arrow search cross



Marek Lisiński i Fundacja „Nie lękajcie się”

Udostępnij

Społeczeństwo łatwo ocenia, ale nie sprawców tylko ofiary. To my musimy się tych gwałtów wstydzić, choć to nie my jesteśmy winni. (…) Jeśli udaje się coś zdziałać, to tylko pod presją prokuratury – mówi Marek Lisiński, prezes Fundacji „Nie lękajcie się”.

 

Fundacja „Nie lękajcie się” wspiera ofiary księży-pedofilów. Dokumentuje przypadki ofiar pedofilii wśród duchownych, prowadzi pomoc psychologiczną i prawną, pomaga w procesach kanonicznych i uzyskiwaniu odszkodowań od Kościoła katolickiego.

 

Prezesem Fundacji jest Marek Lisiński, który w wieku 13 lat padł ofiarą księdza-pedofila. Jak podkreśla, mimo że wydarzyło się to 40 lat temu, do dziś chodzi do psychologa i zmaga się z traumą tamtego doświadczenia. Lisiński nie ujawnił tożsamości molestującego go księdza ani nazwy miejscowości, gdzie to wszystko się działo. Przed laty o wyrządzonej mu krzywdzie powiedział w końcu rodzinie – nie uwierzyła. W 2010 roku zawiadomił kurię. Władze płockiej diecezji zawiesiły księdza, wszczęto kościelne śledztwo. Wyrok kościelny zapadł po dwóch latach, księdza zawieszono na trzy lata w posłudze kapłańskiej i zakazano mu dożywotnio pracy z dziećmi (w wyroku wspomniano także, że są fakty, które świadczą, że Lisiński nie był jego jedyną ofiarą). W międzyczasie ksiądz oskarżył go w sądzie cywilnym o pomówienie, ostatecznie jednak wycofał pozew. W roku 2015 Lisiński wniósł sprawę do sądu cywilnego, żądał przeprosin od Kościoła i sprawcy oraz zadośćuczynienia w wysokości 10 tys. zł. Wyrok ogłoszono w ubiegłym roku – do przeprosin Kościoła sąd nie odniósł się w ogóle, oddalił także żądanie zadośćuczynienia.

 

Jak mówił Lisiński „Gazecie Wyborczej”, polski Kościół nie podaje danych o skali molestowania, choć na pewno nimi dysponuje. Fundacja wie o 56 wyrokach skazujących księży, ale część dotyczy posiadania dziecięcej pornografii więc ofiary nie zawsze są ustalone.

 

Według niego w polskich sądach toczy się sześć procesów cywilnych przeciwko kościelnym instytucjom. Kilka spraw zakończyło się porażkami ofiar – sądy uznawały, że roszczenia się przedawniły.

 

Ofiary w Polsce słyszą w Kościele: my sprawcę ukarzemy, ale ty nikomu nic nie mów. Od momentu gdy sprawa trafia do biskupa, staje się wewnętrzną sprawą Kościoła. Ofiara nie dostaje informacji, co dalej dzieje się z jej sprawą. Ofiara jest przesłuchiwana przez księży, musi opowiadać swoją historię ze szczegółami w wielkim gmachu sądu biskupiego, bo jeśli tego nie zrobi, to tak jakby tej historii nie było.

 

Lisiński mówi też o ostracyzmie dotykającym ofiary księży:

 

Społeczeństwo łatwo ocenia, ale nie sprawców tylko ofiary. Oglądałem program w jednej z telewizji. Ksiądz przyznał się do czynów seksualnych, ale panie krzyczały, że to nieprawda. A chłopak, który był ofiarą, siedział w samochodzie i tego słuchał. Nikt z mieszkańców nie stanął po jego stronie. To my musimy się tych gwałtów wstydzić, choć to nie my jesteśmy winni.

 

 

14 kwietnia 2018 roku przedstawiciele Fundacji „Nie lękajcie się” wręczyli prymasowi abp. Wojciechowi Polakowi list z postulatami ofiar księży-pedofilów. Sygnatariusze listu apelują w nim m.in. o ujawnienie kościelnych akt księży-pedofilów i powołanie niezależnej komisji, która je zbada. Wyliczają także grzechy Kościoła: skazywani za czyny pedofilne księża są przenoszeni do innych parafii, nadal mają dostęp do dzieci, biskupi bronią ich w listach do wiernych, obarczają winą za molestowanie ich ofiary.

