arrow search cross



Beata Siemieniako

Udostępnij

„Walczę o prawo lokatorskie nie dlatego, że akurat tę grupę społeczną obdarzyłam jakąś niezwykłą sympatią ale dlatego, że uważam, iż nie możemy sprawiać, że system się gdzieś nie domyka. Jeśli się nie domyka na lokatorów, to potem przestanie się domykać np. na pracowników, potem na kogoś innego i wtedy prędzej czy później to wróci do nas”.

 

Beata Siemieniako – prawniczka i aktywistka. Nieodpłatnie udziela porad prawnych osobom w trudnej sytuacji mieszkaniowej w Komitecie Obrony Praw Lokatorów oraz w Kancelarii Zaangażowanej Społecznie „Prawo do Prawa”. Aplikantka adwokacka, współzałożycielka i członkini Sekcji Praw Człowieka przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Współpracowała m.in. z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, ClientEarth Poland – Prawnicy dla Ziemi oraz Stowarzyszeniem im. prof. Hołdy.

 

Autorka książki „Reprywatyzując Polskę. Historia wielkiego przekrętu”. Współpracuje jako publicystka m.in. z OKO.press i „Gazetą Wyborczą”, gdzie komentuje aferę reprywatyzacyjną i politykę mieszkaniową, ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy lokatorskiej.

 

Od 2014 roku współorganizuje też pikiety, blokady eksmisji oraz spotkania lokatorskie, które mają jednoczyć środowisko osób pokrzywdzonych przez system polityki mieszkaniowej, w tym przez reprywatyzację.

 

Razem z Komitetem Obrony Praw Lokatorów w 2017 roku oprotestowała program Mieszkanie Plus, który przez partię rządzącą przedstawiany był jako projekt mający ułatwić wynajem mieszkania po niskiej cenie, z możliwością dojścia do własności. Komitet Obrony Lokatorów ostrzegał, że wadą programu jest rezygnacja z praw lokatorskich. Chodziło o zapis, według którego osoba, która zachce nająć lokal, będzie musiała podpisać oświadczenie w formie aktu notarialnego, w którym zobowiąże się do opuszczenia lokalu w terminie 14 dni od zażądania eksmisji, bez prawa do lokalu socjalnego i mieszkania tymczasowego. Beata Siemieniako ostrzegała wtedy w jednym z wywiadów:

 

„Większość osób będzie zadowolona z programu, ale już teraz jesteśmy w stanie przewidzieć, że wśród tych, którzy wezmą w nim udział, są tacy, którym noga się powinie. I nie można takim osobom powiedzieć z góry: „Słuchajcie, uprzedzamy, że jak zachorujecie na raka i będziecie chcieli ładować całą kasę w terapię, to my wam nie pomożemy”. (…) Taki jest jednak styl zarządzania PiS-u. To styl na „dobrego ojca”. Dam wam dużo tanich i dostępnych mieszkań ale w pakiecie jest taki śmierdzący bonus”.

 

Beata Siemieniako krytykuje również pomysł reform mieszkaniowych Patryka Jakiego. Uważa, że są to pseudoreformy pod publiczkę. Przekonuje, że mało w nich sensownych propozycji, a dużo populizmu, nieporozumień, absurdów oraz jawnych niesprawiedliwości.

 

„Jaki zaproponował plan reform mieszkaniowych, który nie rozwiąże żadnych problemów mieszkańców Warszawy. Co więcej, jest skrajnie niesprawiedliwy, powiela bowiem najgorsze błędy lat 90.” –  pisała w tekście dla OKO.press

 

Skąd się wzięło jej zaangażowanie?

 

„Na Erasmusie w Cardiff, prowincjonalnym brytyjskim uniwersytecie, zobaczyłam, że prawa człowieka nie są tam, w przeciwieństwie do studiów na Wydziale Prawa i Administracji UW, traktowane po macoszemu, tylko jak coś, co może się realnie przełożyć na sytuację ludzi, twoich sąsiadów. Mieszkałam wtedy na Pradze w Warszawie i wiedziałam, że ludzie dookoła mnie byli reprywatyzowani i nikt o tym nie mówił. Prawnicy się tym nie zajmowali, tylko kilku anarchistów. Pomyślałam więc, że może się na coś przydam”.

 

(EK)

 

Autor zdjęcia: Marcin Kaliński

 

Przeczytaj:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!