[PRZEWODNIK ABORCYJNEGO DREAM TEAMU] Kupiłaś tabletkę, a policja wzywa cię na przesłuchanie?

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Zamówiłaś tabletkę poronną przez internet i dostałaś wezwanie na policję? Wezwanie na policję zawsze niepokoi, ale po wyroku TK może się wydawać tym bardziej niebezpieczne. Publikujemy przewodnik kolektywu Aborcyjny Dream Team



Po wyroku TK Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji media obiegły informacje o wezwaniach na przesłuchania kobiet, które przerwały ciążę za pomocą tabletek poronnych. Wezwanie na policję nigdy nie jest przyjemne, ale po wyroku TK może się wydawać tym bardziej niebezpieczne i rodzić pytania: skąd policja ma moje dane osobowe? Czy coś mi grozi za aborcję farmakologiczną?

 

Archiwum nie jest w stanie sprawdzić, czy po 22 października takich wezwań jest więcej. Wiadomo natomiast, że kobiety, które dokonały aborcji farmakologicznej, a potem widziały, jak TK Przyłębskiej wprowadza niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce, mogą czuć się zagrożone.
Aborcja farmakologiczna w Polsce stanowi teraz około 90 proc. wszystkich aborcji, w których pomaga Aborcyjny Dream Team (ADT). Problem może więc dotyczyć wielu kobiet.

 

Dlatego publikujemy tekst – przewodnik kolektywu Aborcyjny Dream Team, w którym znajdziecie potrzebne informacje, jak uniknąć takich sytuacji i co zrobić, gdy już się w niej znajdziecie. Informacje można znaleźć także na stronie Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Aborcyjny Dream Team to inicjatywa pięciu aktywistek, które – jak same mówią – traktują „aborcję normalnie – bez tabu, bez dramatu, bez przekłamań, bez strachu.Jeździmy po Polsce i rozmawiamy o aborcji farmakologicznej oraz o innych metodach przerywania ciąży. Robimy to, bo jest to ważne i potrzebne”

 

Oto ich przewodnik.

 


 

Dlaczego policja wzywa?

 

Prawdopodobnie policja prowadzi postępowania w sprawie nielegalnego handlu lekami w Polsce. Te postępowania dotyczą też osób i portali, które oferują w internecie leki poronne dostępne od zaraz. Razem z polskimi handlarzami i handlarkami w ręce policji wpadają też ich telefony zarejestrowane w Polsce, komputery, skrzynki mailowe i strony internetowe z polskich serwerów.

 

To daje organom ścigania dostęp do danych osób, które leki od tych handlarzy kupiły lub się z nimi kontaktowały. I takie osoby, które rok czy dwa lata temu zamówiły leki z serwisu lub próbowały to zrobić, bywają wzywane na świadka w sprawie. Od ponad dwóch lat monitorujemy sprawę, bo zgłaszają się do nas osoby, które dostają takie wezwania na przesłuchania. Jesteśmy z wieloma z nich w kontakcie, przygotowujemy na przesłuchanie, wspieramy i dodajemy otuchy. Pozostajemy w kontakcie także po przesłuchaniach.

 

Warto zaznaczyć, że takie wezwania mają miejsce od lat, a nie od wyroku z 22 października 2020.

 

Jak to wygląda?

 

Przesłuchania mają miejsce w całej Polsce na zlecenie komend wojewódzkich. Przesłuchanie policyjne nie jest zazwyczaj przyjemną sprawą – zwłaszcza w kontekście aborcji, która w Polsce jest obarczona szczególnym rodzajem stygmatyzacji. Osoby, które otrzymują takie wezwania, są już wystarczająco zestresowane i dlatego warto podkreślić – w tym postępowaniu nie chodzi o ciebie.

 

Bazując na naszym doświadczeniu wiemy, że przez lata osoby wzywane były na przesłuchanie w charakterze świadków w postępowaniu o wprowadzanie leków do obrotu. Obecnie prowadzone jest postępowanie także w kierunku zarzutów o nielegalne pomocnictwo w aborcji poprzez dostarczanie leków poronnych.

 

I dlatego osoby są pytane o to, jakie leki zamówiły i jakie leki dostały, a także, czy były one skuteczne. Jeśli zeznają, że leków nie zastosowały, pytane są o to, czy wciąż je mają. Są przesłuchiwane po to, aby dostarczyć dowodów na nielegalną działalność serwisu, z którego skorzystały. Fakt, czy miały aborcję, czy nie, ma znaczenie wyłącznie w kontekście ewentualnego oskarżenia właścicieli serwisów o przestępstwo z art. 152 par. 2.

 

Policja dane o osobach zamawiających tabletki otrzymuje od administratorów serwera bądź samych właścicieli serwisu, a nie w wyniku inwigilacji osób z tych serwisów korzystających.