 

W kościołach, zakrystiach, na plebaniach zadawano nam gwałt. Kapłani, którzy nas skrzywdzili ciągle rozdają komunię, spowiadają dzieci i głoszą kazania. To wstyd dla całej wspólnoty katolickiej. Bo co powiedzieć Marcie zgwałconej na śmietniku, Irenie, którą więzili i molestowali egzorcyści albo Szymonowi, którego ksiądz gwałcił i rozpijał od najmłodszych lat?

 

 

Fundacja “Nie lękajcie się” domaga się od Episkopatu:

 

  • Niezwłocznego ujawnienia, ile postępowań toczy się i toczyło w ostatniej dekadzie w diecezjach i zgromadzeniach zakonnych w związku z wykorzystaniem nieletnich przez osoby duchowne i co się dzieje ze sprawcami. Ilu z nich wydalono ze stanu duchownego.
  • Utworzenia komisji złożonej z pokrzywdzonych, fachowców (psychologów, prawników ) pod patronatem osoby godnej zaufania, która będzie moderowała pracę komisji nad sprawami związanymi z prewencją.
  • Przyznania odszkodowań.
  • Uczestnictwa w procesach kanonicznych. Wgląd w akta procesów kanonicznych.
  • Usunięcia z wytycznych punktu 14., w którym to całą odpowiedzialność karną oraz cywilną za tego rodzaju przestępstwa ponosi sprawca jako osoba fizyczna.

 

List został wysłany do Konferencji Episkopatu Polski oraz Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abp. Salvatore Pennacchio, czyli przedstawiciela Watykanu w Polsce.

 

Fundacja domaga się też od zwierzchników polskiego Kościoła by “stanęli w prawdzie”. Jak to zrobić? Przykłady można znaleźć w wielu krajach katolickich, m.in. w USA, Niemczech, Irlandii, Belgii, Holandii czy Australii. Tam Kościół we współpracy z państwem i organizacjami pozarządowymi powołał komisje badające przypadki przestępstw seksualnych księży. W efekcie prac komisji w USA o czyny pedofilne oskarżono 4 proc. księży, a w Australii 7 proc.

 

7 października 2018 roku Fundacja wraz z Warszawskim Strajkiem Kobiet i siedmioma innymi organizacjami walczącymi o świeckie państwo współorganizowała  marsz w proteście przeciwko pedofilii w Kościele „Ręce precz od dzieci!”. Ze sceny zaprezentowano „mapę kościelnej pedofilii”, dokumentującą m.in. miejsca, w których księża dopuszczali się aktów pedofilskich. Jest na niej niemal 300 punktów. Można ją oglądać na stronie internetowej Fundacji. W ten sposób jej członkowie chcą pociągnąć do odpowiedzialności nie tylko samych sprawców, ale też ich przełożonych – biskupów, którzy ich zdaniem latami kryją sprawców oraz Kościół jako instytucję, która od dekad toleruje przestępcze działania i odmawia ujawniania organom ścigania danych księży-przestępców.

 

Fundacja “Nie lękajcie się” wciąż się rozwija. Udało się jej zorganizować cykliczne spotkania samopomocowe w Krakowie i Warszawie. Współpracuje z kilkoma prawnikami i terapeutami, wspiera ją czworo wolontariuszy. Następny cel to otwarcie przychodni terapeutycznej dla ofiar pedofilii (nie tylko kościelnej).

 

Ofiary księży już nie muszą być same. Trzeba przełamać zmowę milczenia. Nie bójcie się. Jest nas coraz więcej. Staniemy obok każdej z ofiar. Łączy nas ta sama rana.

 

Zapytany przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej”, czy Polskę czeka przełom, Marek Lisińki odpowiada:

 

Musi. Tej fali nic już nie zatrzyma.

 

 

 

 

Opracowanie na podstawie tekstu Daniela Flisa „Kapłani, którzy nas skrzywdzili, ciągle spowiadają dzieci” – ofiary księży pedofilów piszą do Episkopatu Polski     oraz tekstu Mileny Orłowskiej „Płocka kuria ujawnia listy od prezesa fundacji „Nie lękajcie się”, ofiary księdza pedofila. „Oburza mnie to do głębi”

 

Czytaj także:

 

Mapa pedofilii w Kościele z przypadkami z Warmii i Mazur

Opublikowano mapę kościelnej pedofilii w Polsce


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!