Dubois o sprawie Piebiaka. Nadużycie uprawnień? Zniesławienie? Uporczywe nękanie? Grupa przestępcza?

Udostępnij

Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.

Więcej

Prokuratura i policja mają wiele wątków do zbadania w sprawie Łukasza Piebiaka. Dojść mogło do: nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, ujawnienie informacji poufnych i pochodzących z akt postępowania, zniesławienia, uporczywego nękania, działania w zorganizowanej grupie przestępczej. OKO.press pyta adwokata Jacka Dubois



W wyniku ujawnionej przez Onet afery Łukasz Piebiak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości podał się 20 sierpnia do dymisji. Premier Mateusz Morawiecki, który wcześniej wezwał go do złożenia wyjaśnień, skomentował: „Myślę, że to kończy sprawę”.

 

Premier chyba wie, że dymisja nie zamyka sprawy nieprawidłowości w Ministerstwie Sprawiedliwości. „Informacje medialne, które do nas docierają, obligują do zbadania, czy te działania nie naruszały prawa” – uważa mecenas Jacek Dubois, członek Trybunału Stanu.

 

 

W poniedziałek (19 sierpnia 2019) wieczorem serwis Onet opublikował informacje, z których wynika, że Piebiak był inicjatorem i koordynatorem zorganizowanej akcji internetowych ataków na niezależnych sędziów krytykujących „reformy” sądownictwa PiS. Wiceminister miał m.in. aranżować prześladowania wymierzone w prezesa stowarzyszenia sędziowskiego „Iustitia”, sędziego z Katowic i profesora Uniwersytetu Śląskiego dr. hab. Krystiana Markiewicza.Na polecenie Piebiaka niejaka pani Emilia rozpowszechniała w internecie i pocztą tradycyjną pogłoski dotyczące prywatnego życia Markiewicza. To ona ostatecznie postanowiła wystąpić przeciwko swojemu zleceniodawcy i udostępniła Onetowi zapis rozmów z wiceministrem.

 

Zabezpieczenie dowodów

 

„Przede wszystkim prokuratura powinna niezwłocznie wszcząć śledztwo. Wszystkie nośniki powinny być zabezpieczone. Przeszukany powinien zostać dom i gabinet sędziego Piebiaka.

 

Powinno to nastąpić w miejscach przebywania osób, które, jak wynika z korespondencji, mogły brać udział w czynnościach związanych z popełnieniem przestępstwa. Mowa tu o dziennikarzach, którzy się tam pojawiają. Oczywiście obowiązuje tajemnica dziennikarska, ale materiał dowodowy wskazuje na to, że mogły uczestniczyć w zleconym działaniu, co przestaje być pracą dziennikarską, a zaczyna być działaniem kryminalnym.

 

Niezwłocznie powinny się rozpocząć również przesłuchania w tej sprawie. To niezwykle istotne, bo w korespondencji pojawia się osoba tajemniczego »szefa«. Ona powinna zostać zidentyfikowana” – mówi Dubois.

 

Do naruszenia jakich przepisów mogło dojść w sytuacji opisanej przez Onet? Rozmowę z mec. Dubois uzupełniamy przeglądem przepisów prawa, które mogły zostać naruszone.

 

Zniesławienie (art. 212 kk)

 

„Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

 

Jeśli dzieje się to za pomocą środków masowego przekazu, to może to być też nawet rok więzienia. Dodatkowo sąd w przypadku skazania może orzec nawiązkę, czyli zapłatę na rzecz poszkodowanego albo na wskazany przez niego cel społeczny.

 

Jeśli zarzuty stawiane przez oskarżonego były prawdziwe, dotyczyły osoby publicznej lub służyły obronie uzasadnionego społecznie interesu, nie dochodzi do złamania prawa. Ale jednocześnie „jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego”. Oznacza to, że co do zasady wyciąganie osobom publicznym prywatnych i rodzinnych spraw nie jest przez sąd weryfikowane, tylko od razu uznawane za pomówienie.

 

Zniesławienie ściga się z oskarżenia prywatnego. Jest bardzo prawdopodobne, że sędzia Krystian Markiewicz z takim powództwem wystąpi.

