arrow search cross



Zespół Teatru Powszechnego w Warszawie

Udostępnij

„Ataki na spektakl i teatr wynikają z używania »Klątwy« do podgrzewania politycznego sporu. A protesty przeciwko przedstawieniu w większości inicjowane są przez ludzi, którzy go nie widzieli. Minister kultury wiele razy pokazał, że wspieranie artystów go nie interesuje. Liczą się tylko interesy własnego obozu politycznego” (Paweł Łysak, dyrektor artystyczny Teatru Powszechnego)

 

“Klątwa” to zrealizowany przez Teatr Powszechny w Warszawie spektakl chorwackiego reżysera i dramatopisarza Oliviera Frljića, oparty na motywach dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Premiera odbyła się 18 lutego 2017 roku. Sztukę środowiska konserwatywne przyjęły z ogromnym oburzeniem. Przeciwnicy spektaklu zarzucali reżyserowi naruszanie wartości chrześcijańskich, polskich tradycji oraz obrazę uczuć religijnych. Chodziło m.in. o scenę seksu oralnego z figurą Jana Pawła II.

 

Olivier Frljić w wypowiedziach medialnych zapewniał, że jego zamiarem nie była ani prowokacja, ani atak na Kościół katolicki:

 

Moją intencją nie jest wywoływanie skandali. Chcę krytykować rzeczy, które są nie w porządku w społeczeństwie. To robię w mojej pracy i nieważne, czy odbywa się ona w Polsce, Chorwacji, Niemczech czy Austrii. Jestem przekonany, że społeczeństwo nie składa się tylko z różnego rodzaju większości politycznych czy religijnych, ale przede wszystkim z mniejszości. Jeśli nie słuchamy głosów tych mniejszości, to one stają się niewidzialne w społeczeństwie.

 

Przedstawiciele środowisk prawicowych i kościelnych trzymali się swojej narracji. Robert Winnicki z Ruchu Narodowego zwołał konferencję, na której oświadczył, że „ten spektakl to jest po prostu szambo, które nie powinno mieć miejsca w polskiej kulturze”. W podobnym tonie wypowiedziała się rzeczniczka PiS Beata Mazurek: „Podzielam zdanie, że to jest rynsztok. To pogwałcenie zasad kultury, nawoływanie do przemocy, coś, co nie powinno pojawiać się na deskach teatru, ale przede wszystkim nie powinno być finansowane z publicznych pieniędzy”. Poseł PiS Jarosław Sellin określił spektakl jako barbarzyński i zalecił pikiety pod warszawskim ratuszem (Teatr Powszechny jest bowiem teatrem miejskim). Stowarzyszenie Ordo Iuris zaoferowało pomoc prawną osobom, „których uczucia religijne zostały naruszone w trakcie spektaklu”. Zawiadomiło też Sekretarza Generalnego Rady Europy „i innych urzędników tej instytucji międzynarodowej”, że przedstawienie w Powszechnym „wzywa do motywowanej politycznie nienawiści”.

 

Teatr odpowiadał na te ataki:

 

wolność twórczości artystycznej jest zagwarantowana w Konstytucji.

 

Do kontrowersji wokół „Klątwy” odnieśli się też kandydaci na urząd prezydenta miasta. Rafał Trzaskowski mówił, że “kultura musi skłaniać do myślenia. Pomysły, by kulturę cenzurować, powinny trafić na śmietnik historii”. Patryk Jaki natomiast zadeklarował: “nigdy w życiu nie zgodzę się na spektakl, gdzie w tak ordynarny sposób obraża się takie symbole jak Jan Paweł II”.

 

Minister Gliński atakował spektakl choć, jak przyznał, nie widział go. Twierdził jednak, że ta „Klątwa” nie ma nic wspólnego z Wyspiańskim i nie jest działalnością artystyczną lecz polityczną i ideologiczną.

 

Głos w sprawie zabrał także abp Henryk Hoser, który oskarżył twórców spektaklu o kreowanie nagonki na Kościół: “Z oświadczenia Teatru Powszechnego i aktorów wynika, że [spektakl „Klątwa”] jest to akcja skierowana przeciw Kościołowi katolickiemu. (…) Wykonawcy przyznają wprost, że chodzi o piętnowanie Kościoła”.

 

Tymczasem z oświadczenia artystów wynika jednak coś innego.

 

Nagonka medialna odwraca uwagę od głównych tematów spektaklu, jakimi są w szczególności wieloletni problem tolerowania i ukrywania pedofilii, krytyka nadużyć władzy Kościoła katolickiego i społeczna krytyka wobec nich, a także wolność stanowienia o własnym ciele oraz mechanizmy przemocy i dyskryminacji. Spektakl równie bezkompromisowo atakuje inne postawy, niezwiązane z religią – napisała w oświadczeniu dyrekcja teatru.

 

W jednym z wywiadów Paweł Łysak, dyrektor teatru, tłumaczy, że intencją spektaklu nie był atak na Kościół, ale nadużycia w nim obecne:

 

Mówiłem już wielokrotnie i powtórzę raz jeszcze: nasza „Klątwa” nie jest przeciwko religii, tylko przeciwko zakłamaniu i hipokryzji instytucji Kościoła katolickiego i temu, że pod płaszczykiem pielęgnowania wartości duchowych realizuje swoją agendę polityczną, jaką jest dzierżenie władzy w naszym kraju. Jest często w tym dążeniu bezczelny i prymitywny.

 

Środowiska narodowe zaostrzały protesty i demonstracje przed teatrem, próbując zakłócić spektakle. Dochodziło do rzucania rac, blokowania ruchu tramwajowego. Podczas jednego ze spektakli grupa protestujących wtargnęła do budynku teatru i we foyer rozbiła fiolkę ze żrącą substancją.

 

Przerażające jest wsparcie, jakiego prawicowym bojówkarzom udziela Kościół i niektórzy politycy. Udział w tych wydarzeniach księży, którzy inicjowali modlitwy za „szturmujących teatr”, potwierdza, jak trafne jest przesłanie naszego spektaklu, którego głównym tematem jest właśnie to, jak religia staje się ideologią i zamiast krzewić duchowość i szacunek dla drugiego człowieka, staje się orężem w politycznej walce – komentował starcia z narodowcami Paweł Łysak.

 

Mimo protestów i ataków, w tym także słownych na aktorów biorących udział w przedstawieniu, zespół nie wycofał się i zagrał  przy pełnej widowni wszystkie zaplanowane spektakle. Dyrekcja Teatru Powszechnego oraz artyści podkreślali, że decyzja ta jest ich wyrazem walki o wolność słowa i przeciwstawieniem się próbom cenzury:

 

Nie mamy zamiaru się wycofywać. Teatr musi grać.

 

 

Sylwetkę opracowała Jagoda Grondecka

 

Zobacz też:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!