Sąd w Rzeszowie: Sędzia Maciej Ferek nie został zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną

Udostępnij

dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…

Więcej

Sąd Rejonowy w Rzeszowie w precedensowym orzeczeniu uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem i nakazał zwrócić sędziemu Ferkowi z Krakowa połowę bezprawnie obniżonej pensji. To oznacza też, że sędzia nie został zawieszony i powinien być przywrócony do orzekania.     Rzeszowski sąd to kolejny polski sąd, który pokazał, że nie boi się represji i […]



Sąd Rejonowy w Rzeszowie w precedensowym orzeczeniu uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem i nakazał zwrócić sędziemu Ferkowi z Krakowa połowę bezprawnie obniżonej pensji. To oznacza też, że sędzia nie został zawieszony i powinien być przywrócony do orzekania.

 

 

Rzeszowski sąd to kolejny polski sąd, który pokazał, że nie boi się represji i ma odwagę stosować prawo. Bo orzeczenie w sprawie sędziego Macieja Ferka – na zdjęciu u góry – jest już kolejnym, w którym stwierdzono bezprawność działalności Izby Dyscyplinarnej i nielegalne zawieszanie przez nią sędziów stosujących prawo UE. Ale po raz pierwszy sąd orzekł, że Izba, zawieszając sędziego w obowiązkach służbowych, bezprawnie obniżyła mu wynagrodzenie i nakazał jego zwrot.

 

 

Orzeczenie sądu w Rzeszowie jest ważne z jeszcze jednego powodu. Ferek to jeden z czterech wciąż zawieszonych przez Izbę sędziów. A powrót tych sędziów do pracy to jeden z warunków Komisji Europejskiej odblokowania dla Polski miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy. Jak widać, ten warunek wciąż przez władzę PiS nie został spełniony.

 

 

Orzeczenie Sądu Rejonowego w Rzeszowie ws. Ferka jest z 14 października 2022 roku. Wydała je sędzia Marta Rajchert w ramach tzw. zabezpieczenia, które poprzedza złożenie pozwu przez sędziego Ferka o zwrot obniżonego wynagrodzenia.

 

 

W zabezpieczeniu, które jest już wykonalne, sędzia nakazuje Sądowi Okręgowemu w Krakowie – pracodawcy Ferka – zapłatę 7,5 tysiąca złotych brutto. To połowa pensji sędziego za jeden miesiąc, bo o tyle mu je obniżyła Izba Dyscyplinarna, gdy zawieszała go w obowiązkach służbowych.

 

 

Ferek, występując o wydanie zabezpieczenia ws. wypłaty połowy obciętej pensji, chce wykazać, że nie został zawieszony w obowiązkach służbowych. Bo sąd musiał ocenić, czy został skutecznie zawieszony przez Izbę, która nie jest legalnym sądem. Ferek wybrał więc inną drogę niż inni zawieszeni sędziowie jak Igor Tuleya i Piotr Gąciarek z Warszawy oraz Paweł Juszczyszyn z Olsztyna. Ich sądy w ramach zabezpieczenia przywróciły do pracy. Ale prezesi sądów – nominaci ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – nie wykonują tych orzeczeń. A ich egzekucja jest trudniejsza i trwa dłużej.

 

 

Dlatego Ferek wystąpił o zwrot zaległej pensji, bo egzekucja takiego orzeczenia jest prostsza. Już teraz może iść z rzeszowskim orzeczeniem do komornika.

 

 

Nie ma jeszcze uzasadnienia orzeczenia sądu w Rzeszowie. Ale Ferek, idąc tą ścieżką, uzyskał jeszcze jedno. „We wniosku do sądu o zabezpieczenie pisałem, że nie zostałem zawieszony, bo Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Więc sąd w Rzeszowie musiał to ustalić. I najwyraźniej uznał, że nie jestem zawieszony i jestem w gotowości do pracy” – mówi OKO.press sędzia Maciej Ferek.

 

 

Dodaje: „W końcu znalazł się sąd, który nie boi się wydać orzeczenia zgodnego z prawem. Postawa sądu przywraca mi wiarę, że nie wszyscy dali się zastraszyć. A ja dalej będę walczył o przywrócenie do pracy. Nie dałem się złamać i nie dam się złamać. Nie boję się i nadal będę bronił praworządności”. Dlaczego sędzia wystąpił do sądu o zabezpieczenie o zwrot wynagrodzenia tylko za jeden miesiąc wyjaśniamy w dalszej części tekstu.

