Patriotyzm konstytucyjny. Preambuła

Udostępnij

filozof, teolog, publicystka. Animatorka przedsięwzięć społecznych, uczestniczka ruchu ekumenicznego. Od 2007 do 2012 przewodnicząca Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, w…

Więcej

Przedstawiam tu rodzaj osobistego komentarza. Widzę w nim przykład wykorzystania tego tekstu. Za tym komentarzem nie stoi żaden autorytet. To jest echo mojego długiego życia i wielu doświadczeń.



Patriotyzm „konstytucyjny”

 

Określenie to funkcjonuje dość szeroko i od dawna. W Polsce zakorzenione jest w autorytecie Konstytucji Trzeciego Maja, napisanej, uchwalonej i czczonej jako próba ratowania Polski przed upadkiem, przed utratą samostanowienia. Konstytucja miała zatwierdzić i utrwalić konieczne reformy, zapewnić trwałość Rzeczypospolitej, wyrazić jej szczególną tożsamość. Z całą pewnością była wspornikiem patriotyzmu kraju, w którym obchodzono jej doroczne święto.

 

Nic dziwnego, że obecnie obowiązująca Konstytucja Polski Niepodległej, zwłaszcza jej Preambuła powstała w podobnym duchu, jako dokument podstawowy, wyrażający fundamentalne zasady ustrojowe, prawne i także aksjologiczne, których obywatele mają przestrzegać „aby Polska była Polską”.

 

Konstytucja opisuje czyli wyraża tożsamość, jaką przypisuje sobie społeczeństwo. To sytuuje „patriotyzm konstytucyjny” w odróżnieniu od opartego głównie czy wyłącznie na „poczuciu narodowym”.

 

Dlaczego to rozróżnienie uważam za doniosłe i nieodzowne? „Patriotyzm” ugruntowany na spontanicznym przeżywaniu wspólnoty łączącej z tymi, ale ni z innymi, daje się godzić z rządami dyktatorskimi, z władztwem nad prawem, upodobanie w nierównościach społecznych itp. Patriotyzm konstytucyjny łączy odczuwanie wspólnoty z szacunkiem dla przyjętego przez nią porządku prawnego.

 

 

 

 

PREAMBUŁA

 

Krok I

W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny

 

Krok II

odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie

 

Tekst potwierdza znaczenie ruchu 1989 jako początku okresu objętego rozliczeniem z użytku, jaki Polacy czynią z wolności, z samostanowienia, jakim dysponują. Los społeczeństwa jest teraz w rękach obywateli – to oni, za pośrednictwem demokratycznych rozstrzygnięć czynią użytek ze swojej władzy nad wspólnymi zasobami i kształtem życia społecznego. Z tą świadomością wyruszamy w drogę, przyjmujemy odpowiedzialność za kształtowanie przyszłości.

 

Krok III

My, Naród Polski, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej

 

W tym miejscu pod pieczą konstytucji, z jej PREAMBUŁĄ – taką, a nie inną! – z całą mocą potwierdzamy nasze obywatelskie rozumienie „Narodu”, istotne dla patriotyzmu konstytucyjnego. Do jego istoty należy otwarte pojmowanie wspólnoty Narodowej, jej utożsamienie z wolą posiadania, zachowania, czy pozyskania obywatelstwa. Obywatelstwo nie jest czyimś wyłącznym przywilejem. Myślę, że w duchu naszej obowiązującej Konstytucji obywatelstwo jest czymś należnym mieszkańcom, urzeczywistnieniem jednego z praw ludzkich. Ten, kto chce głosić, że „Polska jest dla ‘Polaków’” okazuje się niewierny patriotyzmowi konstytucyjnemu, powszechnemu prawu do obywatelstwa.

 

Krok IV

Wszyscy obywatele

 

zarówno wierzący w Boga, będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł.

