Sędzia Tuleya na celowniku śledczych. Za orzeczenie ws. głosowania PiS nad budżetem

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Specjalny wydział Prokuratury Krajowej sprawdza decyzje sędziego Igora Tuleyi. Chodzi o orzeczenie z 18 grudnia 2017, w którym nakazał on ponowne śledztwo ws. głosowania PiS nad budżetem w Sali Kolumnowej Sejmu. Śledczy przesłuchują pracowników sądu i sędziów, w tym prezes Sądu Okręgowego w Warszawie



Z ustaleń OKO.press wynika, że postępowanie dotyczące sędziego Igora Tuleyi toczy się w Prokuraturze Krajowej od kilku miesięcy. Prowadzi je wydział wewnętrzny, stworzony przez PiS do ścigania sędziów i prokuratorów.

 

Według naszych informacji, śledczych interesuje sprawa orzeczenia, które Tuleya wydał 18 grudnia 2017 roku. Sędzia uchylił wtedy decyzję prokuratury o umorzeniu sprawy dotyczącej głosowania posłów ws. budżetu państwa w grudniu 2016 roku.

 

Przypomnijmy: marszałek Sejmu przeniósł wtedy obrady do Sali Kolumnowej, bo w Sali Plenarnej trwał protest opozycji przeciwko wykluczeniu z obrad posła Michała Szczerby i planowanemu ograniczeniu praw dziennikarzy w Sejmie. Pod parlamentem trwał wówczas protest obywateli.

 

Po głosowaniu w Sali Kolumnowej, posłowie opozycji złożyli zawiadomienie do prokuratury. Pisali w nim, że ograniczono im możliwość wzięcia udziału w obradach i że podczas głosowań mogło nie być kworum. Budżet mógł więc zostać uchwalony niezgodnie z prawem. Śledczy nie dopatrzyli się jednak żadnych uchybień i sprawę umorzyli.

 

Sędzia Tuleya uchylił jednak decyzję prokuratury i nakazał ponowne śledztwo.

 

O sprawie było głośno, bo Tuleya pozwolił nagrywać swoje orzeczenie mediom. W uzasadnieniu orzeczenia cytował zeznania złożone w prokuraturze przez posłów PiS. Wynikało z nich m.in., że w Sali Kolumnowej blokowano posłów opozycji, że przerabiano protokoły z głosowania, i że na sali mogło nie być kworum, bo posłowie ciągle wychodzili na korytarz.

 

Poza tym – w związku z rozbieżnościami w zeznaniach posłów PiS – sędzia nakazał prokuraturze zbadanie, czy nie składali oni fałszywych zeznań.

 

Przeczytaj: Prokuratura ma wznowić śledztwo w sprawie wydarzeń w Sejmie w grudniu 2016. Sąd nie zgadza się, by je umorzyć

 

Śledczy tropią, czy sędzia naruszył tajemnicę śledztwa

 

Z informacji OKO.press wynika, że specjalny wydział Prokuratury Krajowej interesuje się teraz kilkoma wątkami związanymi z orzeczeniem Igora Tuleyi.

 

Śledczy sprawdzają, dlaczego to sędzia Tuleya dostał do rozpoznania tę sprawę. A także – czy mógł wpuścić dziennikarzy na ogłoszenie orzeczenia. Badają też, czy – cytując w uzasadnieniu zeznania złożone przez polityków PiS – sędzia naruszył tajemnicę postępowania przygotowawczego.

 

Przesłuchali już jako świadków pracowników sekretariatu VIII wydziału Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym pracuje sędzia Tuleya, w tym protokolanta, który był na sali podczas wygłaszania orzeczenia. Przesłuchano również prezes Sądu Okręgowego Joannę Bitner oraz byłego przewodniczącego VIII wydziału karnego sędziego Wojciecha Małka.

 

O postępowanie ws. Tulei zapytaliśmy Prokuraturę Krajową dwa tygodnie temu, ale do dziś nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

 

Nie odpowiedziało też Ministerstwo Sprawiedliwości. Pytaliśmy je o to, czy w trybie nadzoru administracyjnego sprawdzało jak przydzielono sprawę Tuleyi.

