arrow search cross



Uniwersytet Zaangażowany

Udostępnij

„Uniwersytet to nie firma, a księgowość nie jest królową nauk. Uniwersytet to instytucja, w której tworzą się nowe idee”

 

Uniwersytet Zaangażowany zawiązał się w 2015 roku podczas protestu przeciwko zmianom w Regulaminie Studiów Uniwersytetu Warszawskiego, które chciano wprowadzić bez konsultacji ze studentami. W deklaracji programowej założyciele UZ pisali:

 

„My, studenci i studentki, chcemy być częścią wspólnoty akademickiej. Wspólnoty demokratycznej, wrażliwej na codzienne potrzeby, kształtującej postawy krytycznego myślenia i społecznego zaangażowania. Chcemy Akademii, w której nasz głos jest słyszalny na równi z głosami pozostałych członków społeczności Uniwersytetu. Miejsca wyznaczającego standardy jakości kształcenia, edukacji obywatelskiej i społecznego dialogu”.

 

Nie są to puste słowa. Studenci z UZ walczyli m.in. o zablokowanie dodatkowych opłat za studia oraz domagali się demokratycznych wyborów rektora UW. Otwarcie mówią o słabej dydaktyce, braku stołówek, niedostępności akademików czy braku żłobków dla dzieci studentów na terenie uczelni.

 

„Chcemy walczyć o jakość kształcenia uniwersyteckiego, demokratyzację uczelni i kwestie socjalne”.

 

Angażują się też w przeciwdziałanie dyskryminacji w murach uczelni. Od 2015 r. UZ uczestniczy w pracach Zespołu ds. uniwersyteckich standardów przeciwdziałania przemocy i dyskryminacji. Efektem jest wzór Standardu Antydyskryminacyjnego dla Uczelni.

 

We wrześniu 2016 roku Uniwersytet Zaangażowany zorganizował przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego pikietę w proteście przeciw obecności Instytutu Ordo Iuris na UW. Chodziło o plany zorganizowania konferencji na terenie uczelni “Tożsamość małżeństwa i jej jurydyczna ekspresja”. Jeden w wykładów miała wygłosić badaczka, która jak zauważył UZ „przekonywała w Nigerii, gdzie za akty homoseksualne grozi do 14 lat więzienia, że jeśli władze wykreślą homoseksualizm z kodeksu karnego, to … mieszkańcy tego kraju stracą swoje religijne i rodzicielskie prawa”. Inny z potencjalnych prelegentów wygłasza opinię, że „penalizacja homoseksualizmu może być ostoją, która uchroni Jamajczyków przed gejowskimi porządkami”, a epidemię AIDS uważa za „Bożą karę za grzech sodomii”.

 

Uniwersytet Zaangażowany oprotestował „współorganizowanie, promowanie, czy w ogóle tworzenie debat, w których nie dba się o to, by prelegenci pochodzili z różnych środowisk i prezentowali różne poglądy w badanej kwestii”. Stwierdził też, że „śmiało można określić takie działanie celową stronniczością, lub nawet  zamachem na pluralizm w nauce”.

 

„Pragniemy, by Uniwersytet Warszawski dbał o wysoki poziom nauczania, pokazywał nam drogę, którą iść powinien sumienny badacz. W związku z tym uważamy, że promowanie inicjatywy będącej niczym innym jak spotkaniem przedstawicieli jednej ideologii jest wyjątkowo szkodliwe, zarówno dla nas – studentów i studentek, jak i dla wizerunku Uniwersytetu Warszawskiego” – apelowali członkowie UZ. Ale konferencja się odbyła.

 

Uniwersytet Zaangażowany od początku wyrażał swój sprzeciw wobec „ustawy Gowina”, która – „próbuje leczyć bolączki szkolnictwa wyższego nieprzemyślanymi środkami nastawionymi na fałszywą modernizację akademii”. Apelował:

 

„Polska to nie tylko Warszawa i Kraków. Polskie uczelnie to nie tylko Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński. Mamy mnóstwo uczelni w mniejszych ośrodkach i to właśnie one są najbardziej zagrożone konsekwencjami, jakie niesie ze sobą projekt Gowina”.

 

UZ był obecny na oficjalnych konsultacjach „ustawy Gowina” organizowanych przez ministerstwo i na spotkaniu specjalnej podkomisji sejmowej. Gdy merytoryczne dyskusje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, UZ stał się inicjatorem strajków, które w czerwcu 2018 roku rozlały się po całym kraju.

 

„Chcemy pokazać, że również młodzi nie zgadzają się na to, co się dzieje w Polsce. Nie jest nam obojętne to, jak Polska będzie wyglądać za kilka lat. Nie podoba nam się instrumentalne wykorzystanie organów państwa. To jest także  protest przeciwko reformie edukacji i powrotowi do ośmioletniej podstawówki, co oznacza odejście od systemu obowiązującego w innych krajach”.

 

(PP)

 

Przeczytaj również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!