 

 

Jak zawieszono sędziego Ferka

 

 

Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie to doświadczony sędzia. Sądzi już 20 lat. Specjalizuje się w sprawach cywilinych. Jest też jednym z bardziej aktywnych krakowskich sędziów, na polu obrony praworządności. Nie boi się krytykować zawłaszczania sądów przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i jego ludzi.

 

 

Wykonywał też wyroki ETPCz i TSUE, w których podważono legalność Izby Dyscyplinarnej, neo-KRS i dawanych przez nią nominacji neo-sędziom. I właśnie za to został znienacka zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną 16 listopada 2021 roku i obniżono mu wtedy aż o 50 procent pensję. To był sygnał dla innych sędziów, by się wystraszyli i nie stosowali wyroków ETPCz i TSUE.

 

 

Tyle że Izba, zawieszając Ferka, złamała zabezpieczenie TSUE z 14 lipca 2021 roku, w którym Trybunał zawiesił działalność Izby oraz przepisy ustawy kagańcowej pozwalającej ścigać oraz karać sędziów za stosowanie prawa UE. Zawiesił go skład dwóch byłych prokuratorów – Jacek Wygoda i Ryszard Witkowski – oraz ławnik.

 

 

Zawieszenie sędziego odbyło się w atmosferze skandalu. Sędzia nie został powiadomiony o posiedzeniu Izby w jego sprawie. Nawet nie wywieszono wokandy, że taka sprawa będzie. Zrobiono to celowo, by zawiesić Ferka z zaskoczenia. Można też spekulować, że działo się to za przyzwoleniem Małgorzaty Manowskiej, neo-sędzi na stanowisku I prezesa SN. Oficjalnie zamroziła ona takie sprawy w Izbie, ale dziwnym trafem Izba dostała sprawę Ferka do rozpoznania. Podobnie jak innego sędziego Piotra Gąciarka z Sądu Okręgowego w Warszawie, którego Izba też zawiesiła nagle, kilka dni po Ferku.

 

 

Za co zawieszono sędziego Ferka

 

 

Sędzia Ferek dokładnie został zawieszony za wykonanie wyroków TSUE i ETPCz z lipca 2021 roku. Trybunały podważyły w nich legalność Izby Dyscyplinarnej i nowej, upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa oraz dawanych przez nią nominacji dla sędziów. I sędzia Ferek powołał się na te wyroki w trzech orzeczeniach – w jednym z lipca oraz w dwóch z października 2021 roku.

 

 

Podważył w nich wcześniejsze orzeczenia wydane z udziałem neo-sędziego, czyli sędziego nominowanego przez nową KRS. Sędzia Ferek pominął też wyrok TK Przyłębskiej wydany z udziałem sędziów dublerów. Bo takie wyroki nie są wiążące, wydał je wadliwy skład. Wynika to z orzeczenia ETPCz.

 

 

Za wykonanie prawa UE spadły na sędziego Ferka szybkie represje. Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka – nominatka ministra Ziobry i członkini nowej KRS – 23 października 2021 roku odsunęła go na miesiąc od orzekania. Pawełczyk-Woicka jako pierwsza złamała zabezpieczenie TSUE z 14 lipca 2021 roku.

 

 

Jak sędzia podważył decyzję nielegalnej Izby

 

 

Nielegalna Izba Dyscyplinarna została już zlikwidowana. Zastąpiła ją nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która też może zostać uznana za nielegalną. Bo też zasiadają w niej neo-sędziowie SN. Jej skład wyznaczyli też politycy – prezydent i premier. Czyli nie jest to sąd ustanowiony ustawą, gwarantujący prawo do niezawisłego i bezstronnego procesu. A tego wymaga prawo UE.

 

 

Izba Dyscyplinarna do czasu likwidacji zdążyła jednak zawiesić sześciu sędziów, a kolejnym ok. 20 niezależnym sędziom groziło zawieszenie przez tę Izbę (trafiły do niej takie wnioski od Ziobry i jego ludzi, ale nie zdążyła ich rozpoznać).

