Prokuratura Ziobry oskarża niezależną prokuratorkę. To precedens, który ma zastraszyć śledczych

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Oskarżona to prokurator Justyna Brzozowska z Warszawy, członkini stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lex Super Omnia. Została oskarżona za decyzję procesową, która nie spodobała się przełożonym. To pierwsza niezależna prokurator ścigana za samodzielne decyzje



O oskarżeniu prokurator Justyny Brzozowskiej z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowano w niedzielę 3 stycznia. Akt oskarżenia sporządził specjalny wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej, który PiS powołał do ścigania sędziów i prokuratorów. Komunikat w tej sprawie wydała Prokuratura Krajowa. Wynika z niego, że Brzozowska została oskarżona o niedopełnienie obowiązków służbowych i działanie na szkodę interesu publicznego w związku z odmową śledztwa w sprawie reprywatyzacji w Warszawie.

 

Chodzi o tzw. przestępstwo urzędnicze z artykułu 231 prf 1 kodeksu karnego, za co grozi do trzech lat więzienia.

 

„Jestem ścigana za podjęcie decyzji, z którą nie zgadzają się moi przełożeni, w tym Bogdan Święczkowski [Prokurator Krajowy – red.]. Oskarżenie mnie to próba ukarania za działania zgodne z prawem, za wykonywanie pracy prokuratora. Tym bardziej, że w przeszłości podejmowałam inne decyzje procesowe nie pomyśli obecnej władzy” – mówi prokurator Justyna Brzozowska.

 

Niepokorni prokuratorzy na celowniku Prokuratury Krajowej

Oskarżenie prokurator Justyny Brzozowskiej to groźny precedens. Bo podległa Prokuratorowi Generalnemu Zbigniewowi Ziobrze prokuratura pokazuje, że będzie ścigać niezależnych śledczych za ich decyzje. Jeśli tylko nie spodobają się one ludziom Ziobry. Brzozowska jest pierwszym oskarżonym za swoją pracę niezależnym prokuratorem.

 

Ale kwestią czasu jest akt oskarżenia wobec prokuratora Józefa Gacka z Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga. On podobnie jak Brzozowska też należy do krytykującego prokuraturę Ziobry stowarzyszenia Lex Super Omnia. I też ścigany jest za decyzję procesową, do której miał prawo.

 

Gacek ma już postawione zarzuty za to, że odmówił ścigania Mariana Janickiego, byłego szefa BOR (obecnie SOP) za katastrofę w Smoleńsku. Za to w połowie listopada 2020r. przedstawiono mu zarzut niedopełnienia obowiązków z artykułu 231 kodeksu karnego.

 

Jak CBA doniosło ws. reprywatyzacji

 

Prokurator Brzozowska została oskarżona w związku ze sprawą z 2015 roku. Wtedy na jej biurko trafiły akta CBA dotyczące reprywatyzacji w Warszawie. Z informacji OKO.press wynika, że były to ogólne informacje dotyczące tego, jak funkcjonuje system zwrotu kamienic i działek w całej Warszawie. Wcześniej akta te miała inna prokurator – Agnieszka Władzińska (potem oddelegowana do Prokuratury Krajowej).

 

Władzińska badała jednak tylko wątek zwrotu jednej nieruchomości. I go umorzyła. Resztę przekazano Brzozowskiej. Ta jednak odmówiła śledztwa.

 

Postąpiła tak, ponieważ CBA nie wskazało konkretnych zarzutów i adresów nieruchomości, przy których miałoby dojść do przestępczego procederu.

 

CBA nie zrobiło tego także wtedy, gdy Brzozowska poprosiła o wyselekcjonowanie materiału dowodowego. Odmówiła więc wszczęcia śledztwa, gdyż musiałoby ono dotyczyć całej stolicy i niemal całego procesu reprywatyzacyjnego. Takie śledztwa określa się jako tzw. trałowe. Czyli zarzuca się szeroko sieć i sprawdza, co do niej wpadnie.

 

Jak Brzozowska trafiła na celownik prokuratury Ziobry

 

Gdy PiS objął władzę, sprawa rozliczenia reprywatyzacji w Warszawie stała się głośna. Przyczyniły się do tego publikacje „Gazety Wyborczej”. Śledztwo w sprawie zwrotów kamienic w stolicy trafiło do Wrocławia (tam też trafiły materiały, które były na biurku prokurator Brzozowskiej). Kolejne wątki reprywatyzacyjne wyjaśniano również w stołecznej prokuraturze. W efekcie zaczęły się zatrzymania osób biorących udział w procesie reprywatyzacji, a prokuratura zaczęła je oskarżać. Obecnie toczą się już pierwsze sprawy w sądzie. Powstała też komisja weryfikacyjna, na czele z Patrykiem Jakim.

 

W tej sytuacji Prokuratura Krajowa uznała, że prokurator Brzozowska musi odpowiedzieć karnie za swoją odmowę wszczęcia śledztwa. Nie bez znaczenia może być fakt, że podjęła ona niepopularną decyzję w sprawie, która stała się nośna medialnie i społecznie. W 2017 roku do sądu dyscyplinarnego wpłynął wniosek o uchylenie jej immunitetu. Wniosek podpisał Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski.

