arrow search cross



Angelika Domańska

Udostępnij

Chciałabym, żeby faceci, zanim zaczną nas obrażać, wyzywać od wariatek wyobrazili sobie jeden dzień bez kobiet. Uświadomiliby sobie, że bez nas nie daliby sobie rady i być może zaczęli nas szanować – mówi Angelika Domańska

 

Z zawodu pośrednik w obrocie nieruchomościami . Niedokończona magister geodezji. Aktywistka stowarzyszenia Obywatele RP,  liderka Strajku Kobiet z Elbląga, samotna matka.

 

Tak w rozmowie z OKO.press Angelika Domańska tłumaczyła powody swojego zaangażowania w protesty antyrządowe:

 

– Okazuje się, że dziewczyny mają na świecie przerąbane. Wcześniej chyba nie walczyłyśmy, tak jak powinnyśmy, były pojedyncze akcje, jakieś happeningi, ale tak naprawdę musieliśmy przejść za czerwoną linię, w Polsce akurat zrobił to PiS planami zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Poseł Jarosław twierdzi, że on ma więcej praw niż zwykli obywatele. Więcej niż ja. Nie zgadzam się na to.

 

10 maja 2017 Angelika Domańska stanęła na Krakowskim Przedmieściu naprzeciw Jarosława Kaczyńskiego i kiedy on mówił o białych różach jako symbolu nienawiści, w geście protestu podniosła w górę białą różę i rozłożyła przed przemawiającym flagę Strajku Kobiet. Została poturbowana przez rozwścieczony tłum ale nie zniechęciła się i działa dalej:

 

– Idziemy na miesięcznicę, mamy prawo. Pan Kaczyński kłamie, że to są uroczystości w celu uczczenia ofiar, to jest akcja polityczna. Kaczyński obraża pamięć swego brata i pani Marii Kaczyńskiej. Ona zawsze broniła praw kobiet, była za kobietami, aż ją Rydzyk atakował, żeby nie nazywać szamba perfumerią.

 

Źródło: Oko.press (Elwira i Angelika, poturbowane miesiąc temu, znów przyjechały na miesięcznicę. Strajk Kobiet pod Pałacem)

 

Autor zdjęcia: Agata Kubis

 

Przeczytaj również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!





Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ao/domains/archiwumosiatynskiego.pl/public_html/app/themes/ao/single-wpis_alfabetbuntu.php on line 309