Ekspert z PAN: głosowanie kopertowe niezgodne z międzynarodowymi standardami

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Przygotowywane przez rząd PiS głosowanie pocztowe to nie będą wybory tajne, uczciwe i równe dla wszystkich, wybieranych i wybierających - uważa ekspert Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk.



To konkluzja opinii prof. dr hab. Władysława Czaplińskiego z Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Powstała na prośbę Senatu, który pracuje nad ustawą z 6 kwietnia o powszechnych wyborach korespondencyjnych.

 

PiS chce za wszelką ceną wybrać w maju prezydenta mimo sprzeciwu lekarzy zakaźników, prawników, socjologów, opozycji i obywateli.

 

I choć prawo o powszechnych wyborach korespondencyjnych nie obowiązuje (cały czas projekt jest w Senacie, gdzie opozycja ma większość), premier Mateusz Morawiecki wydał decyzje Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, by już pracowały tak, jakby wybory miały się odbyć 10 maja i właśnie poprzez głosowanie kopertowe. Poczta żąda od samorządu spisu wyborców. Ci protestują, bo to żądanie bez podstaw prawnych.

 

„Uczciwość kampanii wyborczej”

 

We wtorek zbiera się senacka komisja ustawodawcza, będzie analizować zapisy ustawy z 6 kwietnia. Senatorowie do środy zbierali opinie. Dostali już analizy m.in. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, lekarzy zakaźników, radców prawnych, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, związku zawodowego pocztowców. Czekają jeszcze na opinie m.in. Naczelnego Sądu Administracyjnego i Państwowej Komisji Wyborczej.

 

Jest za to gotowa Polskiej Akademii Nauk. Przygotował ją prof. dr hab. Władysław Czapliński z Instytutu Nauk Prawnych, ekspert prawa Unii Europejskiej i prawa międzynarodowego publicznego. Przeanalizował przygotowane przez PiS prawo korespondencyjnych wyborów „w aspekcie rozwiązań międzynarodowych, w szczególności standardów Rady Europy i OBWE”. Jak pisze na początku dokumentu, „wzorcem dla oceny ustawy są zobowiązania międzynarodowe Polski, w szczególności wymogi organizacji i organów międzynarodowych, których RP jest członkiem”.

 

„Jak się wydaje, nie ma potrzeby podkreślania, że zawarcie umowy międzynarodowej (a właściwie szerzej: przyjęcie zobowiązania międzynarodowego) pociąga za sobą konieczność wywiązania się z niego, w tym dostosowania prawa wewnętrznego do zobowiązań międzynarodowych. Żadne państwo nie może powoływać się na swoje prawo wewnętrzne (włącznie z konstytucją), aby uwolnić się ze swych zobowiązań międzynarodowych.

 

Nawet jeżeli konstytucja zajmuje najwyższe miejsce w systemie źródeł prawa – tak jak w przypadku Konstytucji RP z 1997 r. – należy dostosować ją do zobowiązań międzynarodowych, co wynika w szczególności z relacji pomiędzy przepisami art. 8 i 9 (nakaz przestrzegania prawa międzynarodowego stanowi wyjątek od zasady prymatu konstytucji). Od okresu międzywojennego ukształtowała się też zasada, że państwo nie może powoływać się na prawo wewnętrzne (w tym konstytucję) dla usprawiedliwienia niewywiązywania się z zobowiązań międzynarodowych” – pisze prof. Czapliński.

 

Dalej podkreśla, że „jednym z kluczowych elementów rządów demokratycznych jest prawo wyborcze oraz odpowiedzialność rządzących przed wyborcami, weryfikowana właśnie w procesie wyborczym.

 

Proces wyborczy musi być zapewniony przez fachowe, bezstronne i apolityczne ciało organizujące wybory, które nadzoruje równość przy oddawaniu głosów, uczciwość kampanii wyborczej, podział okręgów wyborczych i rozstrzyganie sporów na tle wyborów”.

 

Wszyscy muszą mieć możliwość głosowania

 

Profesor przywołuje zapisane w kodeksie wyborczym stworzonym przez Komisję Wenecką zasady (mają charakter zaleceń, a więc nie są wiążące). „Europejski standard wyborczy określa pięć elementów: powszechność, równość, wolność, tajność i bezpośredniość” – czytamy w opinii.

 

Prof. Czapliński wymienia te zasady:

 

– wybory powinny się odbywać w regularnych odstępach czasu;

– powszechność wyborów oznacza, że każda osoba ma bierne i czynne prawo wyborcze, aczkolwiek w pewnych sytuacjach mogą one być poddane restrykcjom ze względu na wiek, obywatelstwo, miejsce zamieszkania, pozbawienie praw publicznych;

– rejestry wyborców muszą być wiarygodne, tj. stałe, a nie tworzone ad hoc. Od kandydatów można wymagać przedstawienia określonego poparcia;

– równe prawo wyborcze oznacza, że każdy głosujący ma jeden głos; odnosi się ono również do sprawiedliwego podziału mandatów;

– władze państwowe powinny zachować neutralny stosunek do kampanii wyborczej, przekazu medialnego oraz finansowania ze środków publicznych;

– głosowanie powinno się odbywać według prostej procedury. Zawsze musi istnieć możliwość oddania głosu bezpośrednio i osobiście do urny wyborczej;

– inne metody głosowania są dopuszczalne, ale z zachowaniem szczególnych warunków: poczta musi być bezpieczna i godna zaufania, a głosowanie na odległość może być ograniczone do szczególnych kategorii osób;

– zachowanie tajności wyborów jest nie tylko prawem wyborcy, ale również obowiązkiem ciążącym na państwie. Głosowanie musi  być indywidualne i bezpośrednie.

