Prof. Rychard: Brak udziału w wyborach pocztowych to akt obywatelskiej niezgody, a nie bierności

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Decyzja o nieuczestnictwie jest niekiedy krytykowana jako przejaw bierności, oddawania sprawy walkowerem. Nie zgadzam się z tym. Dla mnie byłaby przejawem odrzucenia legitymizacji prezydenta wybranego w ten sposób - pisze prof. Andrzej Rychard, socjolog



Co zrobić z prezydenckim głosowaniem pocztowym, które PiS planuje na 10 maja? Wziąć udział w wyborach przeprowadzonych z pogwałceniem demokratycznych reguł, czy bojkotować to ułomne głosowanie? Takie pytanie zadaliśmy szanowanym uczestnikom i uczestniczkom polskiego życia publicznego. Poniżej publikujemy odpowiedź prof. Andrzeja Rycharda. Wcześniej zamieściliśmy głos prezydenta Bronisława Komorowskiego i prof. Krystyny SkarżyńskiejWkrótce teksty m.in.  prof. Jerzego Zajadły, Tomasza Stawiszyńskiego, Jerzego Stępnia, Adama Wajraka.

 

Mam pełną jasność, jak się zachowam 10 maja, czy np. 17. lub 23. W „wyborach” majowych nie wezmę udziału, zarówno gdy się odbędą, jak i gdy się nie odbędą. Gdy się nie odbędą, to dlatego, że się nie odbędą. A gdy się odbędą, to dlatego, że się odbędą.

 

Dlatego nie wziąłbym w nich udziału, gdyby jednak się odbyły, bo to nie byłyby żadne wybory. Nie spełniają choćby dwóch konstytucyjnych warunków: powszechności i tajności. Co więcej, gdyby ich organizatorzy chcieliby spełnić jeden z nich, to uniemożliwiałoby to spełnienie drugiego.

 

Jeśli miałyby być tajne, to wtedy, bez sprawdzania tożsamości nie ma gwarancji, że tzw. „pakiety” dotarłyby do wszystkich. A jeśli miałyby dotrzeć do wszystkich, to wtedy kosztem tajności. Czyli – albo tajne, albo powszechne. Jest to tylko jeden przykładowy paradoks wynikający z niekompetencji polityków je przygotowujących, z braku elementarnej wyobraźni instytucjonalnej.

 

Drugim zasadniczym powodem nieuczestnictwa jest oczywiście sytuacja epidemii i zagrożenia dla zdrowia. I mojego i wszystkich innych uczestników.

 

To zadziwiające, jak wraz z rosnącą liczbą zachorowań uchylane są rozmaite epidemiczne restrykcje. Czy to znaczy, że były zbędne? Czy też raczej to przejaw magicznego myślenia, że uchylając restrykcje osłabiamy epidemię, na zasadzie – schowaj Pan parasol, to przestanie padać?

 

Albo – stłucz Pan termometr, to nie będziesz Pan miał gorączki?

 

To drugie zresztą już w jakimś sensie jest realizowane przez małą liczbę testów, skąd w sporym stopniu wynika ograniczona skala epidemii w Polsce.

 

A serio, to chciałbym poznać model epidemiczny, jego dane i założenia, na podstawie którego rządzący realizują taką, a nie inną politykę. Nie znamy tego i nie chcę dopuszczać myśli, że takiego modelu po prostu nie mają. I że u podłoża różnych decyzji, tarcz, etapów leżą głównie potrzeby polityczne chwili i zamiar redukcji społecznych lęków i niepewności poprzez stwarzanie wrażenia kontroli nad sytuacją.

 

Decyzja o nieuczestnictwie jest niekiedy krytykowana jako przejaw bierności, oddawania sprawy walkowerem. Nie zgadzam się z tym. Dla mnie byłaby przejawem odrzucenia legitymizacji prezydenta wybranego w ten sposób. To akt obywatelskiej niezgody, a nie bierności.

 

Przez niektórych zwolenników opozycji taka decyzja krytykowana bywa jako pogrzebanie szansy dobrego wyniku dla kandydatów opozycyjnych. No i co z tego, że w maju dany kandydat przegrałby z urzędującym prezydentem większą, a nie mniejszą różnicą?