 

 

Za wydawanie niezależnych wyroków i wykonywanie wyroków ETPCz i TSUE Izba zawiesiła bezterminowo sędziów Pawła Juszczyszyna z Sądu Rejonowego w Olsztynie, Macieja Ferka z Sądu Okręgowego w Krakowie, Igora Tuleyę, Piotra Gąciarka i Krzysztofa Chmielewskiego (wszyscy trzej z Sądu Okręgowego w Warszawie) i Macieja Rutkiewicza z Sądu Rejonowego w Elblągu.

 

 

Sędziowie Juszczyszyn, Tuleya i Gąciarek walczyli w sądach pracy o przywrócenie ich do orzekania w ramach tzw. zabezpieczenia. I wygrali. Sądy ich przywróciły, uznając, że Izba nie była sądem, więc nie mogła ich zawiesić. Ale prezesi sądów z nominacji Ziobry blokowali ich powrót, odmawiając wykonania orzeczeń. Tłumaczą się, że nadal obowiązują decyzje zlikwidowanej już Izby Dyscyplinarnej.

 

 

Inną ścieżkę podważenia decyzji Izby o zawieszeniu wybrał Maciej Ferek. On składa wnioski do sądów pracy o wydanie zabezpieczenia w sprawie wypłaty połowy obniżonego mu przez Izbę wynagrodzenia. Jego wnioski dotyczą tylko zwrotu wynagrodzenia za jeden miesiąc, czyli o 7,5 tysiąca brutto. Dlatego sędzia takich wniosków złożył już osiem.

Ferek nie wystąpił z jednym wnioskiem o zwrot całości obniżonego wynagrodzenia za wszystkie miesiące zawieszenia, bo obawiał się, że trafi na skład orzekający, który odrzuci jego wniosek w całości. I miał rację. Z ośmiu złożonych wniosków, trzy zostały już oddalone. Dwa oddalił Sąd Rejonowy Katowice-Zachód, jeden Sąd Rejonowy w Tarnowie. Wnioski Ferka są tam przekazywane do rozpoznania z Karkowa. Dopiero Sąd Rejonowy w Rzeszowie uznał jego racje i wydał precedensowe zabezpieczenie, które jest już wykonalne. Dotyczy one połowy obniżonego wynagrodzenia za maj 2022 roku. Pozostałe cztery wnioski Ferka czekają na rozpoznanie.

Sędzia Ferek we wniosku o zabezpieczenie podnosi, że cały czas pozostaje w gotowości do pracy. Podkreśla, że sąd okręgowy bezprawnie obniżył mu o 50 procent pensję, gdyż oparł się na decyzji Izby Dyscyplinarnej, która nie jest sądem. Jest to bowiem sąd specjalny, którego powołanie Konstytucja dopuszcza tylko w czasie wojny.

 

 

Ferek powołuje się na wyrok ETPCz z lipca 2021 roku – Reczkowicz przeciwko Polsce – w którym Trybunał orzekł, że Izba nie jest legalnym sądem. Powołał się też na orzeczenia TSUE z 14 i 15 lipca 2021 roku, w których Trybunał też uznał Izbę za nielegalny sąd, zawiesił jej działalność oraz zawiesił przepisy ustawy kagańcowej. I teraz Sąd Rejonowy w Rzeszowie dając zabezpieczenie sędziemu Ferkowi, musiał się do tego pozytywnie ustosunkować.

 

 

Co zrobi nowy prezes sądu

 

 

Sędzia Maciej Ferek komentuje OKO.press orzeczenie rzeszowskiego sądu: „Wybrałem taką drogę podważenia decyzji Izby Dyscyplinarnej, bo koledzy, których sądy przywróciły do pracy, mają problem z wyegzekwowaniem tych orzeczeń. Prezesi sądów ich nie uznają. A zabezpieczenie w sprawie mojej pensji jest od razu wykonalne, mogę z nim od razu iść do komornika”. Ferek podkreśla: „Najpierw wezwę jednak prezesa sądu do wypłaty wynagrodzenia”.

 

 

Krakowski sąd okręgowy ma od niedawna nowego prezesa. Dotychczasowa prezes Dagmara Pawełczyk-Woicka złożyła w połowie października 2022 roku rezygnację z funkcji prezesa, bo chce się skupić na byciu szefową nielegalnej KRS. To ona wcześniej represjonowała krakowskich sędziów stosujących prawo UE. Przenosiła ich do innych wydziałów, zawieszała na miesiąc jak sędziego Ferka.