 

Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy z Sądu Okręgowego w Warszawie wynika, że decyzję o przydzieleniu sprawy głosowania w Sejmie sędziemu Tulei podjął ówczesny przewodniczący wydziału VIII karnego, Wojciech Małek.

 

Biuro prasowe sądu pisze, że „Przydział sprawy nastąpił według alfabetycznej listy sędziów oraz odnotowywanych, w zależności od rodzaju sprawy, przez biuro podawcze albo przez kierownika sekretariatu wydziału, daty i godziny wpływu spraw danego dnia do wydziału – uwzględniając § 1 pkt 3 Zarządzenia nr 20/17 Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 31 stycznia 2017 r. w sprawie równomiernego wyznaczania sędziów do orzekania w poszczególnych sprawach w wydziałach pierwszoinstancyjnych Sądu Okręgowego w Warszawie”.

 

Czyli Tuleya dostał sprawę zgodnie z obowiązującą wówczas zasadą kolejności wpływu.

 

Przeczytaj: Sędzia Tuleya ma się tłumaczyć z decyzji nakazującej wznowienie śledztwa w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowej 16 grudnia 2016

 

Wezwanie na dywanik

 

W związku z tym samym orzeczeniem, pod koniec 2017 roku sędzia Tuleya został wezwany przez wiceprezesa Sądu Okręgowego Dariusza Drajewicza (nominat ministra Ziobry), który zażądał wyjaśnień. Pisaliśmy o tym w 2017 roku.

 

„Wiceprezes ds. karnych przeprowadził pod nieobecność prezesa sądu (urlop) i bez jego wiedzy dwie rozmowy z sędzią Igorem Tuleyą, co należy, jak się wydaje, uznać za swoiste czynności nadzorcze wiceprezesa. Żadnych innych postępowań, w tym postępowań wyjaśniających, w sądzie w przedmiocie procedowania tej sprawy nie przeprowadzano i prezes sądu nie widzi podstaw do ich podejmowania” – przyznaje teraz w odpowiedzi na pytania OKO.press biuro prasowe sądu.

 

W związku z tą sprawą w sądzie odbyły się też szkolenia dla sędziów:

 

  • „o metodyce pracy w sprawach medialnych” i
  • o czynnościach sądowych w postępowaniu przygotowawczym – „Jawność i niejawność czynności sądowych w postępowaniu przygotowawczym”.

 

Co zrobi teraz prokuratura? Czy wystąpi o uchylenie immunitetu sędziemu, by postawić mu zarzuty, czy też umorzy sprawę?

 

Rok temu, gdy wiceprezes Drajewicz wezwał Tuleyę na rozmowę, pisaliśmy już w OKO.press, że sędzia mógł wpuścić dziennikarzy na ogłoszenie orzeczenia. Co do zasady posiedzenia, podczas których sąd rozpoznaje zażalenia na decyzje prokuratury są niejawne, ale sędzia sam może podjąć decyzję o jawności posiedzenia. Zwłaszcza jeśli to dotyczy sprawy ważnej dla opinii publicznej. I jeśli – jak było w tym przypadku – prokuratura nie sprzeciwia się obecności dziennikarzy na sali.

 

Tuleya mógł również, zgodnie z prawem, ujawnić materiały ze śledztwa. Bo gdy sprawa trafia do sądu, to sąd decyduje o zakresie ujawnienia materiałów z akt. Sędzia nie zdradził też tajemnicy śledztwa, bo sprawa w prokuraturze była już umorzona.

 

Przeczytaj: Sędzia Tuleya bez prawa do obrony. Tak przesłuchuje rzecznik dyscyplinarny Ziobry

 

Postępowania rzecznika dyscyplinarnego

 

Ale to nie koniec problemów sędziego Igora Tuleyi. Ściga go też rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych. Prowadzi już siedem postępowań, w których pada nazwisko Tuleyi.