 

Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 kk)

 

„Jeżeli ta osoba działa jako wiceminister, który jest powołany do zespołu związanego z dyscyplinarkami, który działa w oparciu o materiały posiadane przez ministerstwo, działa podając się za osobę reprezentującą ministerstwo, to mogło dojść do sytuacji nadużycia uprawnień” – wyjaśnia mec. Dubois.

 

Funkcjonariusz publiczny, który przekracza swoje uprawnienia i działa na szkodę interesu publicznego lub interesu osoby prywatnej podlega karze pozbawienia wolności do trzech lat. Jeżeli robi to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej grozi mu od roku do 10 lat więzienia.

 

We wtorek 20 sierpnia Lewica złożyła w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Piebiaka. W zgłoszeniu wymieniono właśnie przekroczenie uprawnień oraz naruszenie art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych (patrz niżej).

 

Przetwarzanie w sposób nieuprawniony danych osobowych (art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych)

 

Zgodnie z art. 5 RODO dane osobowe muszą być przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie, przejrzyście, zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach. Jeżeli ktoś przetwarza dane, choć jest to niedopuszczalne i nie jest do tego uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

 

Uporczywe nękanie (art. 190a kk)

 

Jacek Dubois wskazuje także, że w grę wchodzić może uporczywe nękanie, czyli stalking: „Trzeba by było sprawdzić oczywiście, jak często to robiono, czy to już jest działanie uporczywe”.

 

Ujawnienie informacji poufnych (art. 266 kk) i informacji z akt postępowań (art. 241 kk)

 

Mec. Dubois: „W tej sprawie ujawniono szereg informacji dotyczących życia prywatnego. Ale w tej sprawie dochodziło też do ujawniania informacji z różnych innych źródeł, dokumentów, które nam są bliżej nieznane. Zatem trzeba by było zbadać, czy nie doszło do ujawnienia treści objętych klauzulą tajności (art. 266 par. 2) albo pochodzących z akt postępowań (art. 241)”.

 

Przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości

 

„W pewnym momencie z ust sędziego padają słowa – cytuję – za czynienie dobra nie wsadzamy. Innymi słowy, mówi on, że ma jakiś wpływ na orzeczenie związane z pozbawianiem ludzi wolności, na wydawane przez sąd wyroki” – zauważa mec. Dubois.

 

„Trzeba tu zatem zbadać, czy nie dochodzi do przestępstw przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Na przykład polegających na wpływaniu na decyzję niezawisłych sądów”.

 

Udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 kk)

 

Mec. Dubois: „Te osoby, które rozmawiają o dyskredytowaniu osób publicznych, funkcjonariuszy publicznych, mają na celu dokonanie popełnienia przestępstwa. Z rozmów tych wynika, że w ten proceder zamieszanych jest więcej osób. Trzeba by było zbadać, czy ta grupa nie ma charakteru zorganizowanego, który ma na celu popełnianie przestępstw. Jeżeli te działania miałyby charakter zorganizowany, wtedy do zbadania pozostałoby, kto stoi na czele takiej grupy, czyli kto sprawuje w niej funkcję kierowniczą”.

 

Rodzaj odpowiedzialności

 

Prawnik zwraca uwagę, że w zależności od sytuacji, rola sędziego Piebiaka może być różnie zakwalifikowana. „Jeżeli na przykład przekazuje dane osobowe, to swoimi działaniami wypełnia znamiona czynu, czyli dokonuje go bezpośrednio. W przypadku, gdy dochodzi do zniesławienia, to dokonuje tego już opisywana pani Emilia” – wyjaśnia Dubois.

 

Oznacza to, że w takiej sytuacji działanie Piebiaka może być podżeganiem (art. 18 par. 2) albo sprawstwem kierowniczym (art. 18 par. 1).

 

Odpowiedzialność dyscyplinarna

 

Łukasz Piebiak jest sędzią oraz pracownikiem Ministerstwa Sprawiedliwości. Grozi mu zatem odpowiedzialność służbowa dwóch rodzajów:

 

  • dyscyplinarna za naruszenie obowiązków sędziego (zobacz);
  • dyscyplinarna za naruszenie obowiązków i zakazów członka korpusu służby cywilnej (zobacz).

