arrow search cross



Krzysztof Hałabuz

Udostępnij

„Marzy nam się to, aby poprawiła się generalnie sytuacja w ochronie zdrowia, abyśmy mogli lepiej opiekować się pacjentami, aby zmiany systemowe doprowadziły w końcu do tego żeby nie były to obietnice, ale realne czyny. W naszym proteście chodzi przede wszystkim o to, aby wykazać niewydolność systemu, braki kadrowe, żeby zaczęły być podejmowane takie działania, aby temu zapobiec, aby przestać utrwalać patologię”

 

Krzysztof Hałabuz – rezydent Chirurgii Ogólnej w MSzS w Radomiu, przewodniczący Porozumienia Rezydentów, lider protestu lekarzy rezydentów trwającego od 2 października 2017 do 8 lutego 2018 roku.

 

Pytany w jednym z wywiadów o to, jaki jest jego miesięczny rekord pracy, Krzysztof Hałabuz odpowiedział:

 

– Wysoki, 435 godzin udało mi się pracować przez dwa miesiące pod rząd. Tuż po tym reaktywowaliśmy Porozumienie Rezydentów, stwierdziłem, że to już jest chore. Pracując tak dużo trudno jest nie popełniać błędów. Patrzę na frustrację wielu starszych kolegów lekarzy, którzy autentycznie są zmęczeni życiem, przemęczeni. My tak nie chcemy wyglądać. Chcemy stawiać na jakość i wprowadzać światowe standardy. Chcielibyśmy widzieć przed sobą perspektywę naprawy.

 

Tak wygląda rzeczywistość lekarzy rezydentów w Polsce. Lekarze próbowaliśmy najpierw rozmawiać z rządzącymi, później wyszli na ulice. Gdy i to nic nie dało, zdecydowali się na protest głodowy.

 

Pytany przez dziennikarzy o przyczyny podjęcia protestu Krzysztof Hałabuz mówił:

 

– Niedofinansowanie, czego wynikiem są kolejki, brak możliwości diagnostyki i za mała liczba personelu. To utrudnia dostęp do leczenia. W tym momencie jedziemy po granicy możliwości zabezpieczenia opieki zdrowotnej obywatelom, a sytuacja demograficzna się pogarsza. To może doprowadzić do katastrofy. My nie chcemy rozmawiać tylko o podwyżkach dla siebie. My faktycznie przyszliśmy rozmawiać o pieniądzach, ale w sensie wzrostu nakładów na zdrowie. Bez tego nie da się naprawiać systemu.

 

Jego zdaniem „jeśli nic się nie zmieni w opiece zdrowotnej, to będziemy tkwić w patologii. To pacjenci będą najbardziej przegrani.”

 

Protest głodowy młodych lekarzy rozpoczął się w październiku 2017. Młodzi lekarze przyjechali z różnych miast Polski. Organizatorem akcji było Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. To organizacja zrzeszająca młodych lekarzy w trakcie specjalizacji. Od 10 lat walczy o lepsze warunki pracy i płacy rezydentów.

 

Postulaty rezydentów:

 

  • zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu europejskiego, nie mniej niż 6,8 PKB w przeciągu trzech lat (do 2020),
  • likwidacja kolejek,
  • rozwiązanie problemu braku personelu medycznego,
  • likwidacja biurokracji w ochronie zdrowia,
  • poprawa warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.

 

– Decyzje o zwiększeniu nakładów na zdrowie są potrzebne tu i teraz. Walczymy o przetrwanie całego systemu opieki zdrowotnej. Walczymy o ideały i naszych pacjentów. Nasze propozycje to nie mrzonki. Wcale nie trzeba cudu, by je zrealizować – mówił Krzysztof Hałabuz

 

Lekarze protestowali w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy Żwirki i Wigury w Warszawie. Po 29 dniach, kiedy głodówka nie przyniosła skutku protest przybrał formę zbiorowego wypowiadania tzw. klauzuli opt-out. Krzysztof Hałabuz tłumaczył wtedy:

 

„Wypowiadamy klauzulę opt-out. To taki specjalny dopisek w umowie o pracę, w którym – wbrew Kodeksowi Pracy – zrzekamy się prawa do pracy w regulowanych godzinach. W efekcie zamiast przepisowych 192 godzin miesięcznie pracujemy po 300”.

 

Na znak protestu tysiące młodych lekarzy w całej Polsce przestało pracować po godzinach i w kilku miejscach jednocześnie. W skutek protestu oddziały w wielu szpitalach w całej Polsce (do protestu przyłączyli się lekarze z wielu miast w całym kraju) były zamykane lub czasowo zawieszane z powodu niewystarczającej liczby lekarzy.

 

Ze względu na dobro pacjentów 8 lutego 2018 roku lekarze rezydenci zakończyli protest i podpisali porozumienie z rządem. Ma ono zagwarantować wyższe pensje nie tylko im, ale także specjalistom.

 

Najważniejsze punkty porozumienia rezydentów z rządem:

 

  • Rezydenci ogłosili koniec akcji zbiorowego wypowiadania opt-outów, każdy lekarz zdecyduje sam, czy chce pracować w wymiarze 48 h/tygodniowo, czy też więcej. W zamian za to rząd zobowiązał się, żeby – zgodnie z prawem Unii Europejskiej – najpóźniej do 2028 roku „podjąć niezbędne działania”, żeby zupełnie zlikwidować opt-outy.
  • 6 proc. PKB na zdrowie do 2024 roku. Efekt negocjacji lekarzy z rządem jest następujący: 4,78 proc. PKB na zdrowie w 2018, czyli o 2 miliardy zł więcej niż w 2017 roku, 4.86 proc. PKB w 2019, 5.03 proc. w 2020, 5.30 proc. w 2021, 5.55 proc. w 2022, 5.8 proc. w 2023 i 6 proc. w 2024. W 2024 roku na zdrowie ma zostać przeznaczone więc o 16 miliardów zł więcej, niż w 2017 roku.
  • Podwyżki dla rezydentów i lekarzy specjalistów

 

– Trzeba sobie powiedzieć, że jest to bardziej kompromis niż zadowolenie – ale kompromis, który otwiera drzwi do dalszych reform – powiedział OKO.press Krzysztof Hałabuz – Jesteśmy przekonani, że trzeba było zakończyć jakiś etap, żeby móc iść dalej. To jest dopiero początek zmian w systemie ochrony zdrowia w Polsce

 

Hałabuz podkreślił, że największym sukcesem akcji protestacyjnej jest poparcie i zrozumienie ze strony pacjentów. Dodał też: „Mamy nadzieję, że decydenci dotrzymają słowa i za kilkanaście miesięcy będą gotowi na dalsze kroki”.

 

Źródło: OKO.press (Po nieudanych rozmowach z rządem protest trwa. W poniedziałek może dołączyć Porozumienie Zawodów Medycznych oraz Lekarze rezydenci dogadali się z rządem. Koniec protestu: opt-outy znikną za 10 lat, 6 proc. PKB na zdrowie w 2024)

 

Przeczytaj również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!