 

Co ważne – Aborcyjny Dream Team nie miał żadnych zgłoszeń przypadków wzywania osób, które zamówiły leki z Women Help Women lub Women on Web, jeśli osoby te nie kontaktowały się poza tym z polskimi stronami. Dane z obu serwisów zagranicznych są chronione i nie ma możliwości, aby były udostępnione polskim organom ścigania. Polskie serwisy po prostu w żaden sposób nie chronią danych osób korzystających z ich oferty.

 

W tym momencie najbezpieczniej jest zamówić leki z zagranicznych serwisów feministycznych takich jak Women Help Women czy Women on Web. Są to organizacje, które dokładają ogromnych starań do tego, żeby leki dotarły do nas jak najszybciej oraz przede wszystkim – chronią nasze dane.

 

Własna aborcja nie jest karalna

 

Aborcja farmakologiczna w Polsce stanowi teraz około 90 proc. wszystkich aborcji, w których pomaga ADT. Jest to metoda bezpieczna i relatywnie tania, a w czasach pandemii dla wielu osób jest to jedyna szansa na bezpieczną aborcję.

 

Z naszego doświadczenia wynika, że nie jest ważne, skąd osoba ma leki do aborcji farmakologicznej – ważne by one były bezpieczne, prawdziwe i rzeczywiście do tej osoby dotarły.

 

Monitorujemy polskie podziemie aborcyjne od lat i wiemy, które strony z lekami są uczciwe, które względnie uczciwe i które należy omijać szerokim łukiem. Jeśli osoba chce zapłacić dwa razy więcej za misoprostol tylko dlatego, że chce mieć leki jutro, to my tego nie oceniamy, ale ostrzegamy, że w przypadku złapania takiego handlarza, jej dane mogą zostać wykorzystane do postępowania, a ona może zostać wezwana do zeznań w charakterze świadka w sprawie. Jednocześnie uspokajamy taką osobę, że nawet jeśli powie policji, że przyjęła leki, to nie grozi jej odpowiedzialność karna, bo w Polsce osoba nie jest karana za własną aborcję.

 

Własna aborcja nie jest przestępstwem. Nie jest nim także kupowanie leków, wpłacanie darowizn, niezależnie od tego czy dostajemy je za pośrednictwem zagranicznej organizacji, czy od osób, które handlują nimi w sposób nielegalny w Polsce.

 

Każdego dnia organizacje zajmujące się aborcją farmakologiczną wkładają mnóstwo wysiłku, by informować, skąd i jak zamówić prawdziwe leki. Jednak nie wszystkie osoby handlujące środkami w internecie, nawet jeśli robią to nielegalnie, oszukują osoby poszukujące tabletek.

 

Handlarze po prostu zauważają istniejącą potrzebę, odpowiadają na nią i jednocześnie próbują na tym zarobić. Tak się dzieje zawsze gdy jest popyt, a na aborcje w Polsce jest popyt. Wiedzą o tym niemal wszyscy w Polsce poza polskimi politykami.

 

Ludzie, których na to stać, będą kupować dostęp do aborcji, nawet kosztem swojego bezpieczeństwa prawnego. Według nas problemem nie jest to, że leki poronne można kupić online, ale to, że ciągle tak trudno znaleźć rzetelne informacje na temat aborcji przy pomocy tabletek.

 

Podstawowe informacje

 

Przypominamy zatem: zamawiając leki z internetu od polskich handlarzy warto pamiętać, że w sytuacji, gdy będzie prowadzone postępowanie w sprawie takiego serwisu, możecie być, nawet po kilku latach, wzywane na policję w charakterze świadka.

 

Poniżej kilka rad od nas, które mogą pomóc uniknąć takich sytuacji:

 

  • Jedynymi NAPRAWDĘ zaufanymi źródłami leków do wywołania poronienia są organizacje @Aborcja Polska Women Help Women, womenhelp.org i Women on Web. Zamówienie możesz zrobić poprzez ich strony internetowe, a na leki będzie trzeba poczekać około 10 dni. Pomimo pandemii leki DOCIERAJĄ;

 

Gdy zobaczysz post w Internecie osoby szukającej leków do aborcji, odeślij ją od razu do nas i napisz, żeby usunęła post, bo może dostać wiadomości od przeciwników aborcji a jej rodzina czy znajomi mogą zostać poinformowani, że planuje przerwać ciążę;

 