 

 

Teraz zastąpił ją Bartłomiej Migda. To sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty. Był prezesem tego sądu. Był komisarzem wyborczym. To on jako pełnomocnik zgłosił na II kadencję neo-KRS kandydaturę Pawełczyk-Woickiej oraz Ireny Bochniak. Poparł też listę Pawełczyk-Woickiej. Czy Migda wykona teraz orzeczenie rzeszowskiego sądu, czy też zachowa się jak inni nominaci ministra Ziobry i zlekceważy orzeczenie? Za co w przyszłości narazi się na odpowiedzialność karną i dyscyplinarną.

 

 

Migda musi wypłacić na razie Ferkowi tylko połowę zaległego wynagrodzenia za maj 2022 roku, bo taki okres obejmuje zabezpieczenie wydane przez sąd w Rzeszowie. „Ma problem, na jakiej podstawie prawnej to zrobi, skoro wcześniej prezes sądu twierdziła, że nie jestem uprawniony do pracy” – mówi OKO.press Ferek. Podkreśla: „Ale ja nie jestem zawieszony, bo Izba nie jest sądem i na podstawie jej decyzji nie można mnie zawiesić ani obniżyć mi wynagrodzenia”.

 

 

Bez powrotu do pracy sędziów nie będzie miliardów z UE

 

 

Prezesi sądów powołani przez ministra Ziobrę nie wykonują jednak orzeczeń sądów podważających decyzje Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu sędziów.

 

 

Orzeczenia lekceważą prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek nielegalnej KRS Maciej Nawacki. To on blokował powrót do orzekania sędziego Pawła Juszczyszyna.

 

 

Z kolei powrót do pracy sędziów Igora Tulei i Piotra Gąciarka blokowali prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr Schab i jego zastępca Przemysław Radzik (obaj też ścigają sędziów jako rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry). I nadal to robią, mimo że Schab jest teraz prezesem Sądu Apelacyjnego w Warszawie, a Radzik jest tam jego zastępcą. Mimo tego awansu zablokowali w sierpniu 2022 roku powrót do pracy Tulei. Chciała go dopuścić do orzekania nowa prezes sądu okręgowego Joanna Przanowska-Tomaszek, ale jej decyzję uchylili w ramach nadzoru właśnie Schab i Radzik.

 

 

Ale prezes Przanowska-Tomaszek też już blokuje powrót Tulei do pracy. Nie wykonuje też orzeczenia o przywróceniu do pracy sędziego Gąciarka.

 

 

Sędzia Paweł Juszczyszyn wrócił już do orzekania. Jego ponad dwuletnie zawieszenie jako niezasadne uchylił Adam Roch z Izby Dyscyplinarnej. Była to jedna z ostatnich decyzji tej Izby przed likwidacją. Wrócił też do pracy Maciej Rutkiewicz z Elbląga. Jego zawieszenie uchyliła już nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która zastąpiła Izbę Dyscyplinarną.

 

 

Pozostali czterej zawieszeni sędziowie czekają na decyzję nowej Izby. Sprawy sędziów Piotra Gąciarka iMacieja Ferka były już na wokandzie we wrześniu 2022 roku, ale je zdjęto. Bo złożyli wnioski o wyłączenie z ich spraw neo-sędziów SN oraz Wiesława Kozielewicza, który wówczas tymczasowo kierował nową Izbą.

 

Na rozpoznanie czekają też wnioski dotyczące zawieszenia kolejnych kilkunastu niezależnych sędziów za wydawane przez nich orzeczenia oraz za stosowanie prawa UE. Część spraw nie zostanie jednak szybko rozpoznana, bo kilku sędziów uzyskało zabezpieczenia od ETPCz, chroniące przed rozpoznaniem ich spraw przez neo-sędziów SN. A takich neo-sędziów w nowej 11-osobowej Izbie jest 6. Do Izby wybrał ich prezydent Andrzej Duda.