 

Bądźmy realistami. A przede wszystkim: farsa, nawet wtedy, kiedy staje się dla nas „opłacalna” (co zresztą mocno wątpliwe) nie przestaje być farsą.

 

Jak Januszowi ukraść krowę to źle, a jak Janusz ukraść krowę, to dobrze? Każdy, kto wygrałby te wybory miałby zasadniczy problem z legitymizacją. I różnica byłaby tylko taka, że Andrzejowi Dudzie dodałoby się to do deficytu legitymizacji, który już pracowicie wytworzył, a inni kandydaci w przypadku (nierealnego) zwycięstwa mieliby ten deficyt dopiero na starcie swej prezydentury. Przy czym chodzi mi tu o legitymizację w głębszym sensie, której nie można zredukować do sondażowych pomiarów deklarowanego zaufania.

 

Swej decyzji będę więc bronił. I tylko cały czas jeszcze mam resztki nadziei, że w „wyborach” w maju nie wezmę udziału po prostu dlatego, że ich nie będzie.

 

Prof. Andrzej Rychard – socjolog, członek korespondent PAN, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN

 


 

Dyskusja na temat wyborów prezydenckich jest niezwykle pilna, bo nawet w  redakcji OKO.press panują sprzeczne opinie. Jedni uważają, że należy próbować wziąć udział w wyborach, zdając sobie sprawę z ich ułomności oraz z faktu, że w istocie nie będą demokratyczne, bo inaczej oddajemy pole PiS. Inni – że należy bezwzględnie zbojkotować głosowanie, które będzie antydemokratyczną farsą.

 

Opublikowaliśmy już następujące głosy:

 



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

2 maja 2020







Inne artykuły tego autora

08.09.2021

Żona Karola Karskiego z PiS idzie do Sądu Najwyższego. Awans dała jej nowa, polityczna KRS

07.09.2021

KE potwierdza: blokada miliardów dla Polski przez podważanie prawa Unii

07.09.2021

Sędzia Gąciarek odmawia orzekania z neo-sędzią, którego awansowała upolityczniona KRS

07.09.2021

KE wnioskuje do TSUE o kary finansowe dla Polski. Ziobro: „Prawna wojna hybrydowa”

07.09.2021

„Komisarz” Manowska lekceważy głos starych sędziów SN. I prze do wyboru nowego prezesa Izby Cywilnej

06.09.2021

[NA CELOWNIKU] Matura z kodeksem wykroczeń. Piotr Starzewski

06.09.2021

Łętowska: Teraz sędziowie już wiedzą, że słuchanie władzy to łamanie prawa i narażanie podsądnych

06.09.2021

Wolta w Izbie Dyscyplinarnej. Adam Roch nie chciał łamać orzeczeń TSUE

06.09.2021

RPO do Morawieckiego: Po co „bezwzględny, generalny i abstrakcyjny zakaz udostępnienia informacji”?

05.09.2021

To już pewne: KE wstrzyma wypłatę środków województwom, jeśli nie wycofają się z uchwał anty-LGBT

05.09.2021

Izba Dyscyplinarna chce demonstracyjnie złamać orzeczenia TSUE. I bierze się za sędziów SN

04.09.2021

Sędzia zwolniła z aresztu prokuratora, bo immunitet uchyliła mu nielegalna Izba Dyscyplinarna

02.09.2021

[NA CELOWNIKU] Siedlecka na celowniku władz, władza na celowniku Siedleckiej

02.09.2021

Apel: Wolna szkoła, nie partyjna!

02.09.2021

Decyzja Dudy: sędzia Prusinowski nowym prezesem Izby Pracy SN, Manowska „komisarzem” w Izbie Cywilnej

02.09.2021

Stan wyjątkowy. PiS wyrzuca z granicy dziennikarzy, aktywistów, blokuje dostęp do informacji publicznej

02.09.2021

Łętowska dla OKO.press: Nie wierzę w intencje. Stan wyjątkowy to brzytwa w rękach butnej władzy

24.08.2021

Zmiana ustawy o Sądzie Najwyższym. Opinia RPO dla Senatu

22.08.2021

[NA CELOWNIKU] W Słowenii premier Janša atakuje media jak Trump. Prawica buduje tam medialne imperium

20.08.2021

[NA CELOWNIKU] Władza się mści, bo ja nazywam to, co się dzieje. „Na celowniku” – prof. Wojciech Sadurski



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200