 

Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji odmówił uchylenia immunitetu, ponieważ nie doszukał się złamania prawa przez Brzozowską. Sąd uznał, że mogła ona podjąć taką decyzję i że leżało to w zakresie jej uprawnień oraz kompetencji. Prokuratura Krajowa odwołała się od tej decyzji. Odwołanie podpisał Święczkowski.

 

Sąd dyscyplinarny drugiej instancji uchylił to do ponownego rozpoznania z powodów proceduralnych. Sprawa wróciła więc do sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji, który ponownie odmówił uchylenia immunitetu śledczej.

 

Prokuratura Krajowa po raz drugi się od tego odwołała. Ale drugie odwołanie trafiło już do powołanej przez PiS nielegalnej Izby Dyscyplinarnej SN. A ta w grudniu 2019 roku uchyliła immunitet Brzozowskiej. Co pozwoliło na postawienie jej zarzutów karnych, a obecnie na skierowanie aktu oskarżenia do sądu.

 

Oskarżenie jak efekt mrożący na innych prokuratorów

 

W środowisku prawników sprawa Brzozowskiej budzi zaniepokojenie. Chce się bowiem ukarać prokuratora za decyzję merytoryczną, do której miał prawo. Brzozowska w tamtym czasie mogła wydać taką decyzję, bo materiał CBA był ogólny. Dopiero potem powołano specjalne zespoły do badania stołecznej reprywatyzacji. A Brzozowska miałaby sama prowadzić gigantyczne śledztwo, bez żadnego wsparcia i pomocy.

 

Przyznaje to zresztą sama Prokuratura Krajowa, która w komunikacie o oskarżeniu Brzozowskiej napisała, że po przejęciu kontroli nad prokuraturą przez Zbigniewa Ziobro zrobiono „lustrację zaniechanych śledztw w sprawach o reprywatyzację, która zaowocowała około 300 postępowaniami i skierowaniem do sądów aktów oskarżenia przeciwko kilkudziesięciu osobom”.

 

Oskarżenie Brzozowskiej może wywołać efekt mrożący na innych prokuratorach, którzy będą bać się wydawać niezależne decyzje.

 

W świat idzie sygnał, że za decyzję, która nie spodoba się kierownictwu prokuratury, grozić będą nie tylko dyscyplinarki, ale nawet zarzuty karne, a wraz z nimi pojawia się groźba więzienia.

 

Oskarżenie Brzozowskiej może również spowodować presję na kończenie śledztw aktami oskarżenia, które prokuratorzy będą wysyłać do sądu dla świętego spokoju, byleby nie czepiało się ich potem kierownictwo prokuratury. Podobną presję Prokuratura Krajowa wywiera zresztą na sędziów, których ściga za niezależne orzeczenia. Zarzut karny za to może jako pierwszy dostać sędzia Igor Tuleya.

 

Czym jeszcze podpadła prokurator Brzozowska

 

Oskarżenie prokurator Justyny Brzozowskiej ma jeszcze drugie dno. Mogła podpaść innymi decyzjami w prokuraturze.

 

To bowiem Brzozowska wszczęła śledztwo dotyczące nieopublikowania przez rząd jednego z wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o wyrok TK z 3 grudnia 2015 roku wydany jeszcze przez sędziów nie wybranych przez PiS. Wyrok ten dotyczył nowelizacji ustawy o TK, którą przegłosowała w Sejmie koalicja PO-PSL. Ustawa ta dopuszczała wcześniejszy wybór 5 nowych sędziów sądu konstytucyjnego. W wyroku Trybunału z 3 grudnia uznano, że Sejm mógł wybrać tylko trzech nowych sędziów, a dwóch kolejnych – niejako na zapas – już nie. Śledztwo w sprawie tego wyroku ostatecznie Brzozowska umorzyła, bo orzeczenie jednak z ogromnym opóźnieniem opublikowano.

 

Śledcza odmówiła też wszczęcia śledztwa z zawiadomienia Solidarnych 2010. Chodziło o sprawę rzekomej zdrady dyplomatycznej byłego premiera Donalda Tuska w związku z decyzjami jego rządu po katastrofie w Smoleńsku prezydenckiego samolotu.

 

Brzozowska: oskarżenie mnie nie jest skuteczne

 

Zapytaliśmy prokurator Justynę Brzozowską o komentarz do jej oskarżenia przez wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

 

„Prokuratura nie może mnie oskarżyć, bo w mojej ocenie nie uchylono mi immunitetu. Immunitet uchylił bowiem organ [nielegalna Izba Dyscyplinarna przy SN – red.], który nie jest sądem. Będę wnosić o umorzenie postępowania z uwagi na negatywną przesłankę procesową, czyli brak skutecznej zgody na ściganie” – mówi Justyna Brzozowska.

