arrow search cross



Elżbieta Mitas

Udostępnij

„Kto będzie się upominał o prawa kobiet, o Konstytucję, o sądy i o prawdę, gdy nas nie będzie? Nie możemy dać się zastraszyć. Wychodzimy, robimy swoje, wspieramy się”.

 

Elżbieta Mitas – emerytka, aktywistka, działaczka KOD, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w Świnoujściu

 

W rozmowie z OKO.press tak opisuje powody swojego zaangażowania:

 

„Świnoujście jest miastem specyficznym. Liczy 37 tys. mieszkańców, z czego większość to osoby starsze. Młodzież wyjeżdża do szkół i na studia i raczej nie wraca. A połowa, z tych którzy zostają, pracuje na terenie Niemiec. Pracują długo, wracają zmęczeni, nie wychodzą na ulice. Przed zrywem 3 października 2016 roku byłam jeszcze w KOD.

 

Ale wszystko dla mnie zaczęło się od tego, że zobaczyłam panią Krystynę Jandę i Martę Lempart zapraszające do udziału w marszu Czarnych Parasolek. Wydrukowałam plakaty, porozwieszałam je na mieście. Wszystko zaczęło się wtedy, na ulicy. Zebrało się nas 1200 osób. To było wielkie zaskoczenie, tyle młodych kobiet.

 

Potem było zbieranie podpisów pod „Ratujmy Kobiety”, Strajk Kobiet, walka o sądy, wychodzenie z białymi różami każdego 10. dnia miesiąca. W między czasie frekwencja malała. Na powtórce Czarnego Protestu było nas już tylko 50-60 osób. Martwi mnie to, że młode kobiety nie walczą o swoje. Z koleżankami robimy to dla nich.

 

Większość osób, które spotykam reaguje na nas pozytywnie. Jak się widzimy gdzieś poza manifestacjami, to mówią wprost, że podziwiają mnie za to, że walczę na ulicy. Niekiedy rozmawiam z nimi o tym, czemu sami się nie angażują. Część powstrzymuje zdrowie. Reszta tłumaczy, że się boi. Wiadomo jaka jest władza. Martwią się, że stracą pracę. Jedna osoba ma przełożonego, który popiera PiS. Nauczycielki nie wyjdą na ulice, bo boją się konsekwencji ze strony kuratoriów. Myślę, że ludzie są przestraszeni.

 

Tak naprawdę jest nas garstka. Na co dzień działa nas 10 osób. 9 dziewczyn, jeden chłopak. Większość w moim wieku. Na początku mnie też trochę zbijały z tropu komentarze, w których ludzie pytali wprost: po co ci to? Był nawet moment, że już chciałam zrezygnować, odpuścić. Koleżanki nie pozwoliły mi na to.

 

Mówiły: „Ela, kto będzie na ulicy jak nie ty?”. I taka właśnie jest prawda. No bo kto będzie się upominał o prawa kobiet, o Konstytucję, o sądy i o prawdę, gdy nas nie będzie? Nie możemy dać się zastraszyć. Wychodzimy, robimy swoje, wspieramy się.”

 

Źródło: OKO.press (Dzień Wkurzonych Kobiet. Węgorzewo, Sanok, Wałbrzych, Świnoujście, Zgorzelec)


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!





Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ao/domains/archiwumosiatynskiego.pl/public_html/app/themes/ao/single-wpis_alfabetbuntu.php on line 309