 

Wniosek prof. Czaplińskiego jest kategoryczny: ustawa z 6 kwietnia nie spełnia międzynarodowych standardów.

 

„Akty prawa międzynarodowego, których Polska jest stroną, jak również instrumenty praktyki, które mogą doprowadzić do wytworzenia się międzynarodowego prawa zwyczajowego, określają standardy demokracji, praworządności i procesu wyborczego – czytamy w opinii dla senatorów. – Wybory muszą spełniać jednoznaczne kryteria: tajności, uczciwości, swobody udziału czynnego i biernego (wraz z zapewnieniem obiektywnej, neutralnej kampanii wyborczej dostępnej na równych zasadach dla wszystkich i wyrażenia opinii przez głosujących).”

 

Zdaniem profesora ustawa z 6 kwietnia „nie spełnia powyższych standardów” i jest niezgodna z art. 25 Międzynarodowego Paktu Praw Politycznych i Obywatelskich (MPPOP) oraz art. 3 protokołu 1 do europejskiej konwencji praw człowieka. „Rozwiązania wykluczające w praktyce udział obywateli polskich przebywających za granicą w wyborach są niezgodne ze standardami przewidzianymi w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu” – zwraca uwagę ekspert.

 

Międzynarodowy Pakt Praw Politycznych i Obywatelskich z 16 grudnia 1966 r., który wszedł w życie w 1976 r., jest jedynym aktem prawnym o charakterze uniwersalnym, zawierającym odniesienie do wyborów i demokratycznych zasad funkcjonowania państwa. Stronami paktu są 172 państwa (dane z 31 grudnia 2018 r.), co – jak czytamy w opinii – „czyni z niego jedną z umów akceptowanych przez największą liczbę państw na świecie”.

 

Artykuł 25, na który powołuje się profesor, nawiązuje wprost do powszechnej deklaracji praw człowieka i stanowi, że każda osoba, bez żadnej dyskryminacji i  bez nieuzasadnionych ograniczeń, ma prawo:

 

a) do uczestniczenia w kierowaniu sprawami publicznymi bezpośrednio lub za pośrednictwem swobodnie wybranych przedstawicieli;

b) do korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego w rzetelnych wyborach przeprowadzanych okresowo, opartych na głosowaniu powszechnym, równym i tajnym, gwarantujących wyborcom swobodne wyrażenie woli.

 

Prof. Czapliński, powołując się na Europejski Trybunał Praw Człowieka, pisze, że „art. 3 Protokołu nr 1 określa istotę efektywnej demokracji politycznej, która zapewnia właściwą reprezentację ludności”.

 

Artykuł pojawił się pierwotnie w Gazecie Wyborczej 26 kwietnia 2020 roku. Archiwum Osiatyńskiego dziękuje za możliwość przedruku.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

27 kwietnia 2020







Inne artykuły tego autora

01.06.2020

Bartłomiej Nowotarski: Konstytucja albo śmierć

29.05.2020

Fake demokracja Kaczyńskiego. Czy Polska już jest wyborczą dyktaturą? Analiza konstytucjonalisty

28.05.2020

Konstytucyjna kompetencja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego do przedstawienia Prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

25.05.2020

Jak żaba gotowana w garnku. Polska na drodze do autorytaryzmu

25.05.2020

Kim jest prof. Włodzimierz Wróbel, kandydat na prezesa SN? „Prawnik to zawód, w którym trzeba walczyć o innych”

24.05.2020

Sąd to nie lokal do wynajęcia przez polityków. Słowa sędziego Wróbla jak wyrzut sumienia władzy

22.05.2020

Dawne spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris

22.05.2020

Kto za niezawisłością, a kto nie? Wyjątkowy ranking kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przygotowany przez Iustitię

21.05.2020

Czujność w czasach zarazy

19.05.2020

Apel Inicjatywy Wolne Sądy – wyrazy wsparcia i uznania dla prawidłowo powołanych Sędziów Sądu Najwyższego

15.05.2020

Michał Literski: 14 dni spokoju w Sądzie Najwyższym

10.05.2020

Adam Bodnar: Partia zafundowała nam spektakl. A potrzebujemy zaufania i solidarności [FRAGMENT KSIĄŻKI]

04.05.2020

Elżbieta Podleśna: To pozory, nie wybory. Nie chcę mieć kaca moralnego

04.05.2020

Wojtkowski: Po co brać udział w wyborach, które zostaną sfałszowane? Po to, by musieli je sfałszować

04.05.2020

Głos czy bojkot? Katarzyna Jagiełło: Te wybory to nie będzie święto demokracji

03.05.2020

Wajrak: Nie ma kampanii, nie ma wyborów. Gdyby w 2015 r. była epidemia, Komorowski wygrałby w I turze

03.05.2020

Głosować czy bojkotować? Stawiszyński: Skończyć z szantażem, ludzie mają prawo do swojej decyzji

02.05.2020

Prof. Rychard: Brak udziału w wyborach pocztowych to akt obywatelskiej niezgody, a nie bierności

01.05.2020

Prof. Skarżyńska: Wybory w maju spowodują, że nie będziemy mieli prawomocnie wybranego prezydenta

01.05.2020

Prezydent Komorowski dla OKO.press: „Nie zamierzam brać udziału w wyborczej farsie”



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200