Sąd dyscyplinarny uniewinnił prokuratora Parchimowicza, który broni niezależności prokuratury

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Szefowi stowarzyszenia Lex Super Omnia groziła dyscyplinarka za rzekomo opieszałą pracę. Ukarać chcieli go nominaci Zbigniewa Ziobry w prokuraturze. Sąd dyscyplinarny dla prokuratorów uznał jednak, że Krzysztof Parchimowicz nie uchybił swoim obowiązkom. "Nie można uznać mnie winnym czynu, który wynikał z nadmiaru obowiązków i złej organizacji pracy"



To pierwsza ze spraw, jakie wytoczono Krzysztofowi Parchimowiczowi za obronę niezależności prokuratury, która zakończyła się orzeczeniem sądu dyscyplinarnego.

 

W czwartek 3 października 2019 sąd dyscyplinarny przy Prokuraturze Generalnym umorzył sprawę kary dla Parchimowicza za rzekomo opieszałą pracę. Decyzja sądu to w praktyce uniewinnienie, bo w uzasadnieniu orzeczenia sąd odniósł się do zarzutów wobec pracy Parchimowicza jako prokuratora i ich nie podzielił.

 

Szef Lex Super Omnia Krzysztof Parchimowicz to twarz niezależnej prokuratury. Przez ostatnie trzy lata zrobił dużo, żeby pokazać, że nie wszyscy prokuratorzy poszli na współpracę ze Zbigniewem Ziobrą. Sam nie boi się ministra i daje duże wsparcie innym szykanowanym prokuratorom.

 

Krzysztof Parchimowicz płaci jednak za to wysoką cenę. Bo wszczynane są przeciwko niemu kolejne dyscyplinarki. Grozi mu już kilkanaście zarzutów.

 

Parchimowicz „powolny” – kara, Śpiewak zwleka – dostaje awans

 

Sprawa, w której w czwartek zapadł wyrok, dotyczy roku 2016 roku, gdy Parchimowicz z likwidowanej Prokuratury Generalnej (zastąpiła ją Prokuratura Krajowa) został zdegradowany przez Zbigniewa Ziobro na najniższy szczebel do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

 

We wrześniu 2016 roku, gdy wrócił z urlopu miał do prowadzenia jednocześnie 68 spraw. Połowę stanowiły nowe sprawy. Wtedy też dostał jedną ze spraw gospodarczych, mniejszej wagi. Zajął się nią po trzech miesiącach, w grudniu, bo niemal cały listopad był na zwolnieniu lekarskim. W tamtym czasie podejmował też czynności w innych sprawach i dostawał do prowadzenia kolejne tomy nowych akt.

 

Sprawa gospodarcza, którą zajął się po trzech miesiącach, została już zakończona i Parchimowicz pewnie by o niej zapomniał, gdyby nie Prokurator Okręgowy w Warszawie Paweł Blachowski.

 

W 2019 roku podczas przeglądu starych spraw ktoś zauważył, że Parchimowicz w tej sprawie pierwszą decyzję podjął dopiero po trzech miesiącach. Tymczasem przepisy mówią, że prokurator ma miesiąc na podjęcie decyzji czy wszczyna postępowanie, czy nie. To termin instrukcyjny.

 

Prokurator Okręgowy Blachowski uznał jednak, że Parchimowicz uchybił przepisom i nałożył za to na niego karę upomnienia. Parchimowicz złożył sprzeciw – w tamtym czasie miał do prowadzenia jednocześnie dużo spraw, był też na długim zwolnieniu lekarskim.

 

W rozmowie z OKO.press Parchimowicz podkreśla, że kara jest za jego działalność jako szefa Lex Super Omnia w obronie niezależnej prokuratury. „Ta kara to nie przypadek. Mówiłem o szybkich awansach Blachowskiego, jego podporządkowaniu Prokuratorowi Krajowemu i szykanach wobec prokuratorów”, mówi OKO.press Krzysztof Parchimowicz.

 

OKO.press pisało o Blachowskim i jego szybkiej karierze w prokuraturze Zbigniewa Ziobry. Wcześniej pracował on w Prokuraturze Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim, a gdy kontrolę nad prokuraturą przejął Ziobro, awansował do Warszawy i zajmował się najgłośniejszymi sprawami, drażliwymi dla PiS.

 

Ukaranie Parchimowicza przez Blachowskiego dziwi także w innym kontekście. Chodzi o sprawę prokurator Renaty Śpiewak, która ma sprawę z zawiadomienia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Biznesmen miał pomóc spółce związanej z PiS i z Jarosławem Kaczyńskim wybudować dwie wieże, ale za swoje działania nie dostał zapłaty.

 

Prokurator Śpiewak w ramach postępowania sprawdzającego zastanawia się już siedem miesięcy, czy wszcząć śledztwo, choć na decyzję miała miesiąc. Nikt jej za to nie ukarał, wręcz przeciwnie – dostała awans z prokuratury rejonowej do okręgowej.

