arrow search cross



Beata Katkowska

Udostępnij

„Nie możemy bać się władzy, nie możemy niczego nie widzieć, nie możemy niczego nie słyszeć”

 

Kilkadziesiąt tysięcy osób oblegało w piątek 23 marca 2018 roku siedzibę PiS w Warszawie, by przeciwstawić się zaostrzeniu ustawy aborcyjnej. Ale serca internautów podbiło zdjęcie kobiety, która samotnie protestowała na rynku w Gryficach. Beata Katkowska – bo o niej mowa – nie mogła przyjechać, by wraz z innymi protestować w Warszawie, postanowiła więc pokazać swój sprzeciw w swojej miejscowości.

 

Zdjęcie jest czarno-białe, a ona w proteście przeciwko próbie zaostrzenia prawa aborcyjnego stoi na placu sama. Przed nią na ławce dwa plakaty: „ Wspieram strajk kobiet” i „Czarny piątek”.

 

Beata Katkowska od 2016 roku jest członkiem KOD. Na co dzień jest ekspedientką.

 

– Wróciłam z pracy, przebrałam się i pognałam na plac. Córka przygotowała mi już plakaty. To nie pierwszy raz, kiedy stałam sama na placu. Jednak teraz czułam się zażenowana, że zwłaszcza w takim proteście nie wsparła mnie żadna ze znajomych – jedna szła na pedicure, druga na cmentarz, a jeden radny złożył mi gratulacje na FB, ale mi jego wpis nie jest potrzebny. Mnie potrzebna jest jego obecność na proteście – relacjonowała swój protest.

 

Na pytanie, jak się czuła stojąc sama na placu, odpowiedziała:

 

– Było mi strasznie przykro, że jest taka obojętność. Ludzie po prostu się boją. Strach odczuwają zwłaszcza ci, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą. Boją się kontroli. I właśnie te protesty są po to, żeby nikt nie musiał się bać.

 

Beata Katkowska sama na gryfickim placu stała także w styczniu 2018 roku, gdy w całym kraju odbywały się pikiety przeciwko łamaniu niezawisłości sądownictwa. Mówi, że nie poddaje się i weźmie udział w kolejnych manifestacjach, nawet gdy znów będzie musiała stać sama.

 

– Nie możemy bać się władzy, nie możemy niczego nie widzieć, nie możemy niczego nie słyszeć.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza (Największa bohaterka „czarnego piątku”. Podziwiają ją Barbara Nowacka, Joanna Scheuring-Wielgus i Maja Ostaszewska)

 

Zobacz również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!