 

Te postępowania mogą być umorzone, ale mogą też zakończyć się dyscyplinarkami dla sędziego, co jest bardzo prawdopodobne. Rzecznik sprawdza m.in.:

 

  • czy Tuleya ujawnił materiały ze śledztwa ws. głosowania w Sali Kolumnowej,
  • czy przekroczył granice wypowiedzi o innych sędziach w wywiadzie dla TVN24, w którym krytykował m.in. nową KRS,
  • udział sędziego w festiwalu Jerzego Owsiaka oraz w publicznych debatach o wymiarze sprawiedliwości w Gdańsku i w Lublinie
  • oraz dlaczego sędzia zadał pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

Stołeczni prawnicy uważają, że na sędziego szuka się haków za jego orzeczenia. Igor Tuleya jest jednym z sędziów najbardziej znienawidzonych przez prawicę. Przede wszystkim za orzeczenie dotyczące doktora G., w którym ostro skrytykował metody pracy służb za poprzednich rządów PiS, gdy na czele CBA stał Mariusz Kamiński.

 

Według prawników, sprawa Tuleyi ma też wywołać tzw. efekt mrożący nie tylko u niego samego, ale przede wszystkim u pozostałych sędziów. By zobaczyli co może ich czekać, jeśli będą zbyt niezależni.

 

Igor Tuleja jest jednym z najbardziej znanych i podziwianych 284 „sędziów wolności” na liście Ewy Siedleckiej, którą publikuje Archiwum Osiatyńskiego w dziale „Alfabet buntu”.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

19 grudnia 2018







Inne artykuły tego autora

16.10.2019

Sąd broni prawa do protestów przeciwko narodowcom, a prokurator broni narodowców

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik ściga znaną dziennikarkę Ewę Siedlecką

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota, który ściga sędziów, ma ponad 350 zaległych spraw do osądzenia

14.10.2019

Nie musi przepraszać PiS za słowa „Tak działa państwo mafijne”. Dziennikarz „Wyborczej” wygrał w SN

10.10.2019

PiS eliminuje niezależnych sędziów. Sądy mają być pasem transmisyjnym władzy

09.10.2019

Znowu sądzą Krzysztofa Parchimowicza. Druga dyscyplinarka za krytykę nominata Ziobry

08.10.2019

Kaczyński mówi co PiS zrobi z sądami po wyborach. Będzie weryfikacja wszystkich sędziów w Polsce

04.10.2019

Sąd dyscyplinarny uniewinnił prokuratora Parchimowicza, który broni niezależności prokuratury

02.10.2019

Po raz pierwszy sędzia wygrała proces z resortem Ziobry. Minister będzie przepraszał

27.09.2019

Największa organizacja sędziów żąda dymisji szefa nowej KRS Leszka Mazura

27.09.2019

Rzecznik Schab, nominat Ziobry, przejmuje dyscyplinarkę wobec Piebiaka od rzecznika stołecznego. Po co?

25.09.2019

Precedens! Sędziowie pozywają prezesa Sądu Okręgowego z nadania ministra Ziobry

19.09.2019

Prokuratura ściga sędzię z Opola za interpretację prawa zgodną z ustawą

17.09.2019

Sędziowie z Warszawy mówią dość. Chcą odsunięcia rzeczników dyscyplinarnych Ziobry, Piebiaka i prezesa Drajewicza

13.09.2019

Szef Iustitii do rzeczników dyscyplinarnych Ziobry: nie macie prawa mnie przesłuchiwać

12.09.2019

Ściganie Parchimowicza. Dla prokuratury dobrej zmiany to wróg numer jeden

09.09.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota chce ścigania sędziów, którzy orzekli, że za długo prowadził sprawę

09.09.2019

Hurtownia dyscyplinarek dla niepokornych sędziów. Tak ścigają rzecznicy Radzik i Lasota

07.09.2019

Warszawscy sędziowie chcą dyscyplinarek dla Piebiaka i Iwańca za aferę hejterską

04.09.2019

Sędzia Bator-Ciesielska, która nie chce sądzić z Radzikiem: „Nie boję się. Ślubowałam Rzeczpospolitej”



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200