 

Sąd dyscyplinarny oczyszcza Parchimowicza

 

Karę upomnienia dla Parchimowicza, w wyniku rozpoznania jego sprzeciwu, uchylił Prokurator Regionalny w Warszawie. Ale nie dlatego, że przyznał rację Parchimowiczowi. Stwierdził, że jego rzekome uchybienie w pracy nadaje się na postępowanie dyscyplinarne (w którym może być surowiej ukarany) i przekazał sprawę do sądu dyscyplinarnego.

 

W czwartek sąd dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalny zajął się sprawą. Parchimowicza bronił prokurator Jarosław Onyszczuk, członek zarządu Lex Super Omnia. Sprawa trwała kilka godzin, bo pojawił się problem proceduralny. Obrońca Parchimowicza chciał składać wnioski dowodowe jak na normalnej sprawie dyscyplinarnej, ale sąd nie chciał ich przyjąć – uznał, że nie jest to sprawa dyscyplinarna, tylko posiedzenie dotyczące rozpoznania sprzeciwu Parchimowicza od kary upomnienia. I sąd uwzględnił sprzeciw, umarzając sprawę.

 

„Sąd dyscyplinarny stwierdził, że w 2016 roku prokurator Parchimowicz miał dużo pracy. I choć podjął decyzję w jednej ze spraw po trzech miesiącach, to nie było to zawinione”, mówi OKO.press Jarosław Onyszczuk, obrońca Parchimowicza.

 

Z takiego orzeczenia zadowolony jest też Krzysztof Parchimowicz. „Sąd uznał, że nie można uznać mnie winnym czynu, który wynikał z nadmiaru obowiązków i złej organizacji pracy Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Odpowiada za to Prokurator Okręgowy, który nie zrobił nic, by ta prokuratura pracowała lepiej. Przypomnę, że Prokuratorem Okręgowym w Warszawie najpierw był Paweł Wilkoszewski [były asystent Ziobry, awansował do Prokuratury Krajowej – red.], potem Paweł Blachowski”, mówi OKO.press Krzysztof Parchimowicz.

 

Od decyzji sądu dyscyplinarnego można jeszcze odwołać się do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

 

To nie koniec dyscyplinarek Parchimowicza

 

We wtorek 8 października Parchimowicz ma kolejną sprawę w sądzie dyscyplinarnym. Ma zarzut za umieszczenie na stronie internetowej Lex Super Omnia krytycznego komunikatu wobec szefa Prokuratury Regionalnej w Katowicach. OKO.press pisało o tym.

 

Parchimowicz jest też ścigany przez białostocką prokuraturę, która chce go powiązać absurdalnymi zarzutami z mafią VAT-owską.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

4 października 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

27.02.2020

WAŻNE. Prokuratura Ziobry chce oskarżyć sędziego Igora Tuleyę za orzeczenie krytyczne wobec PiS

24.02.2020

Zastępczyni Ziobry drwiła, że do Iustitii należy „garstka”. Ośmieszyła się. Należy 3700 sędziów. I przybywa

23.02.2020

Wielkie wsparcie dla sędziów z Olsztyna. Sędziowie z Warszawy i Adam Strzembosz dziękują im za odwagę

21.02.2020

Resort Ziobry żąda od prezesów sądów donosów na niepokornych sędziów

16.02.2020

Iustitia: Listy do KRS poparli niemal wyłącznie beneficjenci rządów PiS. Publikujemy pełen wykaz

16.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry uczcił ustawę kagańcową. Zrobił sędziemu dyscyplinarkę za pytanie do SN

15.02.2020

Iustitia: Nie ma KRS. Maciej Nawacki miał za mało podpisów

14.02.2020

Wdzięczność Ziobry? Po podpisie list KRS wielu dostało stanowiska lub awanse

13.02.2020

Sędziowie nie boją się ustawy kagańcowej PiS: Ślubowaliśmy Polsce, nie politykom

13.02.2020

Sędziowie bojkotują konkursy neo-KRS na awanse do wyższych instancji. Pierwsza Łódź, teraz Olsztyn

13.02.2020

Przeciek nazwisk z list poparcia do KRS nic nie wyjaśnia. Nawacki i KRS nadal mają problem

12.02.2020

Sędziowie z Olsztyna złożyli zawiadomienie do prokuratury na Macieja Nawackiego za podarcie uchwały

11.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Schab ściga sędziów za uchylone wyroki. Czy będzie ścigał sam siebie?

11.02.2020

Ziobro już nie kryje, co zrobi z sądami. Będzie reorganizacja i wielka czystka w całej Polsce

09.02.2020

Powstał fundusz dla represjonowanych sędziów. Między innymi dla Juszczyszyna, któremu zabrano połowę pensji

08.02.2020

Sędzia Nawacki, drąc publicznie uchwały, popełnił przestępstwo?

05.02.2020

Izba Dyscyplinarna próbuje uciszyć Juszczyszyna. Zawiesiła go w obowiązkach sędziego i obcięła pensję

02.02.2020

OKO.press ujawnia: Aż 10 z 11 rzeczników dyscyplinarnych powołano wbrew prawu. Ziobro ma problem

01.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry po kolei wyłapuje prokuratorów za Marsz Tysiąca Tóg. Grożą im nawet zarzuty karne

31.01.2020

Powołana przez PiS Izba Dyscyplinarna wzmocniona. Idą do niej współpracownicy Ziobry



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200