arrow search cross



Lidia Domańska

Udostępnij

„Bierność to przyzwolenie na nacjonalizm”

 

Lidia Domańska – działaczka ruchów antyfaszystowskich, feministycznych, pracowniczych i lokatorskich. Mama 22-letniej Natalii, z którą chodzi na demonstracje. Pierwsze kroki stawiała jako nastolatka w latach 90. „Kiedy organizowaliśmy demonstracje antyfaszystowskie, musieliśmy prosić osobę z zewnątrz, by ją zarejestrowała, bo nikt z nas nie miał 18 lat”.

 

Związana z inicjatywą Antyfaszystowska Warszawa, która co roku, 11 listopada, organizuje w Warszawie demonstrację.

 

„11 listopada wielu osobom kojarzy się tylko z Marszem Niepodległości. Zwykli ludzie boją się wychodzić wtedy z domów. Chcemy pokazać, że nie cała Warszawa jest tego dnia brunatna, że nie ma zgody na skrajny nacjonalizm, rasizm, ksenofobię, na zagarnianie miasta przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo-Radykalny”.

 

Lidia Domańska ostrzega:

 

„Nacjonalizm w Polsce rośnie. To, co kiedyś czytaliśmy na zamkniętych forach skinów, teraz trafia do dyskursu w mediach publicznych. Marsz Niepodległości to skutek tego, że neoliberałowie nie słuchali głosu ludzi, którzy po 1989 roku zostali zepchnięci na margines. W końcu znaleźli kogoś, kto ich wysłuchał”.

 

To, jak bardzo nastroje polityczne w Polsce przesunęły się „na prawo”, było widać podczas głosowania związanego z upamiętnieniem Narodowych Sił Zbrojnych 15 września 2017 roku. W tym kolaborującej z nazistowskimi Niemcami Brygady Świętokrzyskiej NSZ.

 

„Wszyscy jak jeden mąż zagłosowali za tą uchwałą. Nawet IPN, który jest przecież jednostką polityczną partii rządzącej, wskazuje, że w NSZ byli również zbrodniarze. Ale okazuje się, że również posłowie PO, Nowoczesnej czy PSL nie mają z tym problemu”.

 

Zdaniem Domańskiej obóz rządzący sympatyzuje z nacjonalistami, wręcz kokietuje ich środowisko:

 

„Gdyby dekadę temu ktoś z mównicy sejmowej powiedział, że uchodźcy są zagrożeniem dla Polaków, bo przywloką choroby z Bliskiego Wschodu, opinia publiczna byłaby oburzona, media nazwałyby go faszystą”.

 

To podczas pierwszych rządów PiS-u (2005-2007) dokonała się zmiana – mówi Domańska – która sprawiła, że dziś w Marszu Niepodległości organizowanym przez środowiska neofaszystowskie idzie 100 tys. osób. Wtedy nacjonalizm trafił na stadiony i zagarnął całe rzesze ludzi, którzy wcześniej nie byli politycznie zaangażowani. Często były to osoby gorzej sytuowane – wykluczone ekonomicznie, mające poczucie społecznej niesprawiedliwości.

 

„Mężczyźni wyładowywali swoje frustracje na kibolskich ustawkach. Nagle ktoś podsunął im łatwe, czarno-białe recepty, odpowiedź na pytanie, dlaczego jest im źle: winni są Żydzi, Ukraińcy, muzułmanie, feministki, gender i „lewacka zaraza”. Inni. A dlaczego naprawdę jest im źle? To wina rządu, który nie robi nic, by walczyć z rozwarstwieniem społecznym, biedą, kryzysem mieszkaniowym.

 

11 listopada do Warszawy przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy ludzi z małych miast, by wykrzyczeć, że są niezadowoleni. Zamiast krzyczeć na rząd, polityków, elity, korporacje, wyładowują gniew na ‚wrogach ojczyzny’, których wskazuje garstka skrajnie prawicowych polityków. Ci ludzie zagłosowali za prawicową siłą, obiecującą im pomoc socjalną”.

 

To oni „kupują” narrację o złych uchodźcach z południa i ze wschodu. By poczuć się kimś ważnym, uciekają w martyrologię i nacjonalizm.

 

„Ale nacjonaliści to nie tylko sfrustrowane niziny społeczne. To też akademicy, studenci Uniwersytetu Warszawskiego, posłowie. Którzy w nizinach społecznych znajdują mięso armatnie. Na górze stoją przywódcy, na dole wykonawcy rozkazów. A te rozkazy nie zawsze wydawane są wprost. Wystarczą sugestie, że jakaś grupa społeczna stanowi realne zagrożenie dla kraju. A potem jest zdziwienie, że muzułmanka zostaje pobita w autobusie. Politycy przerzucają winy na gejów, uchodźców i feministki, by odwrócić uwagę od problemów kapitalizmu”.

 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza (Antyfaszystki: „Nacjonaliści to nie tylko sfrustrowane niziny społeczne. To też akademicy, studenci, posłowie” oraz „Narodowcy idą po klasę średnią”. Rozmowa z organizatorami antyfaszystowskiej demonstracji)

(EK)


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!