Prof. Skarżyńska: Wybory w maju spowodują, że nie będziemy mieli prawomocnie wybranego prezydenta

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Ja i większość moich znajomych nie weźmiemy udziału w majowym głosowaniu. Zależy nam na tym, by przekonać młodszych, jak ważne dla bezpieczeństwa wszystkich obywateli (a więc i jakości ich życia) są demokratyczne procedury i praworządność. I że warto dbać, by żadna władza nie robiła z nich atrapy - pisze prof. Krystyna Skarżyńska, psycholog społeczny



Co zrobić z prezydenckim głosowaniem pocztowym, które PiS planuje na 10 maja? Wziąć udział w wyborach przeprowadzonych z pogwałceniem demokratycznych reguł, czy bojkotować to ułomne głosowanie? Takie pytanie zadaliśmy szanowanym uczestnikom i uczestniczkom polskiego życia publicznego. Poniżej publikujemy odpowiedź prof. Krystyny Skarżyńskiej. Wcześniej zamieściliśmy głos prezydenta Bronisława KomorowskiegoWkrótce teksty m.in. prof. Andrzeja Rycharda, prof. Jerzego Zajadły, Tomasza Stawiszyńskiego, Jerzego Stępnia, Adama Wajraka

 

Dziś uwaga społeczna koncentruje się na trosce o zachowanie życia i zdrowia oraz o bezpieczeństwa materialne. Ceny rosą gwałtownie, przychody – spadają. Ubożejemy z dnia na dzień, zarówno jako jednostki, jak i jako państwo. Politycy, media, znane osoby publiczne, mówią codziennie o tych sferach życia.

 

Jednak od kilku tygodni tematem codziennych rozmów stały się także problemy związane z wyborami prezydenta RP. Badania opinii społecznej z marca i kwietnia jednoznacznie wskazują, że polscy obywatele w zdecydowanej większości chcą przełożenia tych wyborów.

 

W końcu marca 76 proc. dorosłych Polaków zgadzało się z twierdzeniem „Majowe wybory prezydenckie powinny być przełożone”, tylko 7,0 proc. deklarowało, że nie chce przeniesienia wyborów. Co więcej, akceptacja odroczenia wyborów prezydenckich była deklarowana także przez większość elektoratu Zjednoczonej Prawicy, a tylko 18 proc. tego elektoratu nie zgadzało się na przeniesienie (K.Skarżyńska, K.Maj, badanie na ogólnopolskiej próbie osób dorosłych, n = 1080, marzec 2020). Podobne wyniki miesiąc później uzyskał prof. Radosław Markowski.

 

Władza jednak prze do wyborów pełną parą, zmieniając w sposób niezgodny z Konstytucją RP procedurę wyborczą, proponując ustawowo głosowanie wyłącznie korespondencyjne. Czyni tak mimo negatywnych opinii wszystkich ekspertów: lekarzy, prawników, politologów. Także episkopatu Kościoła Katolickiego. I przede wszystkim – mimo sprzeciwu opinii publicznej.

 

Chodzi tylko o interes jednej partii

 

Jedni chcą odroczenia wyborów głównie ze względu na trwającą epidemię, inni – podkreślają , że cały proces wyborczy nie spełnia atrybutów demokratycznych wyborów. Nie będą one ani tajne, ani równe, ani powszechne.

 

Gorliwi funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości wmawiają społeczeństwu, że wybory muszą się odbyć 10 maja, bo tak nakazuje Konstytucja, że ich odroczenie jest niedemokratyczne, a oni – prawdziwi i jedyni polscy demokraci – muszą je przeprowadzić w maju, bo inaczej naruszą prawo i doprowadzą do chaosu. Retoryczne odwracanie kota ogonem – to ich specjalność. Nie chcą przyznać, że chodzi o interes ich partii a nie dobro państwa i społeczeństwa.

 

Nie pierwszy raz utożsamiają dobro własne z interesem państwa. Przynajmniej ich prawnicy powinni wiedzieć, że właśnie zarówno proponowane, pospiesznie i chaotycznie przygotowywane głosowanie korespondencyjne, jak i wcześniejsze etapy kampanii (której właściwie nie było) naruszają bezpieczeństwo prawne.

 

Wybory w maju spowodują, że państwo polskie nie będzie miało prawomocnie wybranego prezydenta, że jego wybór (kimkolwiek nim zostanie) będzie kwestionowany w kraju i na całym demokratycznym świecie.

 

Także niektórzy liderzy partii opozycyjnych raczej ten aspekt majowego głosowania pomijają. Ich kandydaci do urzędu prezydenta nie mówią jednoznacznie, czy będą startować 10 maja, czy nie, choć już tylko kilka dni dzieli nas od tej daty.

 

A co z tym fantem mają począć obywatele? Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy obecnego prezydenta chcą nie tylko zdrowia i chleba z masłem, potrzebują także bezpieczeństwa prawnego (chociaż pewno niewielu z nas posługuje się tym pojęciem).

 

Co mamy zrobić? W ostatnich pięciu latach demokratyczni liderzy opinii byli dość podobni w swoich ocenach sytuacji. Dziś jedni mówią: nie biorę udziału w niedemokratycznych wyborach, bo nie przyniosą one krajowi nic dobrego. Niezależnie od tego, kto wygra majowe głosowanie, nie będzie miał demokratycznej legitymacji.