 

Na tym etapie wyliczone dwa proste składniki, mniej lub bardziej wyraźnie określone: obywatele wierzący w Boga, którego przywołują, bo jest dla nich źródłem najistotniejszych wartości i obywatele, wywodzący uniwersalne wartości z innych nurtów tradycji żywych w Polsce. Warto zauważyć, że oba zbiory są wewnętrznie zróżnicowane; ani wierzący, ani czerpiący wartości „z innych źródeł” nie są między sobą jednakowi. W tekście Preambuły te dwa zbiory obywateli są połączone jak szczególnym klejnotem słowem „zarówno”. Wierzący i inni wyznawcy wartości uniwersalnych, ci i tamci ZARÓWNO tworzą społeczeństwo obywatelskie, mają prawo do równego uczestnictwa w patriotyzmie konstytucyjnym. Zarówno wiara jak owe uniwersalne wartości muszą być traktowane z najwyższą powagą. Idąc za wezwaniem zawartym w Preambule realizujemy niezbędny krok jeśli szanujemy jedni drugich nie lekceważąc przy tym treści stanowiących o różnicach. W praktyce jest to trudne, ale myślę, że możliwe. Mam takie rzadkie, cenne doświadczenie.

 

Z wielu względów Preambuła, spisana w czasie bardzo jeszcze bliskim Przełomu określa dalszy kierunek, wydaje się, że mogłaby zainicjować czas stosunków międzyludzkich innych od tych, których doświadczamy obecnie. Lepiej się z nią nie rozstawać, bo nadaje się na przyszłość. Trzeba tylko pilnować słów-kluczy, wśród nich słowa „zarówno”, które pojawia się w związku z kwestią „wartości uniwersalnych”.

 

Krok V

równi w prawach i powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski

 

Ten krok wymaga uznania, że chcąc kierować się konstytucją mamy tworzyć społeczeństwo wolne od przywilejów, które naruszają wyrażoną tu zasadę równości – nikomu nie należy się więcej wolności i władzy, ani też nikt nie ma być wykluczony od udziału w tym, co wspólne.

 

Krok VI

wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walką o niepodległość, okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu o ogólnoludzkich wartościach

 

Preambuła akcentuje wdzięczność za dziedzictwo. Wdzięczność kwitnie tam, gdzie krzewi się radość, gdzie dziedzictwo obejmuje się bez przymusu, nie pod naciskiem. Wykonując ten krok nie rezygnujemy z wyboru wśród możliwości, jakie w nim odkrywamy – nie inaczej jak z wdzięcznością.

 

Krok VII

nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku

 

W duchu tej preambuły patriotyzm konstytucyjny może wyrażać się w pielęgnowaniu ciągłości wątków obywatelskich. Odkryjemy ją dzięki wrażliwości na to, co łączy nas z pamięcią przeszłości i krytycznej refleksji wartościującej. Dzięki niej znajdziemy przestrogi i zachęty do właściwych działań edukacyjnych.

 

Krok VIII

złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie

 

Nie opuszczajmy tego ważnego kroku; dobrze, że Preambuła o nim przypomina. W szczególności warto dbać o to, by emigrujących obywateli wyposażyć w to, co dla patriotyzmu konstytucyjnego istotne. Decyzja emigracji to problem etyczny, który ma wiele rozwiązań zgodnych z konstytucyjną lojalnością.

 

Krok IX

Świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej

 

„Rodzina ludzka” – w tym sformułowaniu odzywa się echo nauki soborowego papieża Jana XXIII. A dzięki temu nasza Preambuła stawia obywateli wobec ogólnoludzkiego horyzontu lojalności. Jesteśmy zobowiązani dbać o dobro innych ludzi, także tych spoza kręgu łatwej bliskości. Preambuła nadal jest aktualna – jakby powstała z myślą o problemach, z którymi dziś trzeba konfrontować obywateli.

 

Krok X

Pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane

 

„Gorzkie doświadczenia” i pamięć o nich – tę pamięć Preambuła każe zachować, wraz z jej goryczą… ostrożne przypomnienie sugeruje, że ową pamięć powinniśmy utrzymywać i eksploatować w sposób wolny od zacietrzewienia, a więc nie do celów doraźnych, uwarunkowanych politycznie.

