Przedziwne. Wątpliwe. Niedopuszczalne. Prof. Rakowska-Trela komentuje projekt Gowina

Udostępnij

Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.

Więcej

Propozycja zmiany w konstytucji zaprezentowana przez Jarosława Gowina jest nie tylko szkodliwym instrumentalizowaniem prawa. Nawet jej forma nieznana jest dotychczasowej praktyce konstytucyjnej. O wątpliwościach i nieścisłościach projektu, który posiada zaledwie trzy artykuły OKO.press rozmawia z konstytucjonalistką, prof. Anną Rakowską-Trelą.



Jarosław Gowin zadeklarował kilka dni temu, że nie zgadza się na wybory prezydenckie 10 maja. Nie jest jednak zwolennikiem wprowadzania stanu nadzwyczajnego. Zamiast tego proponuje zmianę w Konstytucji, która „jednorazowo” przedłuży kadencję urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy.

 

W OKO.press omawialiśmy pomysł prezesa Porozumienia jeszcze przed ujawnieniem szczegółów projektu:

 

 

W piątek po południu Jarosław Gowin opublikował zdjęcie projektu na Twitterze. O jego treści OKO.press rozmawia z prof. Anną Rakowską-Trelą, prawniczką, adwokatką, nauczycielką akademicką Uniwersytetu Łódzkiego.

 

 

Dominika Sitnicka, OKO.press: Czy ta ustawa może w ogóle dotyczyć obecnej kadencji Andrzeja Dudy?

 

Dr hab. prof. UŁ Anna Rakowska-Trela: Na początku musimy wyjaśnić jedną rzecz. Do tej pory większość zmieniała konstytucję ustawami. To, co przedstawiło Porozumienie Jarosława Gowina to projekt ustawy o zmianie konstytucji. Formalnie wszystko jest w porządku. Nie można tak jednoznacznie i wprost powiedzieć, że ustawa o zmianie konstytucji jest sprzeczna z konstytucją, bo każda ustawa o zmianie konstytucji jakoś tę konstytucję zmienia. Nie ma tutaj przeszkód. Możemy sobie nawet teoretycznie wyobrazić, że ktoś złoży ustawę o zmianie konstytucji, by wprowadzić monarchię. Nie ma w naszej konstytucji tak zwanych postanowień niezmienialnych.

 

Ale istnieje coś takiego jak dorobek konstytucyjny. W moim przekonaniu zmiana konstytucji, która ma wydłużyć kadencję urzędującego organu jest sprzeczna z jej duchem. Taka zmiana powinna się stosować do kolejnych kadencji. Nie może dotyczyć tego organu, który wybieraliśmy mając świadomość, że wybieramy go na pięć lat.

 

To rozwiązanie zaprezentowane przez Jarosława Gowina jest bardzo wątpliwe. Nie powinno zostać ani uchwalone, ani wejść w życie.

 

Ta ustawa ma dość dziwną formę. W artykule pierwszym zmieniamy brzmienie konstytucji. Od tej pory prezydent ma mieć siedmioletnią kadencję. Ale potem jest artykuł 2 i artykuł 3…

 

Artykuł 2 to jest bardzo rozbudowany przepis przejściowy. Zdecydowanie szkodliwe jest takie instrumentalne zmienianie konstytucji. Teraz uchwalimy, że prezydent będzie miał kadencję siedmioletnią, potem czteroletnią, a następnie trzyletnią. I zawsze będzie się to stosowało do urzędującego prezydenta. To po prostu niedopuszczalne.

 

To jest znowu wprowadzanie bocznymi drzwiami stanu nadzwyczajnego. W konstytucji są przecież przepisy umożliwiające przedłużenie kadencji. Nie ma potrzeby wprowadzania żadnych nowych rozwiązań.

 

A można sobie tak po prostu napisać, że wybory będą bezskuteczne? Nie trzeba by było zmieniać kolejnych przepisów?

 

Takie rozwiązania nie powinny być proponowane. Tu jest taka konstrukcja jak w przypadku stanu nadzwyczajnego. Mamy przepis ogólny w rozdziale o prezydencie, który mówi kiedy, kto i jak zarządza wybory prezydenckie. A potem konstytucja w przepisie szczególnym stanowi, że w stanie nadzwyczajnym te wybory się nie odbywają, nawet jeśli zostały wcześniej zarządzone.

 

Ale tam mamy to wprost w konstytucji, a to jest ustawa?

 

Ale to ustawa o zmianie konstytucji. Ona jest przewidziana w art. 235 konstytucji. Ma moc prawną równą konstytucji. Chociaż fakt, że te przepisy, które faktycznie mają wpływać na kadencję urzędującego prezydenta nie zostają wprowadzone do konstytucji, a są zawartymi jedynie w ustawie o zmianie konstytucji rozbudowanymi przepisami przejściowymi stanowi poważną wątpliwość.

 

Zdarzyło się wcześniej coś takiego?

 

Nie. Nic takiego sobie nie przypominam. Wielu zmian konstytucji oczywiście nie było. Na przykład, gdy wprowadzano wymóg niekaralności dla posłów i senatorów, to zmiana ta sprowadzała się właśnie do zmiany przepisu konstytucji. Te nowe regulacje wchodziły po prostu do jej tekstu. Poza tym były poprzedzone długą i poważną dyskusją, czy zmiana taka jest w ogóle potrzeba, uzasadniona i jak nowy przepis powinien ostatecznie brzmieć.