 

To nie byłaby pierwsza dyscyplinarka Piebiaka. W 2015 roku sąd dyscyplinarny prawomocnie uznał go za winnego oddawania uzasadnień do wyroków po terminie i prowadzenia szkoleń za pieniądze bez powiadomienia o tym prezesa sądu.

 

Naruszenie dóbr osobistych (art. 23-24 kc)

 

Łukasz Piebiak może ponieść odpowiedzialność cywilną z powodu naruszenia dóbr osobistych Krystiana Markiewicza (art. 23 kodeksu cywilnego). O takiej możliwości Markiewicz sam wspominał, komentując sprawę dla Onetu.

 

Znieważenie funkcjonariusza publicznego (art. 226 kk)

 

Pojawiają się także komentarze, że w sprawie sędziego Markiewicza dojść mogło do znieważania funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (art. 226 kk). Tu wniosek o ściganie również musi złożyć pokrzywdzony, czyli sędzia Markiewicz.

 

W 2013 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że funkcjonariusze tak daleko posuniętej ochronie mogą podlegać tylko, jeśli spełniają również warunek, że naruszenie odbywa się podczas służby. W przypadkach takich jak sędziego Markiewicza jako bardziej właściwą wskazuje się drogę cywilną.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.


Więcej

Opublikowany

22 sierpnia 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

07.11.2019

Prof. Sajó: Władza wikła nas w oszustwo, sprawia, że jesteśmy współwinni. Co na to Łętowska i Bodnar

24.09.2019

Prezydent Lublina zakazuje Marszu Równości. Bo organizator „oponentów nazywa faszystami”

13.09.2019

Morawiecki w obronie Ziobry rozgrzesza Piebiaka. „Sędziowie, którzy chcieli naprawiać rzeczywistość”

23.08.2019

„To tylko kłótnia w środowisku sędziowskim”. Strategia PiS na przykrycie afery Piebiaka

22.08.2019

Sejm musi powołać komisję śledczą. Parchimowicz: Mamy radziecką prokuraturę

04.07.2019

Obsesja na punkcie Timmermansa. „Antypolski”, „wielki szkodnik”, „żandarm europejski”

30.04.2019

Morawiecki dementuje fakty. „Ani razu, ani przez moment nie porównywałem do sędziów z czasów Vichy”

20.02.2019

PROKURATURA: spot PiS „wyrażał poglądy”. SĄD: Mógł podżegać do nienawiści. Konieczne śledztwo

23.01.2019

Bielan: TVP prezentuje poglądy wyborców PiS. Czyli łamie prawo

02.01.2019

Noworoczne życzenia prezydenta Dudy nie dla „zepsutego środowiska sędziowskiego”

13.12.2018

Morawiecki: „Spytajcie sędziów, czy zwiększyła się ich niezawisłość!”. OKO.press pyta: Sędziowie, zwiększyła się?

03.12.2018

Polskie sądy na cenzurowanym. Norweski Sąd Najwyższy wstrzymuje ekstradycję do Polski

03.12.2018

Julia Przyłębska już 3 stycznia ogłosi, że nowa KRS jest całkowicie legalna

23.11.2018

Manewr KRS. Chcą się zalegalizować rękami Trybunału Przyłębskiej

22.11.2018

„Będziemy gorącym żelazem wypalać dalej” – tak PiS tłumaczy suwerenowi cofnięcie zmian w SN

07.11.2018

HGW zakazuje Marszu Niepodległości. Sąd oceni, czy to uzasadnione

30.10.2018

KRS wstrzymuje przesłuchania na sędziów Sądu Najwyższego. Początek ustępstw

23.10.2018

Prof. Gersdorf przejmuje inicjatywę w SN. „Punkt zwrotny. Nasza walka miała sens”

19.10.2018

Szczerski atakuje orzeczenie TSUE: „Prawo nie działa wstecz”. PiS chce użyć prawa kaduka

10.10.2018

Sędzia Tuleya bez prawa do obrony. Tak przesłuchuje rzecznik dyscyplinarny Ziobry



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200