Dobra wiadomość z sądu: wyświetlanie filmu Sekielskich na fasadzie Katedry Polowej to nie wykroczenie

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Stołeczny sąd prawomocnie umorzył sprawę projekcji głośnego filmu braci Sekielskich o pedofilii w Kościele. Sąd orzekł, że próba wyświetlenia tego filmu na budynku sąsiadującym z Katedrą Polową Wojska Polskiego w Warszawie nie była szkodliwa społecznie



Orzeczenie w tej sprawie wydała 24 stycznia 2020 sędzia Anna Tyszkiewicz z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował 7 kwietnia, że jest ono prawomocne, bo nikt się od niego nie odwołał. W tym policja, która chciała ukarania jednego z organizatorów akcji wyświetlania filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. RPO monitorował tę sprawę.

 

Policja ściga za obraz świetlny na elewacji budynku

 

Przełomowy dokument braci Sekielskich o pedofilii księży, chcieli wyświetlić na budynku Katedry Polowej Wojska Polskiego działacze partii Roberta Biedronia Wiosna.

 

„Spotkajmy się i obejrzyjmy dokument Tomasza Sekielskiego »Tylko nie mów nikomu«. Film będzie wyświetlony na fasadzie katedry, w której przez lata posługę pełnił abp. Sławoj Głódź [dawniej biskup polowy – red.], jedna z postaci filmu. Widzimy się dziś o 20:45 na projekcji pod Katedrą Polową Wojska Polskiego” – zachęcali w maju 2019 roku organizatorzy publicznej projekcji filmu. W dniu projekcji przed Katedrą na Placu Krasińskich w Warszawie byli m.in. Robert Biedroń i Joanna Scheuring-Wielgus.

 

Projekcję zablokowała jednak policja. Najpierw zasłonili nogami rzutnik, a później wyrwali go mężczyźnie, który go obsługiwał i zarekwirowali. Udało się jedynie przez kilka minut wyświetlić kilka kadrów na budynku sąsiadującym z Katedrą.

 

Sprawę monitorował Rzecznik Praw Obywatelskich „z uwagi na jej bezpośredni związek z wolnością zgromadzeń i wolnością słowa”. Rzecznik w piśmie do Komendanta Stołecznej Policji podkreślał, że przepadek projektora może zostać orzeczony jedynie przez sąd. Zaznaczał, że zgodnie z art. 54 ust. 1 Konstytucji (gwarantuje wolność wyrażania opinii) oraz art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka „swoboda wypowiedzi obejmuje nie tylko jej treść, ale również formę”, a ochronie „podlegają również niestandardowe formy wyrażania poglądów”.

 

Nie przekonało to policji, która wniosła do sądu o ukaranie osoby obsługującej rzutnik.

 

Sąd: nie było wykroczenia

 

Policja we wniosku do sądu zarzucała, że film próbowano wyświetlać bez zgody zarządcy budynku, co ma być wykroczeniem z artykułu 63a kodeksu wykroczeń. Przepis ten w ustępie 1 mówi, że „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.

 

A ustęp 2 tego artykułu pozwala na zarekwirowanie przedmiotów związanych z wykroczeniem.

 

Sprawa trafiła do sędzi Anny Tyszkiewicz, która ją umorzyła bez przeprowadzania rozprawy. Wnosił o to obrońca obwinionego.

 

Sędzia orzekła, że czyn ten nie ma znamion wykroczenia. Uznała, że choć obwiniony umieszczał obraz na budynku sąsiadującym z Katedrą bez zgody jego zarządcy, to nie jest to szkodliwe społecznie.

 

Sędzia zauważyła, że film wyświetlano krótko – tylko kilka minut. W uzasadnieniu umorzenia podkreśliła też, że miejsce, które wybrano do projekcji, „symboliką nawiązywało do tematu filmu szeroko komentowanego w przestrzeni publicznej”.

 

Ponadto dla sądu znaczenie miało to, że akcja Wiosny była legalnym zgromadzeniem, a przesłuchany w charakterze świadka zarządca Katedry Polowej nie chciał ukarania operatora rzutnika. Dlatego sąd orzekł, że czyn ten nie ma znamion wykroczenia, umorzył sprawę i nakazał zwrot zarekwirowanego przez policję rzutnika.

 

Inne sprawy o niemiłe władzy treści

 

To nie pierwsze orzeczenie sądu, który uznał, że wyświetlanie obrazów lub umieszczanie protestów na budynkach w ramach debaty publicznej nie jest wykroczeniem. Pisaliśmy w OKO.press o sprawie Macieja Bajkowskiego z ulicznej opozycji. Bajkowski podczas kontrmiesięcznicy w 2017 roku wyświetlał na pałacu prezydenckim napis „Zdradza ojczyznę, kto łamie jej najwyższe prawo”. To była aluzja do prezydenta Andrzeja Dudy, że łamie Konstytucję.

 

W marcu 2018 roku sędzia Łukasz Biliński z Warszawy uniewinnił go jednak. Sędzia Biliński choć orzekł, że Bajkowski złamał prawo, to uznał, że jego czyn nie jest szkodliwy społecznie.