  • Wiemy, że kuszące jest kupienie leków z ogłoszenia internetowego, które możesz dostać tego samego czy następnego dnia, ale narażasz się na oszustwo. Jeśli handlarz zostanie zatrzymany albo będzie wobec niego prowadzone postępowanie, to nasze dane są trafią do policji, a my jesteśmy wzywane na świadka;
  • Leki nie powinny kosztować więcej niż równowartość 90 Euro (390 zł + ewentualne koszty dostawy), jeśli cena jest wyższa, to prawdopodobnie ktoś chce na nas zarobić albo nas oszukać;
  • Nazwa RU 486 wychodzi z użycia, jeśli ktoś próbuje ci sprzedać środek o tej nazwie, to prawdopodobnie chce cię naciągnąć;
  • Jeśli jednak decydujesz się zamówić leki z innych serwisów niż Women Help Women czy Women on Web, to zachowaj czujność. Poproś osobę sprzedającą leki o wysłanie zdjęcia leków, najlepiej ze zdjęciem dzisiejszej gazety w tle, czy czegoś innego, co zawiera dzisiejszą datę. Zamów przesyłkę w taki sposób, by móc ją otworzyć przy kurierze i sprawdzić zawartość.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie ADT.

 

Jeżeli masz wątpliwości, czy trafiłaś na zaufane źródło leków skontaktuj się z Aborcyjnym Dream Teamem, #aborcjabezgranic (+48 222 922 597) lub z Kobiety W Sieci – aborcja po polsku.

 

Dostałaś/eś wezwanie na przesłuchanie w związku z tabletkami? Wesprzemy Cię w tych i innych kwestiach. Odpowiemy na pytania i wątpliwości, w razie konieczności poprowadzimy Twoją sprawę.

 

Przypominamy, że możesz zadzwonić i porozmawiać z naszą prawniczką.

 

Dyżur telefoniczny prowadzimy od poniedziałku do piątku od 15:00 do 19:00 pod numerem +48 733 980 396.

 

Jeśli nie możesz zadzwonić w tym czasie, wyślij SMS a nasza prawniczka do Ciebie oddzwoni. Możesz też napisać maila na [email protected]



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

28 listopada 2020

Tagi

Kobiety






Inne artykuły tego autora

07.04.2021

Konferencja Ambasadorów RP: Komentarz do „spotkania w Budapeszcie”

31.03.2021

Łukasz Woźnicki: Nowelizacja ustawy o SN przyjęta. „Domknie kontrolę nad tym sądem”

29.03.2021

Prof. Jędrzej Skrzypczak: SLAPP narasta. Czas wyznaczyć granicę nękania pozwami

27.03.2021

Hulaj władzo, piekła nie ma. I Prezes SN przeciw jawności i społeczeństwu obywatelskiemu

27.03.2021

„Chybione, trudne do obrony”. Ekspertka rozbraja zarzuty Polski i Węgier ws. „pieniędzy za praworządność”

24.03.2021

NGO do Manowskiej: Prosimy o wycofanie wniosku do TK. Obywatele chcą wiedzieć

23.03.2021

Prof. Zachariasz o korupcji w samorządach. Dlaczego tak trudno jej zapobiegać?

21.03.2021

Włodzimierz Wróbel (na Facebooku): Chyba warto znowu przypomnieć. Po co politykom przejęcie Sądu Najwyższego?

21.03.2021

571 sędziów do 19 ministrów, prokuratorów, policjantów i osób z Sądu Najwyższego w oświadczeniu pisze: Tuleya jest sędzią!

21.03.2021

Jarosław Kaczyński, komisarz ds. bezpieczeństwa władzy. Tekst prof. Kuźniara

21.03.2021

Naukowcy-prawnicy protestują przeciwko zapowiedzi złożenia przez Orlen powództwa typu SLAPP przeciwko prof. Romanowskiemu

19.03.2021

Władza i sądy: domykanie kontroli nad Sądem Najwyższym

18.03.2021

Oświadczenie sędziów Sądu Najwyższego w sprawie działań prokuratury z dnia 17 marca 2021 roku

16.03.2021

Administracja Bidena nie będzie patrzeć przez palce na zamach na media i praworządność w Polsce

15.03.2021

Prokuratura na usługach Ziobry i Święczkowskiego chce ścigać internautów z art. 212 kk

14.03.2021

„Pierwsza prezes SN nie wykonała ustawowego obowiązku”. Senat nie przyjął sprawozdania z działalności SN

14.03.2021

Środowisko dziennikarskie poza narzekaniem nie robi prawie nic. Tak ułatwia PiS-owi demolkę mediów

08.03.2021

Sędzia Żurek o decyzji rzecznika dyscyplinarnego: Będziemy dalej walczyć. Robimy to dla obywateli

02.03.2021

„Tęcza, symbol dumy osób LGBT, nie niesie poniżających treści” – uzasadnienie wyroku słowo w słowo

21.02.2021

Nikita Grekowicz: Pokazówka Łukaszenki. Dziennikarki Biełsatu skazane na 2 lata więzienia



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200