 

I dodaje: „Drugą kwestią jest fakt, że jestem ścigana za podjęcie decyzji, z którą nie zgadzają się moi przełożeni, czyli Bogdan Święczkowski. I jest to próba ukarania mnie za działania zgodne z prawem, za wykonywanie obowiązków służbowych. Prokurator ma prawo swobodnie dokonywać oceny materiału dowodowego i ma prawo dojść do wniosku, że w danej sprawie nie zachodzą przesłanki nakazujące prowadzenie śledztwa.

 

Miałam prawo odmówić tego śledztwa ws. reprywatyzacji. Podobnie umorzono wiele innych śledztw ws. reprywatyzacji, co potwierdza Prokuratura Krajowa, ale tylko wobec mnie są wyciągane konsekwencje karne. Inni prokuratorzy nie mają ani postępowań dyscyplinarnych, ani karnych. Tylko wobec mnie wytacza się duże działa” – konkluduje Brzozowska.

 

Prokurator Brzozowska uważa też, że na jej ściganie mogły mieć wpływ jej inne decyzje procesowe, o których wspomnieliśmy wcześniej: w sprawie wyroku TK i umorzenia sprawy rzekomej zdrady dyplomatycznej.

 

Brzozowska nadal pracuje w Prokuraturze Okręgowej. Dostaje do prowadzenia nowe sprawy, co ciekawe nawet ws. reprywatyzacji, które kończyła aktami oskarżenia.

 

PiS nie rozwiązał problemu reprywatyzacji

 

Sprawa reprywatyzacji w stolicy, którą podchwycił PiS, mogłaby być szybko uregulowana systemowo. Do ewentualnych nieprawidłowości w zwrotach w przeszłości mogło dochodzić, bo od 1989 roku żaden z rządów nie miał odwagi i determinacji, by uchwalić ustawę reprywatyzacyjną lub powiedzieć, że żadnych rewindykacji nie będzie.

 

Problem ten mógł też rozwiązać PiS, którzy pokazał, że ustawę – jeśli chce – uchwala w jedną noc. Do tej pory Prawo i Sprawiedliwość nie uregulowało jednak systemowo tego problemu, choć rządzi już szósty rok. Za to prokuratura ściga prokurator, która nie chciała prowadzić śledztwa trałowego.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

4 stycznia 2021







Inne artykuły tego autora

01.09.2021

Porażka „słynnego” Radzika. Nie zawiesił sędziego Synakiewicza, który wykonał wyrok ETPCz i TSUE

29.08.2021

Michał Lasota, nominat Ziobry, ściga sędziów. Ale sam mógłby być ścigany

28.08.2021

Prezydent Duda i prezes Manowska przejmują kontrolę nad starym, legalnym SN. Będą nowi „komisarze”

27.08.2021

Porażka prezesa Nawackiego, nominata Ziobry. Sąd twardo: sędzia Juszczyszyn ma wrócić do pracy

27.08.2021

W obronie sędziego Synakiewicza zaatakowanego przez Ziobrę i Radzika za wyrok ws. neo sędzi

26.08.2021

Małgorzata Bednarek złamała orzeczenia TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej. To była prokurator od Ziobry

26.08.2021

Sędzia Synakiewicz wydał precedensowy wyrok ws. neo-sędziów. Teraz straszy go Ziobro i ściga Radzik

24.08.2021

Ziobro kazał ścigać sędziego Gąciarka za pikietę pod Prokuraturą Krajową

03.08.2021

„Słynny” Radzik chce usunąć z zawodu sędziego Tyszkę, który nie chce sądzić z neo sędziami

28.07.2021

Blisko 100 sędziów SN i 321 prokuratorów popiera historyczny apel sędziów w obronie prawa UE

26.07.2021

Jest zawiadomienie do prokuratury na Nawackiego, Radzika i Schaba za niewykonanie orzeczeń TSUE

24.07.2021

Prezes Iustitii: Sędziowie nie pozwolą rządowi oszukać UE w sprawie wykonania orzeczeń TSUE

07.04.2021

Sąd w Krakowie: Izba Dyscyplinarna nie jest niezależnym sądem. Nie może orzekać

02.04.2021

PiS domyka kontrolę nad starym Sądem Najwyższym. Więcej władzy dla Manowskiej i nowi „komisarze” Dudy

01.04.2021

Sędzia Żurek pyta TSUE o status 1000 sędziów nominowanych przez nielegalną neo-KRS

29.03.2021

Szarża sędziego Juszczyszyna. Blisko 200 sędziów zdecyduje, czy uznają Izbę Dyscyplinarną

29.03.2021

Sędzia Nawacki atakuje. Chce kary dla Sądu Najwyższego za ujawnienie dyscyplinarki Przemysława Radzika

27.03.2021

„Lista wstydu” Piebiaka. Kto poparł byłego zastępcę ministra Ziobry do nowej KRS [77 nazwisk]

27.03.2021

Liderzy europejskich partii żądają od KE pilnej obrony Igora Tulei i Sądu Najwyższego

26.03.2021

Nawacki się nie zatrzymuje: teraz chce dyscyplinarki dla obrońcy Igora Tulei i Pawła Juszczyszyna



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200