arrow search cross



Akcja „Policjo, spójrz sobie w twarz”

Udostępnij

„Podczas protestów pod Sejmem i Senatem, gdy będziesz mijać policjantów pokaż im lustro. Spraw, by funkcjonariusze musieli spojrzeć sobie w twarz i zobaczyli siebie w trakcie służby!”

 

– w tych słowach grupka młodych ludzi zapraszała na Facebooku do wzięcia udziału w perfomansie-proteście 24 lipca 2018 roku.

 

W trakcie protestów pod Sejmem 18-20 lipca 2018 roku doszło do kilku incydentów z policją. Dwie osoby wylądowały w szpitalu, kilka innych zostało zatrzymanych, kilkanaście poturbowanych. Grupa młodych ludzi, którzy uczestniczyli w protestach, a niejednokrotnie zostali poszkodowani w starciach z policją, postanowiła zamanifestować swoją niezgodę w nieoczywisty sposób. W wydarzeniu apelowali:

 

„Nie zgadzamy się na brutalne zachowania policji! Nie zgadzamy się na napaści na protestujących! Znamy swoje prawa i znamy prawa policji – w tym art. 58.2 Ustawy o Policji”.

 

Tym razem jednak protestowali bez skandowania, bez malowania po budynkach. Jedyną konfrontacją były trzymane przez nich lustra. Z okleiny lustrzanej, na gąbce, by tym razem nikomu nic się nie stało.

 

Grupa z lustrami ruszyła ze skrzyżowania ulicy Wiejskiej z ulicą Prusa. Minęła Kancelarię Prezydenta, biuro przepustek – główne wejście na teren Sejmu, słynny już napis „CZAS NA SĄD OSTATECZNY / WYPIERDALAĆ”, aż doszła do ulicy Górnośląskiej.

 

Z przodu transparent z nazwą akcji nieśli Amelia Jędrzejczak i Jakub Skrzypek. Skrzypek był jedną z osób zatrzymanych 20 lipca. Szczęście w nieszczęściu – noc z piątku na sobotę spędził w areszcie, nie w szpitalu jak dwóch jego kolegów. Za to oskarżany był w prawicowych i rządowych mediach o napaść na policjanta. Wszystko przez to, że jeden z funkcjonariuszy przypadkowo uderzył swojego kolegę w twarz krzykaczką, którą chłopak trzymał w ręku.

 

Pomysł na performans – zapewne nieświadomie – nawiązywał do teorii samoświadomości i setek eksperymentów psychologii społecznej, które dowodzą, że zobaczenie swego odbicia w lustrze zmienia nasze postępowanie na bardziej moralne. W klasycznym eksperymencie Dienera i Wallboma z 1976 roku osobom badanym stwarzano okazję do oszukiwania w teście anagramów. Oszukiwało aż 71 proc. z nich, ale w innej grupie, którą usadzono przed lustrem – już tylko 7 proc. Być może twórcy performansu przyjęli założenie, że policjanci stosując przemoc, a może nawet stając przeciw demonstracjom, naruszają własne zasady moralne, a widok własnych twarzy obudzić w nich poczucie winy?

 

Ulica Górnośląska, od skrzyżowania z ulicą Wiejską aż po kładkę, pełna była radiowozów. Boczny wyjazd z Senatu musiał być w końcu odpowiednio zabezpieczony. Wszędzie metalowe barierki. Pod Senat można się dostać jedynie wąskim przesmykiem od alei Brandysa. Grupka szła gęsiego ocienionym parkiem, cały czas trzymając lustra w rękach. Trzymając się parkanu przy samym Senacie, przedarli się przez skandujący tłum. Trudno powiedzieć, ile osób zdążyło się zgromadzić tam do godziny 18.40. Może 800, może 2000.

 

Organizator(k)ami performansu byli Olga Byrska, krytyczka literacka i Łukasz Jaskuła, producent teatralny. Sami nie chcieli szerzej komentować swojej inicjatywy, pozwalając jej, by mówiła sama za siebie.

 

Autor tekstu: Dominika Sitnicka

 

Źródło: OKO.press („Policjo, spójrz sobie w twarz”. Młodzi wprowadzają nowe formy protestu)


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!





Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ao/domains/archiwumosiatynskiego.pl/public_html/app/themes/ao/single-wpis_alfabetbuntu.php on line 309