arrow search cross



Ratujmy kobiety

Udostępnij

Jeżeli kobiecie odmawia się prawa do jednej z najważniejszych życiowych decyzji – mieć czy nie mieć dziecka, jeżeli nie jest w stanie dobrze podjąć decyzji i musi to być uregulowane prawnie, to w ogóle podważamy jej sprawność do decydowania o różnych innych istotnych sprawach społecznych – mówi Barbara Nowacka, liderka Komitetu „Ratujmy kobiety”

 

Do Komitetu “Ratujmy kobiety”, którego pełnomocniczką jest Barbara Nowacka, należą członkowie pozaparlamentarnych partii politycznych: Razem, SLD, Partii Zielonych i Unii Pracy, a także Kongres Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Federacja Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Ogólnopolski Strajk Kobiet i inne.

 

Obywatelski projekt Komitetu zatytułowany „O prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie” powstał w reakcji na groźbę zaostrzenia obowiązującego obecnie – i tak jednego z najbardziej restrykcyjnych w Europie – prawa aborcyjnego.

 

Z badania przeprowadzanego przez OKO.Press w marcu 2017 roku wynika, że 42 proc. obywateli opowiada się za zliberalizowaniem ustawy. Znaczy to, że prawie połowa obywateli opowiedziała  się za zliberalizowaniem obecnie obowiązującego prawa dotyczącego aborcji

 

Nie może być tak, że ich głos jest niesłyszany w Sejmie – skomentowała wyniki badania Barbara Nowacka

 

Projekt Komitetu „Ratujmy kobiety” przewidywał prawo kobiety do przerwania ciąży do końca 12. tygodnia. Później aborcja byłaby dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich obecnie jest dozwolona – czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego. Projekt podkreślał także, że przerwanie ciąży powinno być zabiegiem finansowanym ze środków publicznych.

 

Kolejną zmianą wobec obecnie obowiązującego prawa był przepis, który zezwalałby na samodzielne podjęcie decyzji o przeprowadzaniu badania lub wypisaniu leku z dziedziny ginekologii, dermatologii lub urologii już przez 15-letniego pacjenta. Obecnie do 18 roku życia potrzebna jest zgoda opiekuna (o problemach wynikających z faktu, że osoby w wieku 15-18 mogą legalnie uprawiać seks, ale nie mogą samodzielnie pójść do lekarza m.in. po ty, by uzyskać receptę na antykoncepcję sygnalizował wielokrotnie Rzecznik Praw Dziecka).

 

Projekt przywracał możliwość kupienia pigułki ellaOne, czyli tzw. antykoncepcji awaryjnej, bez recepty – tak, jak funkcjonuje to dziś w prawie całej Europie. Zakładał też uchylenie art. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka: „W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”.

 

W projekcie znalazły się również dwa zapisy: zakaz umieszczania treści przeciwnych zapisom ustawy „Ratujmy kobiety” w odległości mniejszej niż 100 m od szpitali i placówek edukacyjnych oraz kara dwóch lat więzienia dla osób które rozpowszechniają – też w internecie – treści dotyczące aborcji lub antykoncepcji niezgodne z aktualnym stanem wiedzy lub niepotwierdzone badaniami.

 

Projekt “Ratujmy Kobiety” zebrał prawie 500 tys. podpisów i trafił do Sejmu 10 stycznia 2018 r.

 

Głosowanie nad nim odbyło się 11 stycznia 2018 roku, dzień po tym, jak nowym szefem resortu zdrowia został prof. Łukasz Szumowski – kardiolog, który jako jeden z pierwszych podpisał „Deklarację wiary”.

 

Projekt przepadł tylko ośmioma głosami. Aż 59 posłów PiS (26 proc.) było przeciw odrzuceniu projektu w pierwszym czytaniu. Zdecydowała słaba dyscyplina opozycji. W głosowaniu wzięło udział: 95 proc. klubu PiS, 83 proc. Kukiz – 15,79 proc. PO i tylko 62 proc. Nowoczesnej. Wystarczyłaby niewielka mobilizacja liberalnej opozycji by projekt trafiłby do komisji.

 

„Posłanki i posłowie opozycji – gdzie, do cholery, byliście, gdy ważyły się losy tego projektu?! 39 z Was było nieobecnych podczas głosowania. Za co Wam płacimy z naszych podatków?! Bycie opozycją to nie tylko selfiaki na manifestacjach” – wypowiedziała się Barbara Nowacka o nieobecności posłów opozycji podczas głosowania Sejmu nad projektem 

 

Po odrzuceniu projektu w wielu miastach Polski odbyły się protesty. Pod Sejmem przemawiała m.in. Marcelina Zawisza z Partii Razem:

 

Ci podli ludzie chcą torturować w Polsce kobiety. Dziś chcemy im powiedzieć głośno i wyraźnie – nie pozwolimy na to. To my, a nie oni, jesteśmy po stronie życia. Liczy się dla nas godność, wolność i bezpieczeństwo. Jest nas dużo, jesteśmy silne i nie damy sobie odebrać naszych praw.

 

Opracowanie sylwetki: Jagoda Grondecka

 

Zobacz też:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!





Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ao/domains/archiwumosiatynskiego.pl/public_html/app/themes/ao/single-wpis_alfabetbuntu.php on line 309