewódzkiego sądu administracyjnego w Warszawie. Szmydt jest mężem Małej Emi, są w trakcie rozwodu.

 

Decyzją prezesa sądu administracyjnego nie został on dopuszczony do udziału w orzekaniu. Wcześniej stracił posadę w biurze prawnym Krajowej Rady Sadownictwa. Rzecznik dyscyplinarny przy NSA wszczął też w jego sprawie postępowanie wyjaśniające.

 

Takie postępowanie wszczął też rzecznik dyscyplinarny przy Sądzie Najwyższym wobec sędziego Konrada Wytrykowskiego z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Według mediów miał być on członkiem grupy dyskusyjnej Kasta, na której miał rzucić pomysł wysyłania kartek z hasłem „Wypier..” do prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. Wytrykowski zaprzecza i zapowiada pozwy przeciwko mediom.

OKO.press pisało o zarzutach wobec Wytrykowskiego.

 

Problem mogą mieć też członkowie nowej KRS, których nazwiska pojawiają się w kontekście sprawy hejtowania niepokornych sędziów. Może chodzić nawet o kilku sędziów nowej KRS, którzy mieli być uczestnikami grupy dyskusyjnej Kasta. Z tego powodu nowa KRS odłożyła opiniowanie kandydatur do kilku Izb Sądu najwyższego.

 

Prof. Ćwiąkalski: Niech sędziowie sami powstrzymają się od sądzenia

 

OKO.press zapytało prawników, jakie są możliwości niedopuszczenia do orzekania sędziów, których nazwiska przewijają się w aferze hejterskiej, do czasu wyjaśnienia tej sprawy.

 

Sędziów może nie dopuścić do orzekania prezes sądu, powołując się na artykuł 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Ale na tej podstawie można sędziego odsunąć od orzekania tylko na miesiąc. W tym czasie powinna być wydana wobec sędziego uchwała sądu dyscyplinarnego.

 

Innym sposobem jest składanie przez strony procesu wniosków o wyłączenie takiego sędziego ze składu orzekającego. Kodeks postępowania karnego i kodeks postępowania cywilnego jako powód wyłączenia podają „uzasadnioną wątpliwość” co do bezstronności sędziego.

 

Prof. Zbigniew Ćwiąkalski z UJ, były minister sprawiedliwości mówi OKO.press, że podstawą wyłączenia może być zastrzeżenie do nieskazitelnego charakteru sędziego oraz obawa, że sędzia nie będzie niezależny, a tym samy nie daje gwarancji wydania niezależnego wyroku.

 

„Sędzia musi mieć nieskazitelny charakter. Choć z drugiej strony ci sędziowie zaprzeczają doniesieniom mediów, a do czasu wydania wyroku obowiązuje ich domniemanie niewinności. Ale w sprawie opisywanej w mediach jako akcja hejtowania niezależnych sędziów padają poważne zarzuty. I ci sędziowie sami powinni powstrzymywać się od sądzenia – mówi OKO.press Zbigniew Ćwiąkalski.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

7 września 2019







Inne artykuły tego autora

16.10.2019

Sąd broni prawa do protestów przeciwko narodowcom, a prokurator broni narodowców

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik ściga znaną dziennikarkę Ewę Siedlecką

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota, który ściga sędziów, ma ponad 350 zaległych spraw do osądzenia

14.10.2019

Nie musi przepraszać PiS za słowa „Tak działa państwo mafijne”. Dziennikarz „Wyborczej” wygrał w SN

10.10.2019

PiS eliminuje niezależnych sędziów. Sądy mają być pasem transmisyjnym władzy

09.10.2019

Znowu sądzą Krzysztofa Parchimowicza. Druga dyscyplinarka za krytykę nominata Ziobry

08.10.2019

Kaczyński mówi co PiS zrobi z sądami po wyborach. Będzie weryfikacja wszystkich sędziów w Polsce

04.10.2019

Sąd dyscyplinarny uniewinnił prokuratora Parchimowicza, który broni niezależności prokuratury

02.10.2019

Po raz pierwszy sędzia wygrała proces z resortem Ziobry. Minister będzie przepraszał

27.09.2019

Największa organizacja sędziów żąda dymisji szefa nowej KRS Leszka Mazura

27.09.2019

Rzecznik Schab, nominat Ziobry, przejmuje dyscyplinarkę wobec Piebiaka od rzecznika stołecznego. Po co?

25.09.2019

Precedens! Sędziowie pozywają prezesa Sądu Okręgowego z nadania ministra Ziobry

19.09.2019

Prokuratura ściga sędzię z Opola za interpretację prawa zgodną z ustawą

17.09.2019

Sędziowie z Warszawy mówią dość. Chcą odsunięcia rzeczników dyscyplinarnych Ziobry, Piebiaka i prezesa Drajewicza

13.09.2019

Szef Iustitii do rzeczników dyscyplinarnych Ziobry: nie macie prawa mnie przesłuchiwać

12.09.2019

Ściganie Parchimowicza. Dla prokuratury dobrej zmiany to wróg numer jeden

09.09.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota chce ścigania sędziów, którzy orzekli, że za długo prowadził sprawę

09.09.2019

Hurtownia dyscyplinarek dla niepokornych sędziów. Tak ścigają rzecznicy Radzik i Lasota

04.09.2019

Sędzia Bator-Ciesielska, która nie chce sądzić z Radzikiem: „Nie boję się. Ślubowałam Rzeczpospolitej”

03.09.2019

Rzecznik dyscyplinarny Radzik kontratakuje. Chce ścigania sędzi, która nie chciała z nim orzekać



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200