 

 

Bez przywrócenia do pracy bezprawnie zawieszonych sędziów Polska nie dostanie miliardów z Krajowego Planu Odbudowy. Komisja Europejska będzie jednak też sprawdzać, co stało się ze sprawami innych niezależnych sędziów, których nie zdążyła zawiesić Izba. A jest ich kilkunastu. To m.in. prof. Włodzimierz Wróbel z SN,Agnieszka Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku, Anna Głowacka z Sądu Okręgowego w Krakowie, Joanna Hetnarowicz-Sikora z Sądu Rejonowego w Słupsku, Aleksandra Janas i Irena Piotrowska z Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Olimpia Barańska-Małuszek z Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim oraz Rafał Lisak, Wojciech Maczuga i Kazimierz Wilczek z Sądu Okręgowego w Krakowie.

Wszyscy są ścigani przez ludzi Ziobry za wydawanie niezależnych orzeczeń i wykonywanie wyroków ETPCz i TSUE.

 

 

Bezterminowe zawieszenie za stosowanie prawa UE groziło też Adamowi Synakiewiczowi z Sądu Okręgowego w Częstochowie, Marzannie Piekarskiej-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Annie Bator-Ciesielskiej z Sądu Okręgowego w Warszawie i Marcie Pilśnik z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. We wrześniu 2022 roku na ich zawieszenie nie zgodziła się jednak nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. Ale nie są to ostateczne rozstrzygnięcia. Ludzie Ziobry mogą się od nich odwołać. I już takie odwołanie złożył zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik żądając zawieszenia sędziego Synakiewicza.



Autor


dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…


Więcej

Opublikowany

4 listopada 2022






Inne artykuły tego autora

27.01.2023

Chaos w nowej Izbie SN. Przestaje sądzić sędziów i prokuratorów, przez Manowską i ławników

24.01.2023

Człowiek Ziobry chce zakneblować sędziego Juszczyszyna. Tak wdraża kompromis z UE ws. KPO

16.01.2023

Jest zawiadomienie do prokuratury dotyczące Schaba i Radzika. Za niewykonanie zabezpieczenia ETPCz

15.01.2023

Prawnicy do Senatu: Skierować ustawę o SN do Komisji Weneckiej. Jest sprzeczna z Konstytucją

14.01.2023

Sędzia Juszczyszyn znów ścigany za stosowanie prawa UE. Tak ludzie Ziobry „wspierają” kompromis z KE

13.01.2023

Prezydent awansował ludzi Ziobry i sędziów z grupy Kasta/Antykasta. Tak wygląda kompromis z UE

13.01.2023

Zawieszony bezprawnie sędzia Gąciarek może wrócić do orzekania. Zdecyduje o tym nowa Izba SN

12.01.2023

Prezes legalnej Izby SN Prusinowski odmawia sądzenia z neo-sędziami: „Nie boję się, wybrałem los”

12.01.2023

Pierwszy taki wyrok. Sędzia Pilśnik uniewinniona za podważenie legalności Izby Dyscyplinarnej SN

23.12.2022

Ludzie Ziobry chcą dopaść sędziego Macieja Ferka. Bo wysłał komornika po nielegalnie zabraną pensję

15.12.2022

Prezes Iustitii: KE jeszcze nie zgodziła się na zmiany PiS w sądach. A prezydent zapowiada weto

14.12.2022

PiS dla miliardów z KPO zmienia ustawy o sądach. Ale może złamać Konstytucję i wywołać chaos

08.12.2022

Skandaliczne represje wobec byłej prezes SN Gersdorf. Człowiek Ziobry ściga ją za historyczną uchwałę SN

07.12.2022

Porażka prokuratury Ziobry. Nie ma zgody na ściganie sędziego w związku z książką o Macierewiczu

07.12.2022

Państwo PiS. Prokurator Michera, który chciał zatrzymania Tulei, dostał awans na sędziego

06.12.2022

ETPCz zatrzymuje Schaba i Radzika! Trybunał zakazał represji wobec sędzi apelacyjnych z Warszawy

02.12.2022

Prokuratura uderza w Ewę Wrzosek, chce ją oskarżyć. Czy po to użyto przeciwko niej Pegasusa?

30.11.2022

SN: Igor Tuleya wraca do pracy. Nie popełnił przestępstwa i nie ma zgody na jego siłowe zatrzymanie

28.11.2022

OBWE organizuje „okrągły stół” ws. polskich sądów. Ale nie jest to odsiecz dla PiS w sporze z Unią

23.11.2022

Trzy represjonowane sędzie z Warszawy pozywają ludzi Ziobry za karną zsyłkę do innego wydziału



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200