arrow search cross



Bart Staszewski

Udostępnij

„Dziadek był w AK, ojciec zrzucał z dachu stoczni cegły na milicjantów, ja będę walczył o prawa gejów i lesbijek”

 

Bart Staszewski jest reżyserem, operatorem filmowym i aktywistą. Działa w stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza. Współpracuje również min. z Greenpeace, Akcją Demokracją oraz inicjatywą Wolne Sądy.

 

Jego pełnometrażowy film dokumentalny „Artykuł Osiemnasty” wywołał ogólnopolską dyskusję o sytuacji osób LGBT w Polsce.

 

 

„Artykuł Osiemnasty” przedstawia historię nieudanego wprowadzania w Polsce związków partnerskich oraz stan debaty publicznej w kwestii praw społeczności osób LGBT w Polsce. Tytuł filmu nawiązuje do artykułu 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej, co dla wielu przeciwników formalizacji związków jednopłciowych jest równoznaczne z brakiem możliwości jakiegokolwiek uregulowania tej kwestii.

 

– Liczę na to, że film zobaczą heteroseksualni i uświadomią sobie, że życie homoseksualnych nie jest kolorowe. Od lat są przedmiotem kpin, z ambon plują na nich politycy i duchowni, uważa się, że są chorzy, jałowi, nieużyteczni, nie powinni mieć miejsc w Sejmie ani w żadnej innej przestrzeni publicznej. Uznałem, że trzeba to wszystko opowiedzieć, zrobić pigułkę wiedzy na ten temat, z wystąpieniami polityków, ze świadectwami par, z opiniami ekspertów

 

Film powstał dzięki największej w Polsce zbiórce pieniędzy na film dokumentalny o tematyce LGBT. Prace nad dokumentem trwały w latach 2015 – 2017, a w ich trakcie przeprowadzono ponad 30 wywiadów z ekspertami, w tym m.in. z prof. Ewą Łętowską, prof. Moniką Płatek, dr Adamem Bodnarem, Jackiem Dehnelem, Agnieszką Holland, Piotrem Pacewiczem i Agnieszką Graff.

 

Bart Staszewski aktywnie uczestniczy również w protestach i manifestacjach na rzecz osób LGBTQ. Podczas Marszu Równości w Częstochowie, w lipcu 2018 roku, nieśli z partnerem transparent stylizowany na flagę Rzeczpospolitej z godłem – gdzie kolor czerwony został zastąpiony tęczowym wzorem. Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński uznał to za zniewagę i sprofanowanie symboli narodowych a prokuratura wszczęła śledztwo wobec niego i jego chłopaka. Bart Staszewski reakcją polityka PiS skomentował w jednym z wywiadów:

 

– Flaga LGBT jest symbolem równości. Nie ma tam niczego, co mogłoby być negatywnie odbierane. Nikomu nie chciałem zrobić na złość ani niczego sprofanować. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i że jestem gejem-Polakiem. Od wielu lat, gdy rozmawiam o tym, jak to jest być gejem w Polsce, słyszę, że to bardzo trudne. Ja urodziłem się w Szwecji, mógłbym wrócić tam w każdej chwili. Ale wychowałem się w Polsce i z Polską jestem związany. Ten dyskurs, który się pojawia, że Polska wstaje z kolan, że geje i lesbijki to zboczeńcy, słowa wypowiadane przez posłankę Pawłowicz o tym, że seks analny to nie miłość i że dzieci z tego nie będzie, powoduje we mnie sprzeciw i próbę pokazania, że ja też jestem Polakiem. Polska to dla mnie kraj ludzi, którzy się kochają, szanują. Nie pozwolę odebrać sobie symboli narodowych tylko dlatego, że banda ludzi, którzy siedzą w Sejmie, nietolerancyjnych i homofobicznych, myśli, że nas zaszczuje. Absolutnie nie zgodzę się na coś takiego. Też jestem Polakiem i nie dam się zaszczuć.

 

Przeczytaj również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!