 

Na przykład: Tusk, Kwaśniewski, Michnik mówią – „nie idę”. Biedroń, Kosiniak-Kamysz – „trzeba walczyć”. Prawdę mówiąc, podoba mi się, że głośno artykułują swoje stanowiska. W demokracji spory są potrzebne, jednomyślność jest raczej cechą systemów autorytarnych. Brakuje mi jednak poważnej dyskusji na argumenty, nie tylko na wyrażanie osobistych preferencji.

 

Romantyzm kontra racjonalizm

 

Widzę w tej różnicy postaw ślady odwiecznego sporu Polaków: romantyczna walka, z lekceważeniem przeciwnika a przecenianiem własnej siły (głównie moralnej) versus racjonalna taktyka odroczenia rozprawy z przeciwnikiem, w pewnym sensie zdolność do odroczenia gratyfikacji (trudniejsza dla młodych, ale przynosząca smaczne owoce w przyszłości) i posłużenie się prawem jako tarczą.

 

Moje starzejące się pokolenie ciągle wierzy w racje rozumu, nawet w polityce dostrzega jego wartość. Dlatego ja i większość moich znajomych nie weźmie udziału w majowym głosowaniu.

 

Ale to nie znaczy, że na tym poprzestaniemy. Nie chcemy wchodzić w splendid isolation. Zwłaszcza zależy nam na tym, by przekonać młodszych, jak bardzo ważne dla bezpieczeństwa wszystkich obywateli (a więc i jakości ich życia) są demokratyczne procedury i praworządność. I że warto dbać, by żadna władza nie robiła z nich atrapy.

 

Prof. Krystyna Skarżyńska – psycholog, profesor zwyczajna Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS, specjalistka w zakresie psychologii polityki i psychologii społecznej. Ostatnio wydała książkę: „My. Portret psychologiczno-społeczny Polaków z polityką w tle” (Wydawnictwo Naukowe Scholar)

 


 

Dyskusja na temat wyborów prezydenckich jest niezwykle pilna, bo nawet w  redakcji OKO.press panują sprzeczne opinie. Jedni uważają, że należy próbować wziąć udział w wyborach, zdając sobie sprawę z ich ułomności oraz z faktu, że w istocie nie będą demokratyczne, bo inaczej oddajemy pole PiS. Inni – że należy bezwzględnie zbojkotować głosowanie, które będzie antydemokratyczną farsą.

 

Opublikowaliśmy już następujące głosy:

 



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

1 maja 2020







Inne artykuły tego autora

01.06.2020

Bartłomiej Nowotarski: Konstytucja albo śmierć

29.05.2020

Fake demokracja Kaczyńskiego. Czy Polska już jest wyborczą dyktaturą? Analiza konstytucjonalisty

28.05.2020

Konstytucyjna kompetencja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego do przedstawienia Prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

25.05.2020

Jak żaba gotowana w garnku. Polska na drodze do autorytaryzmu

25.05.2020

Kim jest prof. Włodzimierz Wróbel, kandydat na prezesa SN? „Prawnik to zawód, w którym trzeba walczyć o innych”

24.05.2020

Sąd to nie lokal do wynajęcia przez polityków. Słowa sędziego Wróbla jak wyrzut sumienia władzy

22.05.2020

Dawne spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris

22.05.2020

Kto za niezawisłością, a kto nie? Wyjątkowy ranking kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przygotowany przez Iustitię

21.05.2020

Czujność w czasach zarazy

19.05.2020

Apel Inicjatywy Wolne Sądy – wyrazy wsparcia i uznania dla prawidłowo powołanych Sędziów Sądu Najwyższego

15.05.2020

Michał Literski: 14 dni spokoju w Sądzie Najwyższym

10.05.2020

Adam Bodnar: Partia zafundowała nam spektakl. A potrzebujemy zaufania i solidarności [FRAGMENT KSIĄŻKI]

04.05.2020

Elżbieta Podleśna: To pozory, nie wybory. Nie chcę mieć kaca moralnego

04.05.2020

Wojtkowski: Po co brać udział w wyborach, które zostaną sfałszowane? Po to, by musieli je sfałszować

04.05.2020

Głos czy bojkot? Katarzyna Jagiełło: Te wybory to nie będzie święto demokracji

03.05.2020

Wajrak: Nie ma kampanii, nie ma wyborów. Gdyby w 2015 r. była epidemia, Komorowski wygrałby w I turze

03.05.2020

Głosować czy bojkotować? Stawiszyński: Skończyć z szantażem, ludzie mają prawo do swojej decyzji

02.05.2020

Prof. Rychard: Brak udziału w wyborach pocztowych to akt obywatelskiej niezgody, a nie bierności

01.05.2020

Prezydent Komorowski dla OKO.press: „Nie zamierzam brać udziału w wyborczej farsie”

30.04.2020

„Moi obywatele – Pani prezes kochana” Prof. Małgorzata Gersdorf opuszcza gmach Sądu Najwyższego



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200