 

I przypomniał, że miejsca publiczne służą „całemu społeczeństwu”, a „chwilowe zakłócenie estetyki nie może być ważniejsze od prawa do wyrażania poglądów”.

 

Sędzia podkreślał, że Bajkowski w ten sposób korzystał z konstytucyjnego prawa do wyrażania opinii. Biliński również przypomniał, że art. 63a wprowadzono w stanie wojennym, by „Solidarność” nie mogła wywieszać swoich plakatów. A teraz przepis ten służy do ochrony przed wieszaniem na budynkach reklam.

 

„W debacie publicznej i wobec zgromadzeń, po ten przepis należy jednak sięgać ostrożnie. Bo realizacja prawa do zgromadzeń i do debaty publicznej wiąże się z umieszczaniem różnych treści w przestrzeni publicznej” – uzasadniał orzeczenie sędzia.

 

Z kolei sąd w Węgorzewie umorzył sprawę przeciwko osobom, które plakaty przeciwko upartyjnianiu sądów powiesiły na biurze posła PiS.

 

Sąd uznał, że „zachowanie obwinionych było proporcjonalne i adekwatne do działań podejmowanych przez władzę. Stanowiło realizację dopuszczalnego prawa do krytyki i wyrażania opinii”.

 

Sąd podkreślił też, że „w stosunku do władz państwa granice dozwolonej krytyki są znacznie szersze niż w stosunku do osoby prywatnej, a swoboda wypowiedzi jest filarem społeczeństwa demokratycznego i nie może być ograniczona sposobem jej artykułowania. Obywatele mają prawo oceniać działalność legislacyjną władzy oraz wprowadzanie konkretnych rozwiązań, jest to w interesie społeczeństwa obywatelskiego w demokratycznym państwie”.

 

Przepis wprowadzony w stanie wojennym do tłumienia krytyki chciały też wykorzystać władze Sądu Okręgowego w Krakowie. W 2019 roku doniosły one policji na krakowskich sędziów za to, że rozwiesili w sądzie plakaty w obronie niezależności sądów. Policja sprawę przekazała prokuraturze, ale ta odmówiła zajęcia się plakatami uznając, że jest to ewentualnie delikt dyscyplinarny. W tej sprawie rzecznik dyscyplinarny dla sędziów wszczął już postępowanie wyjaśniające.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

14 kwietnia 2020







Inne artykuły tego autora

23.01.2021

Piąta porażka prokuratury Ziobry ws. Giertycha. Sąd: Jego zatrzymanie było nielegalne

21.01.2021

Aż 78 sędziów Sądu Najwyższego broni karnie zsyłanych prokuratorów i represjonowanych sędziów

21.01.2021

„Jastrzębie” przejmują władzę w nowej KRS. Przygotowanie do weryfikacji sędziów

15.01.2021

Zastępczyni Ziobry chce degradacji dla sędzi. Pretekst: brak aresztu dla zakażonego koronawirusem

14.01.2021

Przewrót w nowej KRS. „Jastrzębie” Ziobry odwołały przewodniczącego Rady i jej rzecznika

13.01.2021

Dymisja za obronę sędziów Tuleyi, Morawiec i Juszczyszyna. Stanowisko straci sędzia z Łodzi

13.01.2021

Rzecznik dyscyplinarny Radzik ściga sędzię, która postawiła się prokuraturze

10.01.2021

Sędzia Tuleya odpowiada na wezwanie Prokuratury Krajowej: „Nie pójdę, nie boję się ich”

04.01.2021

Prokuratura Ziobry oskarża niezależną prokuratorkę. To precedens, który ma zastraszyć śledczych

29.12.2020

Precedensowy protest sędziów pod siedzibą prokuratury: Przestańcie nas zastraszać!

24.12.2020

Kaczyński po raz pierwszy zapowiedział wprost czystkę wśród sędziów

19.12.2020

Kolejna klęska prokuratury ws. Giertycha. Sąd orzekł, że przeszukanie jego kancelarii było bezprawne

18.12.2020

Sędziowie żądają powrotu do pracy sędziów Tulei, Morawiec i Juszczyszyna. Raz w miesiącu nie będą sądzić

18.12.2020

Precedensowy list sędziów. Żądają ochrony przed naciskami i represjami Prokuratury Krajowej

16.12.2020

Szaleństwo Prokuratury Krajowej. Ściga 7 sędziów za korzystne dla gnębionego prokuratora orzeczenia

16.12.2020

Prokuratura zarzuciła sieć na Giertycha. Czy grożą mu zarzuty za zasłabnięcie i pobyt w szpitalu?

15.12.2020

Przemysław Radzik, człowiek Ziobry, w nagrodę zostanie wiceprezesem największego sądu w Polsce

13.12.2020

Sędziowie i prokuratorzy z całej Europy apelują do Brukseli: brońcie praworządności i wolnych sądów!

12.12.2020

Absurdalne uzasadnienie do odebrania immunitetu sędziemu Tulei: Nie ulegliśmy naciskom!

11.12.2020

Zawieszeniem sędziego Tulei zajmie się TSUE! Warszawski sąd skierował pytania prejudycjalne



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200