arrow search cross



Jarmiła Rybicka

Udostępnij

„W obliczu radykalizacji debaty publicznej i braku woli politycznej do działania wobec kryzysu uchodźczego uważamy, że należy tworzyć preteksty do spotkań i lepszego zrozumienia się. Jest to istotne zarówno dla społeczności cudzoziemców, jak i dla nas samych. Kuchnia Konfliktu to przykład, że nie trzeba być biernym wobec narastającej ksenofobii i mowy nienawiści.”

 

Jarmiła Rybicka – założycielka Kuchni Konfliktu, jadłodajni zatrudniającej wyłącznie uchodźców.

 

Kuchnia Konfliktu to przede wszystkim przedsiębiorstwo społeczne – płaszczyzna integracji społeczności cudzoziemców z mieszkańcami Warszawy. Klienci poznają tutaj potrawy i kulturę państw konfliktu, wchodząc w bezpośrednie interakcje z uchodźcami i migrantami.

 

– Nie jesteśmy zwykłą knajpą. Szukamy mieszkań dla naszych pracowników, zapisujemy ich do lekarza, pomagamy w integracji z Polakami. Zatrudniamy tylko uchodźców i migrantów, czyli grupę społeczną, która jest wykluczona albo narażona na wykluczenie. To często są ludzie w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Kluczem do zatrudnienia w tym miejscu nie są umiejętności gotowania, tylko potrzeba życiowa. Obecnie zatrudniamy około 10 osób. Jakiś czas temu temu zatrudniliśmy bezdomną dziewczynę z Czeczenii. Pomagamy jej stanąć na nogi: wynająć łóżko w wieloosobowym pokoju w hostelu, zapisać się do lekarza, by mogła funkcjonować jako pełnoprawny członek społeczeństwa – mówi OKO.press Jarmiła Rybicka

 

24 maja 2018 OKO.press napisało, że Kuchnia Konfliktu, restauracja i przedsiębiorstwo społeczne, które zatrudnia uchodźców i migrantów, jest o krok od zamknięcia.

 

„Odzew po artykule w OKO.press przeszedł moje najwyższe oczekiwania – mówiła 30 maja OKO.press Jarmiła Rybicka – Przede wszystkim przyszło mnóstwo ludzi! Pobiliśmy rekord w liczbie gości.

 

Każdy chciał pogadać, okazać swoje wsparcie. To było bardzo budujące i wzruszające, że aż tyle osób dostrzega naszą misję społeczną i uważa, że robimy rzeczy, które dla miasta są istotne. Mnóstwo osób prywatnych i instytucji zgłosiło się z chęcią wsparcia. Odezwało się do nas Muzeum Sztuki Nowoczesnej, IKEA, znajomi prawnicy, filmowcy. Otrzymaliśmy kilkadziesiąt wiadomości. W związku z tym, że prowadzę Kuchnię Konfliktu sama, to do tej pory nie udało mi się nawet na wszystkie odpisać. No, ale przede wszystkim udało się wywrzeć presję na instytucje. Do sprawy odniósł się na Facebooku prezes Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, ja skontaktowałam się z nim i podczas rozmowy zachęcił nas do ponownego złożenia wniosku o lokal”.

 

Wsparcie zadeklarował burmistrz Śródmieścia, Krzysztof Czubaszek i jak się okazało słowa dotrzymał. 4 lipca 2018 roku, Kuchnia Konfliktu dostała odpowiedź, że jej powtórnie złożony wniosek o lokal na preferencyjnych warunkach został zaopiniowany pozytywnie.

 

Źródło: OKO.press (Kuchnia Konfliktu dostanie lokal w Śródmieściu. OKO.press ma w tym swój udział!)

 

Przeczytaj również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!