 

Krok XI

pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność

 

Na tym końcowym etapie Preambuły jej autorzy najwyraźniej deklarują intencje, jakie im przyświecają, a także nadzieję trwałości swego dokonania. Poprzedzona tą preambułą Konstytucja nie jest jakąś prowizorką – przeciwnie, w tym tekście wyrażone są decyzje określające przyszłość. Sformułowanie ‘pragnąc na zawsze zagwarantować’ jest wyrazem intencji zachowania trwałości i niezmienności elementów porządku konstytucyjnego takich jak demokratyczny charakter i suwerenność państwa oraz trójpodział władzy.

 

Krok XII

W poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa, oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

 

„Zasada pomocniczości” to dyrektywa ukuta w kręgu myślicieli – twórców tzw. „katolickiej myśli społecznej”. Oczywiście nie ma ona związku z żadnym religijnym dogmatem. Chodzi po prostu o to, by w społeczeństwie problemy były analizowane i rozstrzygane z udziałem tych, kogo dotyczą, najlepiej przez nich samych. Bywa jednak, że konieczna jest pomoc instancji wyższego szczebla, władz dysponujących szerszymi kompetencjami, które jednak nie są nieograniczone. Zadaniem tych władz jest wspomaganie bez uszczuplania praw obywatelskich bezpośrednio zainteresowanych.

 

Dyrektywa pomocniczości sugeruje ustrój oparty na szacunku wobec konsultacji, których wyników nie można zbywać. Poszanowanie dyrektywy pomocniczości wymaga wysokich kompetencji obywatelskich, sprawności działania publicznego, której sprzyja wzajemne zaufanie obywateli i innych wspólnych działań.

 

Dynamika myśli konstytucyjnej

 

Oczywiście jest ona niezbędna, gdy tak wiele nieraz szybko się zmienia. Chcę tu jednak bronić poglądu, że zachowując pełnię szacunku można Konstytucję świadomie i rozważnie modyfikować – uzupełniać, wskazywać potrzebę interpretacji, uwzględniania nowych zjawisk, trudności i szans porozumienia.

 

Kilka uwag w związku z oczekiwaniem zmian.

 

Osobno należy rozważyć perspektywy zmian w tekście głównym. Tu chcę zwrócić uwagę na ewentualne zmiany w Preambule.

 

Preambuła mogłaby i powinna w większym stopniu wprowadzać obywateli w kontekst ich europejskiej przynależności, jakim jest Unia Europejska, jej dorobek prawny i wymogi, jakie stawia. Tu widzę też kształtowanie postawy wobec uchodźców i poniekąd także sąsiadów Unii, czy Europejskich współobywateli, z którymi łączy traktatowa wspólnota.

 

 

Dołącz do zbiórki na Archiwum Osiatyńskiego https://pomagam.pl/archiwum

Archiwum Osiatyńskiego to obywatelskie centrum dokumentacji i analiz, monitorujące i komentujące naruszanie praworządności i praw człowieka w Polsce po wyborach 2015 roku, a także działania w obronie demokracji. Od grudnia 2017 zebraliśmy ponad 500 dokumentów (wiele unikatowych) i ponad 100 analiz wybitnych prawników.

Porządkujemy fakty w kilku kalendariach: zamachu na TK, oporu społeczeństwa obywatelskiego, represji politycznych, sporów z UE, reformy sądowniczej PiS.

Do Rady Programowej Archiwum należą najwybitniejsi prawnicy i prawniczki w Polsce, profesorowie prawa, adwokaci, obrońcy praw człowieka.

Wydawcą Archiwum jest Fundacja Kontroli Obywatelskiej, która wydaje również OKO.press.

Pomysłodawcą Archiwum był prof. Wiktor Osiatyński (1945-2017), sam używał nazwy „Księga Bezprawia”.



Powiązane raporty


Autor


filozof, teolog, publicystka. Animatorka przedsięwzięć społecznych, uczestniczka ruchu ekumenicznego. Od 2007 do 2012 przewodnicząca Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, w…


Więcej

Opublikowany

7 maja 2018







Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200