 

Tutaj wprowadzamy tylko jedno zdanie, a pozostała treść, ta najważniejsza, jest w artykule drugim, który pozostanie poza tekstem konstytucji. Nie powinno tak być.

 

Trybunał Konstytucyjny by to zakwestionował?

 

Ten Trybunał na pewno nie. Ale każdy inny Trybunał miałby problem z zakwestionowaniem takiej zmiany. To jest jednak ustawa o zmianie konstytucji, która ma moc prawną równą konstytucji. Co do zasady nie można badać zgodności czegoś z czymś, co jest mu równe.

 

Ale nadal – nigdy nie było takiego przypadku, by zasadnicza treść znalazła się poza konstytucją. To poważna wątpliwość.

 

A o co może chodzić z artykułem 3? “Ustawa wchodzi w życie z dniem …. czerwca 2020 r.”? Czy to znaczy, że wybory się odbędą i zostaną anulowane?

 

Przyznam, że też nie rozumiem tego zapisu. To przedziwna konstrukcja.

 

Wyobraźmy sobie, że te wybory 10 maja się odbywają i wygrywa je Andrzej Duda. A w czerwcu wchodzi w życie ustawa, która mówi, że jego kadencja ma trwać siedem lat.

 

Tak, ale wtedy art. 2 ust. 2 jest bez sensu, bo nie mamy zarządzonych wyborów. Jest jeszcze jedna możliwość interpretacji tego artykułu 3. W uzasadnieniu jest takie zdanie:

 

„W ocenie projektodawców obecny stan zagrożenia bezpieczeństwa publicznego oraz jego przewidywane skutki uzasadnia w świetle zasady dobra wspólnego preferowanie zmian Konstytucji w obrębie kadencji urzędującego Prezydenta RP nad incydentalne wydłużenie kadencji prezydenckiej w czasie stanu nadzwyczajnego”.

 

Możliwe, że Ci, którzy pisali ten projekt, zakładali, że stan nadzwyczajny zostanie wprowadzony. I że jakaś procedura wyborcza mogłaby przypaść już na czerwiec i dlatego trzeba odsunąć jesienne wybory takim rozwiązaniem. Nie wiem. Przyjęcie takiego rozwiązania w zakresie wejścia nowelizacji w życie może wynikać z chęci odsunięcia wyborów z okresu bezpośrednio po ewentualnym stanie nadzwyczajnym na czas późniejszy. Po to, by przeczekać najgorszy kryzys. Nastroje po pandemii mogą nie sprzyjać rządzącym, w tym urzędującemu prezydentowi. Ale to tylko moja hipoteza.



Autor


Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.


Więcej

Opublikowany

3 kwietnia 2020







Inne artykuły tego autora

19.03.2021

Sąd Najwyższy uchyla wyroki w sprawie łamania obostrzeń pandemicznych. W kolejce następne kasacje RPO

17.03.2021

Orientacja seksualna jak alkoholizm, hazard i kociarstwo – nie wymaga ochrony. Tak twierdzi KRS

15.03.2021

RE: Polska nie zapewnia dostępu nawet do tych aborcji, na które zezwala prawo

07.03.2021

„Goebbelsowskie media” nie zniesławiły telewizji Kurskiego. Prof. Sadurski wygrywa z TVP

05.03.2021

Spisek, lewacka nowomowa, prześladowanie katolików. Prawica reaguje na wyrok w sprawie tęczowej Maryjki

27.02.2021

Sąd Najwyższy: można nazywać ONR organizacją faszystowską. „Sami na siebie ukręcili ten bicz”

22.02.2021

Sopocka dyskoteka otworzyła się w pandemii. Kary nie będzie, bo zakaz działalności jest bublem

18.02.2021

Prawa kobiet są ważne, ale upamiętnienie Dmowskiego jeszcze ważniejsze. Rozterki komisji nazewnictwa

11.02.2021

Jak PiS podkopuje niezależne media. Raport międzynarodowych organizacji

04.02.2021

Co z wadami letalnymi? PiS twierdzi, że wszystko jest w starej ustawie. TK sugeruje, żeby ją znowelizować

31.12.2020

TK uzasadni, że ws. aborcji orzekł coś innego niż ogłosił? Tak wynika z zapowiedzi PiS

31.12.2020

400 zł za kartkę na biurze Lichockiej. „Za potrącenie staruszki prezydent Sieradza dostał mniej” 400 zł za kartkę na biurze Lichockiej. „Za potrącenie staruszki prezydent Sieradza dostał mniej”

29.12.2020

Godzina policyjna obowiązuje. Premier mógł poprawić rozporządzenie, ale tego nie zrobił [WYWIAD]

25.12.2020

Bodnar: Policja działa na polityczne polecenie. My musimy wyjaśnić wszystkie naruszenia [WYWIAD]

16.12.2020

Udział w zgromadzeniach podczas epidemii nie jest nielegalny. Policja masowo przegrywa w sądach

08.12.2020

Przyłębska przerywa milczenie: Ludzie wylegli w amoku na ulice. A przecież kobiety nadal mają wybór!

03.12.2020

Wezwanie na policję za organizację protestu kobiet. Aktywistki z Oleśnicy: „Nie zamkniecie nam ust”

26.11.2020

„Dla mnie ten rząd już jest obalony” – mówią aktywistki, które przykuły się do bramy MEN [WYWIAD]

19.11.2020

Co PiS zrobi z aborcją?

13.11.2020

„Krzyczeliśmy, że jesteśmy z prasy”. Dlaczego policja spałowała dziennikarzy?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200